poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Vitaliy z UMCS najlepszym studentem zagranicznym w Polsce

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 stycznia 2015, 08:45

Pochodzący z Ukrainy student UMCS Vitaliy Smygur został nagrodzony w konkursie na najlepszego studenta zagranicznego w Polsce. Zwyciężył w kategorii studiów licencjackich.

Do konkursu "Interstudent 2014” zgłoszono 120 osób prowadzących różnego rodzaju aktywność w swoim lokalnym środowisku studenckim, działających na rzecz wielokulturowości i wyróżniających się dobrymi wynikami w nauce. Do finału przeszły 22 osoby. Kapituła konkursu w kategorii studiów licencjackich wyróżniła Vitaliya Smygura, studenta trzeciego roku ekonomii na UMCS.

- Jest mi jak najbardziej miło. To dowód na to, że to, co robię ma sens i obrałem właściwą drogę - mówi Vitaliy, który poza nauką działa w Kole Naukowym Ekonomistów, gdzie zajmuje się organizacją konferencji naukowych i szkoleń. Jest także wolontariuszem programu Projektor i Fundacji Rozwinąć Skrzydła. Do Lublina trafił w 2012 roku.

- UMCS polecili mi znajomi, którzy tu studiowali. Wiedziałem, że mogę tu zdobyć dobre wykształcenie, a poziom kształcenia jest wyższy niż na Ukrainie, gdzie wciąż nie poradzono sobie z korupcją - mówi.

W kategorii studiów magisterskich wyróżniona została studentka Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego Gabrielle Karpinski z USA. W gronie doktorantów zwyciężył pochodzący z Indii Ghanshyambhai Khatri z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Nagroda internautów przypadła natomiast Huguesowi Gentillonowi z Haiti, doktorantowi na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi, który zdobył ponad 50 tys. głosów.

W Polsce studiuje dziś ponad 40 tys. obcokrajowców. - Te liczby wciąż nas nie satysfakcjonują, ale w porównaniu z okresem sprzed 10 lat różnica jest bardzo duża. Jesteśmy w olbrzymiej odległości od Wielkiej Brytanii, czy Australii, ale możemy już porównywać się z taką potęgą, jak Włochy - mówi prof. dr hab. Włodzimierz Nykiel, odpowiedzialny za współpracę międzynarodową w Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. - Trudno wskazać konkretny wynik, jaki możemy osiągnąć, ale byłbym zadowolony, gdyby za dwa lata studiowało u nas od 80 do 100 tysięcy cudzoziemców - dodaje.

W samym Lublinie wśród ponad 74 tys. studentów jest obecnie blisko 4,5 tys. obcokrajowców. W porównaniu do ubiegłego roku akademickiego to wzrost o ponad 50 proc. Studia w Lublinie w większości wybierają obywatele Ukrainy.

- Decyduje o tym dobre położenie geopolityczne blisko granicy - przekonuje prof. Stanisław Michałowski, rektor UMCS, gdzie studiuje ponad tysiąc zagranicznych studentów (to także wzrost o blisko połowę). - Obcokrajowcy chwalą sobie także klimat. Wbrew różnym opiniom podkreślają, że są tu dobrze przyjmowani. Problemem, nad którym musimy się pochylić jest zapewnienie im możliwości pracy dorywczej, bo wielu z nich chce pracować w trakcie studiów - dodaje.

Wczoraj na UMCS rozpoczęła się dwudniowa konferencja "Studenci zagraniczni w Polsce 2015”, poświęcona procesowi umiędzynarodawiania polskich uczelni. Na wieczornej gali nagrodzono najlepszych zagranicznych studentów.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: studia UMCS Stanisław Michałowski
Magister Honoris Causa
Magister Honoris Causa
...
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Magister Honoris Causa
Magister Honoris Causa (28 stycznia 2015 o 15:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeszcze raz pytam po poprawieniu literówek:

Jak jest z tymi studentami zza (jakiejkolwiek) granicy? Skąd "idą" te pieniądze za studentami?  Bo jeśli z naszego budżetu, to ja dziękuję za takich gości liczonych w dziesiątki tysięcy (takie życzenie funkcjonariuszy uniwersyteckich) -  i jestem przeciw... Czy ktoś ma jekieś argumenty za? Oprócz tego, że dłużej zachowają swoje posadki profesorowie na prywatnych - de facto - folwarkach w państwowych uczelniach?

Rozwiń
Magister Honoris Causa
Magister Honoris Causa (28 stycznia 2015 o 15:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak jest z tymi studentami z za (jakiejkolwiek) granicy. Skąd "idą" te pieniądze za studentami. Bo jeśli z naszego budżetu, to ja dziękuję za takich gości liczonych na dziesiątki tysięcy (takie życzenie funkcjonariuszy uniwersyteckich) - to ja dziękuję i jestem przeciw... Czy ktoś ma jekieś argumenty za? Oprócz tego, że dłużej zachowają swoje posadki profesorowie na prywatnych - de facto - folawarkach w państwowych uczelniach?

Rozwiń
...
... (24 stycznia 2015 o 00:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak chcą Ukraińcy pracować to na zbiory niech zapie*****ą :)

Rozwiń
Michał
Michał (23 stycznia 2015 o 19:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Liczba zagranicznych studentów przekłada się na prestiż międzynarodowy uczelni, a więc i jej wyższą rangę w międzynarodowych rankingach - za tym idą pieniądze na rozwój uczelni i innowacje w różnych dziedzinach nauki.

Rozwiń
Gość
Gość (23 stycznia 2015 o 16:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Witam, gdy czytam ten jakże krótki (za krótki) "artykuł" to zaczynam się zastanawiać... co miał na myśli prof. dr hab. Włodzimierz Nykiel, mówiąc "byłbym zadowolony, gdyby za dwa lata studiowało u nas od 80 do 100 tysięcy cudzoziemców"??? Czy naprawdę Ci cudzoziemcy przyczynią się do wzrostu gospodarczego czy też wyjadą tak jak robi to większość Polaków? Czy będzie lepiej gdy Ci cudzoziemcy będą "bić się" o pracę z miejscowymi i czy wielki napływ cudzoziemców nie spowoduje wzrostu zachowań nacjonalistycznych (mam tu cały czas na myśli "napływ" cudzoziemców rzędu 100 tysięcy i więcej)? Ale tao są tylko moje przemyślenia. Lęków jakichś wielkich na razie nie mam.

Rektor Michałowski (i pewnie nie tylko on) mówi: "Za studentem idą pieniądze", które zasilają budżet uczelni. Chyba to miał też na myśli prof. Nykiel. Niż demograficzny sprawia, że każda sztuka się liczy, a że nauczyciele akademiccy mają coraz większy problem z coraz większą liczbą baranów, którzy zapłacili za studia i uważają, że wszystko im się należy, to już inna sprawa.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!