czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Uznany za zamordowanego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 września 2006, 21:53

Grzegorz Hubacz spod Ryk, który dwa lata temu wyjechał do pracy we Włoszech, prawdopodobnie został zamordowany. Na policyjnej liście zaginionych w tym kraju był najmłodszą osobą z naszego regionu.

- Grzegorz wyjechał do Włoch w 2004 roku - opowiada Dariusz Burek, zastępca prokuratura rejonowego w Rykach. - Nie korzystał z usług pośrednika ani biura. Miał znaleźć pracę na własną rękę. Ale niedługo po wyjeździe ślad się urwał.
Sprawą zajęły się polskie i włoskie organy ścigania. - Z zeznań świadków wyłaniają się dwie wersje wydarzeń - wyjaśnia Wojciech Pyrgała z prokuratury w Rykach, który prowadził sprawę Hubacza. - W obu chłopak wszedł do mieszkania wynajmowanego przez Polaków. Prawdopodobnie chciał się z nimi rozliczyć z jakiejś transakcji.

Prowadzący śledztwo mówi, że Hubacz mógł zostać śmiertelnie pobity. Jeden ze świadków widział jego ciało leżące w tym lokalu. Inny widział ciało człowieka wynoszone potem z mieszkania. - Tyle, że nie mamy pewności, czy to było jego ciało - dodaje Pyrgała.
Włoska prokuratura przysłała właśnie do Ryk końcowe wyniki śledztwa. - Podjęliśmy decyzję o umorzeniu postępowania - mówi prokurator Pyrgała. - Mamy przesłanki, aby sądzić, że chłopak został zamordowany. Ale nie mamy na to niezbitych dowodów. Tym bardziej, że nie odnaleziono zwłok.

- Jestem wstrząśnięty i zdenerwowany decyzją prokuratury - tłumaczy Władysław Hubacz, ojciec chłopaka. - Jeszcze do niedawna miałem zapewnienia, że śledztwo jest na dobrej drodze. A teraz zupełnie zostaje umorzone. Biorąc pod uwagę dokumenty i informacje, które posiadam, nie wierzę, aby były do tego podstawy. Żyję nadzieją, że uda się wyjaśnić, co naprawdę stało się z moim synem.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!