sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

W COZL rozmowy ze związkami. Marszałek: Nie mamy zamiaru zamykać szpitala

Dodano: 18 lutego 2016, 12:10

Nie mamy zamiaru ani zamykać szpitala, ani ograniczać dostępu do łóżek – podkreśla marszałek Sosnowski
Nie mamy zamiaru ani zamykać szpitala, ani ograniczać dostępu do łóżek – podkreśla marszałek Sosnowski

Wczoraj Maciej Kondratowicz-Kucewicz, nowy dyrektor Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, spotkał się ze związkami zawodowymi, które działają w szpitalu.

– Poprosiłem o współpracę. Nie zauważyłem z ich strony żadnego radykalizmu. Wyznaczyliśmy kolejne spotkanie za 30 dni. Wtedy będzie możliwość bardziej wnikliwej analizy sytuacji COZL, bo będę mieć czas na zapoznanie się ze wszystkim – mówi Kondratowicz-Kucewicz. – Z kolei przedstawiciele związków będą mieć czas na przemyślenie różnych kwestii i na sformułowanie ewentualnych wniosków czy propozycji. Wszyscy jedziemy na tym samym wózku, więc mam nadzieję, że razem będziemy dążyć do poprawy sytuacji naszego szpitala.

– Rozumiemy, że dyrektor musi się wdrożyć we wszystkie sprawy związane z funkcjonowaniem COZL. Wiadomo, że po kilku dniach nie można od niego oczekiwać cudów – mówi Józef Krupa, przewodniczący zakładowej „Solidarności”. – Mówił, że chce z nami współpracować, że chodzi mu przede wszystkim o dobro naszego centrum. Czekamy na efekty. Wtedy będziemy mogli się do tego odnieść.

Tymczasem marszałek województwa lubelskiego Sławomir Sosnowski pisze otwarty list do mieszkańców regionu dotyczący odwołania prof. Elżbiety Starosławskiej ze stanowiska dyrektora COZL.

– Pragnę kategorycznie zaprzeczyć fałszywej tezie, że celem działania Zarządu [Województwa – red.] jest przekształcenie COZL w spółkę prawa handlowego. Nigdy nie było takiego zamiaru – czytamy w liście marszałka. – Również w zakresie połączenia COZL ze Szpitalem im. Jana Bożego w Lublinie nie było żadnej ostatecznej decyzji i nie zapadnie ona bez szerokich konsultacji społecznych.

Marszałek zapewnia też o pełnym dostępie do profesjonalnej opieki medycznej. – Szpital przyjmował i w dalszym ciągu przyjmuje pacjentów w pełnym zakresie procedur onkologicznych. Nie mamy zamiaru ani zamykać szpitala, ani ograniczać dostępu do łóżek – podkreśla Sosnowski. – Zmiana na stanowisku dyrektora jest podyktowana troską o dalszy los szpitala, zarówno w zakresie leczenia, jak i dokończenia inwestycji. Za głęboko krzywdzące dla środowiska lekarskiego uważam sprowadzanie całej lubelskiej onkologii do zasług jednej osoby.

Zaznacza też, że to niewłaściwe zarządzanie jednostką przez prof. Starosławską doprowadziło do straty finansowej w wysokości 1,5 mln zł co miesiąc i rosnących kosztów inwestycji.

Paweł
Ballada dziada
Don Alfonso
(36) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Paweł
Paweł (19 lutego 2016 o 21:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wierzycie mu???

Rozwiń
Ballada dziada
Ballada dziada (19 lutego 2016 o 18:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mnie nie obchodzi kto będzie rządził.Obecna dyr ;nachapała ;sie niech następny to zrobi.Tylko ja nie godzę sie na to,aby szpitalami rządzili ludzie na znający się na rzeczy.Prawdą też jest ,że tych prof pełniących po trzy funkcje powinno odciążyć sie od obowiązków,bo z żadnej nie wywiązuja sie dobrze,aby biorą duże pieniądze.Do tego dochodzą programy medyczne .Pacjent z takich osobistości nie ma pożytku,chyba ze zaliczy wizytę w prywatnym gab.W każdym szpitalu jest grupa osób robiąca karierę,lub kręcąca lody.Pewnie w każdej instytucji.W szpitalu najważnieszy powinien być pacjent,a nie jest.Ważne są czyjeś kariery,czyjeś pieniądze,szykowanie etatów dla swoich.Oddziały w każdym szpitalu funkcjonują bez kontroli.Pisze się tony papierów,stawia sie kropki ,krzyżyki.To jest priorytet.Nie ma konrtoli gdzie w tym wszystkim jest pacjent.Jak ma podawane leki.Co robią pielęgniarki,aby mieć święty spokój na dyżurach,bo niestety jak pracuje się na dwa pełne etaty to gdzies należy się przespać,w któryms momencie jest się niewydolnym w pracy.Wspomnę o lekarzach pracujących na wielu etatach.Kto ma czas zająć sie pacjentem.Jest więcej nieprawidłowości w szpitalach niż przeciętnemu Kowalskiemu się wydaje.Kowalski nie dojdzie swoich praw jak wie,że był źle leczony.Polskie szpitale jak rozgrabione zostały zakłady przemysłowe stał sie mijscem kariery dla miejscowych kacyków i ich rodzin.

Rozwiń
Don Alfonso
Don Alfonso (19 lutego 2016 o 15:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dyrektor szpitala nie musi być lekarzem, ma być dobrym DYREKTOREM!!! Lekarze niech leczą i na tym się skupią, a nie na politykierstwie (nie polityce) co robiła była Dyrektor.

Dyrektor powinien znać się na lodach, nie ma leczeniu i dobrze aby miał jakieś zaszłości w prokuraturze. Dobrze zrozumiałem?
Rozwiń
Gość
Gość (19 lutego 2016 o 15:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Konsultacje społeczne??? Facet robi sobie jaja.A może nie wie co to znaczy.Społeczeństwo to nie tylko działacze PSL. Oczywiście nie ma zamiaru zamykać tego szpitala. Zamknie ten przy Kruczkowskiego.Tym samym zwiększy ilość łóżek dla pacjentów i poprawi dostępność do opieki zdrowotnej  dla pacjentów z południowych dzielnic miasta i regionu.

Rozwiń
żal pl
żal pl (19 lutego 2016 o 12:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ZSL - MAMY ZAMIAR ŻONDZIĆ ONKOLOGIOM W LUBLINIE

kwa kwa kwa kwa

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (36)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!