piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

W 1,5 godz. pociągiem do Warszawy? Najpierw przygotują objazd, potem remont

Dodano: 7 września 2016, 15:35
Autor: Dominik Smaga

Jeszcze we wrześniu zacznie się przygotowywanie objazdu pozwalającego pociągom ominąć tory między Lublinem a Dęblinem, które mają być zamknięte w czerwcu. Coraz więcej wiadomo o tym, jak wpłynie to na nasze podróże pociągami, nie tylko do stolicy. Są też znaki zapytania

Objazdową trasą dla pociągów do Warszawy będzie linia biegnąca z Lublina przez Lubartów i Parczew do Łukowa. Szlak ten jest przejezdny między Lublinem a Parczewem, a dalszy odcinek trzeba odnowić. – Prace na linii numer 30 planujemy rozpocząć jeszcze w tym miesiącu – informuje Karol Jakubowski z centrali PKP Polskie Linie Kolejowe. Roboty muszą się zakończyć przed zamknięciem szlaku z Lublina do Dęblina.

Zamknięcie planowane jest na 11 czerwca. Tego dnia pasażerów czeka rewolucja. Dalekobieżne składy z Lublina do Warszawy będą jechać przez Lubartów, Parczew i Łuków, a dalej przez Siedlce, Mińsk Mazowiecki i Warszawę Wschodnią do Centralnej. Wtedy też dystans z Lublina do centrum stolicy wzrośnie ze 175 km do ponad 220 km, a podróż wydłuży się o 40 minut. Wydłużyłaby się jeszcze bardziej, gdyby pociągi miały w Łukowie skręcać na Dęblin, by tam wracać na zwykłą trasę przez Pilawę, ale – jak dowiadujemy się nieoficjalnie – nie wchodzi to w grę.

Okazuje się też, że PKP Intercity nie planuje zabierać podróżnych ze znajdującej się na trasie objazdu stacji Radzyń Podlaski (oddalonej od samego Radzynia o kilka kilometrów). Mimo że pociągi będą mieć w tym miejscu postój techniczny.

Zagadką pozostaje za to kwestia pociągów z Lublina do Katowic i Wrocławia. Nie zgłoszono ich – jak ustaliliśmy – ani na szlak przez Łuków, ani na inną możliwą linię przez Kraśnik i Stalową Wolę. Wątpliwości w tej sprawie nie rozwiewa ani zarządca torów, ani przewoźnik.

– Obecnie uzgadniamy z przewoźnikami najlepsze rozwiązania i sposób utrzymania najlepszych połączeń na trasie Wrocław-Katowice-Lublin – odpowiadają Polskie Linie Kolejowe. Równie tajemnicza jest obsługująca połączenia spółka PKP Intercity. – Rozważane są różne scenariusze – odpisuje na nasze pytania. – O szczegółach będziemy informować jesienią.

Cała sytuacja odbije się ponadto na pociągach regionalnych, tzw. osobowych. I nie chodzi tu wyłącznie o kursy z Lublina do Dęblina, dla których jeszcze ustalane są szczegóły komunikacji zastępczej.

Zmiany dotkną nawet pasażerów szynobusów do Lubartowa i Parczewa. – Będą mieć zmienione godziny kursowania i wydłużony czas przejazdu – przyznaje Beata Górka, rzecznik marszałka województwa. Wszystko przez to, że linia jest jednotorowa, mało jest na niej miejsc, gdzie pociągi mogą się minąć, a te regionalne będą czekać aż przejadą dalekobieżne.

Do finału zbliżają się za to dwa przetargi na uzdatnienie objazdowego szlaku Zwierzyniec-Stalowa Wola Południe. Wybór jednego z wykonawców powinien się uprawomocnić w poniedziałek. W toku jest jeszcze zasadniczy przetarg na przebudowę linii między Lublinem a Otwockiem.

Czytaj więcej o: Lublin kolej pociągi
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
kokos
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 września 2016 o 13:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do kokos: Ale to było 100 lat temu , swiat idzie do przodu , miasto się rozrasta. Kazdy kto chodzi w pobliżu torów wie że tam jeżdzą pociągi , z resztą pociąg i bez trąbienia słychać z bezpiecznej odległości. Jakoś ludzie chodzą obok ulic gdzie jeżdzą ciężarówki i one nie trąbią. Poza tym trąbienie a RYK tego co jest zamontowane w lokomotywie to różnica , po co to tak RYCZY?? 99% potrąceń na torach to samobójcy a takiemu trąbienie nie pomoże. Tyle kasy ładuje się obecnie w bezsensowne ekrany akustyczne na drogach a tu w środku nocy jedzie idiota i będzie sobie trąbił dla własnej satysfakcji. To się odbija na zdrowiu tysięcy ludzi.
Rozwiń
Gość
Gość (9 września 2016 o 12:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem , czy mam rację , ale podejrzewam , że pociągi do Katowic i Wrocławia będą z Lublina jechać na okrętkę przez Rejowiec , Krasnystaw , Zawadę , Biłgoraj , Stalową Wolę , Tarnobrzeg , Kolbuszową , Rzeszów . Może jednak uda się z wykorzystaniem linii 68 zrobić pociągi na trzech grupach wagonów : jedna grupa do Krakowa , druga do Katowic , trzecia do Wrocławia . A wszystkie jadą z Lublina przez Rzeszów . Maciek z Lublina.
Rozwiń
kokos
kokos (9 września 2016 o 08:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Linia kolejowa nr 7 istniala tam zanim pobudowali wasze osiedla, a pierdzielicie o tym trąbieniu jak jacyś niepoczytalni. W okolicach osiedli często na torach przebywają jakies typki, to i trabią. Co? Ma rozjechac jełopa jednego z drugim? To trąbią. Poza tym jak rusza z pod semafora albo zbliża się do przejazdu to tez ma obowiązek trąbić. Zawsze to robili zanim pobudowali tam te wasze pudełka. Sąsiady za ścianą waszych szuflad pobudowanych z dykty 100 lat po uruchomieniu linii kolejowej spać wam nie dają to się wyładowujecie na maszynistach.
Rozwiń
kokos
kokos (9 września 2016 o 08:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Potwierdzam ,to prawda o tym trąbieniu bez potrzeby, od razu slychać czy maszynista jest normalny czy też idiota.Trąbić musi ale ten normalny robi to o wiele krócej,a dureń piłuje ile wleże co w nocy lub przy małym dziecku jest denerwujące.
Nikt nie używa sygnałów dźwiękowych bez potrzeby jełopie. Idź się doucz przepisów kolejowych.
Rozwiń
kokos
kokos (9 września 2016 o 08:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wczoraj przejeżdżał przez Puławy, czyli twoje informacje są z d.....y wyjęte.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!