sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

W Hrubieszowie miasto płoszy ptaki dronem. Inne coraz częściej wynajmują sokolnika

Dodano: 15 marca 2017, 21:09

Lublin, Ryki, Dęblin, Świdnik – rośnie liczba miast, które przy płoszeniu ptaków korzystają z usług sokolnika. Zaś w parku w Hrubieszowie do przeganiania gawronów wykorzystywany jest dron

Od pierwszych dni marca płoszymy gawrony w parku przy pomocy drona – mówi Andrzej Lisowski z Urzędu Miasta w Hrubieszowie. – Stosujemy też metodę biosoniczną (jest to metoda akustyczna, w której są wykorzystywane m.in. dźwięki wydawane przez ptaki drapieżne-red.). Na świecie za pomocą drona płoszy się ptaki na wielu plantacjach. W Polsce takiej praktyki nie ma. W tym zakresie jesteśmy pionierami.

Dron, który kupiło miasto, jest wykorzystywany do płoszenia gawronów kilka razy dziennie. – Co godzinę, półtorej – opisuje Lisowski. – Dron lata około dwudziestu kilku minut.

Do obsługi urządzenia miasto przeszkoliło jednego z pracowników. Urząd Miasta w Hrubieszowie ma też zgodę RDOŚ na zrzucanie gniazd, o ile nie ma w nich jeszcze jaj. – Dron ma kamerę, dzięki czemu możemy zajrzeć do gniazd z góry – dodaje Lisowski.

Tymczasem coraz więcej miast w regionie korzysta z usług sokolnika, który pomaga w pozbyciu się dokuczliwych ptasich koloni. – W Lublinie metoda sokolnicza dotyczy trzech lokalizacji: przy szpitalu na ul. Abramowickiej, w Ogrodzie Saskim i na cmentarzu przy ul. Lipowej – wylicza Paweł Duklewski, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie. 

Płoszenie gawronów w Ogrodzie Saskim z pomocą sokolnika rozpoczęło się w połowie lutego i potrwa dwa miesiące. – W tym roku przed wprowadzeniem sokołów na teren Ogrodu Saskiego nie było konieczne ręczne usuwanie gniazd gawronich. Nie było żadnej kolonii lęgowej – informuje Olga Mazurek-Podleśna z Urzędu Miasta w Lublinie. 

Miasto korzystało z usług sokolniczych już w poprzednich latach. Efekty są widoczne. – Pod koniec 2012 roku w Ogrodzie Saskim znajdowało się około 500 gniazd ptaków z gatunku gawron Corvus frugilegus – podaje Mazurek-Podleśna. – Była to najliczniejsza kolonia tego gatunku spośród wszystkich 9 znajdujących na terenie Lublina. Po usunięciu z drzew gniazd oraz płoszeniu metodą sokolniczą, w drugiej połowie 2013 roku nie zaobserwowano nowych gniazd, a ptaki występowały nielicznie.

Tą metodą mają być płoszone również ptaki w parku w Rykach i Dęblinie. W ubiegłym roku z usług sokolnika korzystał również Kraśnik. Kolejny rok z rzędu sokolnicy pracują też w Świdniku.

W przypadku lotniska w Świdniku jest też zgoda RDOŚ na zastosowanie innych metod płoszenia, w tym hukowej. – Jest też mowa o metodzie z wykorzystaniem tresowanego psa rasy border collie lub innego pasterskiego czy myśliwskiego – podaje Duklewski.

Póki co, pies w płoszeniu ptaków na lotniku nie pomaga. – W dokumentach do RDOŚ został wpisany pies do płoszenia ptaków, ponieważ istnieje możliwość użycia psa w przyszłości – wyjaśnia Piotr Jankowski, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Lublin. – Chcemy mieć otwartą drogę od strony formalnej.

Czytaj więcej o: ptaki gawrony dron sokolnik
Użytkownik niezarejestrowany
Wieniawiak
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 marca 2017 o 20:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Psa sie szkoli. Nie tresuje!
Rozwiń
Wieniawiak
Wieniawiak (16 marca 2017 o 17:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak urzedniki urzedu miasta siedzac zza biurka wszystko wiedza, ile gniazd i że jest mniej wron w saski. Niech te próżniaki przejdą się po godzinach pracy parkiem tak mniej wiecej 17-19 to zoboacza jakie uroki wrony funduja meiszkańcom miasta, sraja na potęgę a wrzask ich krakania przekracza wszelkie dopuszczane normy hałasu. Watpie by prezydent Żuk zapałcił im nadgodziny za spracer po saskim w godzinach popołudniowo-wieczornych i nadal bea żyli w błogiej nieświadomosci i okłamywac lud
Rozwiń
Gość
Gość (16 marca 2017 o 08:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zapraszamy do lewartowa
Rozwiń
Gość
Gość (16 marca 2017 o 08:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A w Lubartowie nie straszy się ptaków, nie zrzuca gniazd, nie wchodzi do parku...
Rozwiń
Gość
Gość (16 marca 2017 o 02:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
proszę Pana od ochrony środowiska, czy Pan wie że gawrony to ptaki ktore bytuja tylko w miastach , przy ludziach, niech się Pan przejedzie do najbliższego lasu i poszuka gniazda gawrona, wycieliście malpi gaj, na cmentarzu zostały resztki niegdys bujnego zadrzewienia , to gdzie te ptaki maja zakladać gniazda, człowiek zdewastował środowisko, jeszcze troche zostanie sam, tylko że sam nie potrafi przetrwac, bo ten świat jest tak urzadzony że symbioza jest tym co trzyma to wszystko jeszcze razem i na koniec, niegdys tak popularne żolte wiosenne nadrzeczne kwiaty zwane kaczeńcami porastały łąki wokol Hrubieszowa, niech Pan dzisiaj znajdzie chociaż jeden krzaczek, tak powoli sie unicestwiamy, narzekamy na smog i jednoczesnie masowo trzebimy drzewostan, jeżeli ktos nie widzi tego zwiazku człowieka z przyroda to tylko nalezy współczuc, a tak dla ciekawości ilr miasto zapłaciło za to cudo techniki?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!