niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Brakuje dawców narządów, bo ludzie niewiele wiedzą o przeszczepach. Pani Agata przeszła aż dwa

Dodano: 19 kwietnia 2016, 21:22

Agata Wnuczek z Lublina przeszła dwa przeszczepy nerek, fot. Maciej Kaczanowski<br />
Agata Wnuczek z Lublina przeszła dwa przeszczepy nerek, fot. Maciej Kaczanowski

W województwie lubelskim jest kilkakrotnie mniej pobrań narządów w porównaniu z regionami zachodnimi – wynika ze statystyk przedstawionych podczas wtorkowego spotkania z pacjentami po przeszczepach nerek i specjalistami od transplantologii.

Agata Wnuczek z Lublina przeszła dwa przeszczepy nerek. – Na pierwszy czekałam 5 miesięcy, na drugi ponad rok. Oba były wykonane po pobraniu od zmarłego dawcy. Na początku był pomysł przeszczepu rodzinnego, ale po badaniach rodzice nie zostali do niego zakwalifikowani – mówi pani Agata, która wzięła udział w spotkaniu. – Od drugiego przeszczepu minęły dwa lata. Czuję się dobrze.

Przed pierwszym przeszczepem pani Agata trzy razy w tygodniu chodziła na hemodializy. – Jednorazowo spędzałam w szpitalu pięć godzin. Przed drugim przeszczepem byłam dializowana w systemie otrzewnowym, co jest już trochę wygodniejsze – opowiada kobieta. – Można to wykonywać w warunkach domowych. Ale dopiero teraz, po przeszczepie, nareszcie czuję się swobodnie.

Przeszczepy po pobraniu narządu od zmarłych dawców zdarzają się najczęściej. Te od żywych dawców cały czas są rzadkością. – Świadomość społeczna w tym zakresie jest mizerna – zaznacza prof. dr hab. n med. Sławomir Rudzki, kierownik I Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Leczenia Żywieniowego UM w Lublinie. – Dlatego prowadzimy szereg akcji edukacyjnych, organizujemy też szkolenia dla księży, z którymi rodzina chce porozmawiać,zanim zgodzi się na pobranie narządu od bliskiej osoby.

Mimo to w Lubelskiem wskaźnik ilości pobrań narządów na milion mieszkańców jest niski. – W 2009 roku wynosił 5,5, podczas gdy np. w woj. zachodniopomorskim było to 34,7 – informuje prof. Rudzki. W 2011 roku było już u nas lepiej – wskaźnik wynosił 9,5, a w 2012 – 8,2. 

W 2014 roku w lubelskim ośrodku zostało wykonanych 29 przeszczepów nerek, w ubiegłym roku – 23, a od początku tego roku – 7.

Czytaj więcej o: Lublin przeszczep narządów
Gość
Gość
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 kwietnia 2016 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Przeszczepy po pobraniu narządu od zmarłych dawców zdarzają się najczęściej. Te od żywych dawców cały czas są rzadkością. – Świadomość społeczna w tym zakresie jest mizerna – zaznacza prof. dr hab. n med. Sławomir Rudzki" A szanowny Pan profesor oddał już swoją jedną nadliczbową nerkę, płat płuca lub też kawałek wątroby? po co takie głupoty gadać, że ludzie nie chcą, że świadomość ludzi jest mizerna. Ludzie chcą pomagać. Ostatnio mój kolega wyraził zgodę na donację od swojej matki. Zamiast marudzić o słabym doinformowaniu - informujcie! Zamiast marudzić o mizernej świadomości - uświadamiajcie! Proszę mi pokazać w tym pożal się Boże artykule, gdzie są potrzebne dla przyszłych dawców informacje. Gdzie podaliście adres placówki, która wytłumaczy z czym wiąże się donacja? Gdzie jest strony WWW, która traktuje o przeszczepach? Gdzie, pytam. Nigdzie. Więc przestańcie płakać, że nie ma dawców. Oni są i z chęcią pomogą jako żyjący bądź jako zmarli. Pomogą.
Rozwiń
Gość
Gość (20 kwietnia 2016 o 08:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale jak mam oddać organy de facto nie zmarłego skoro nie ufam do takiego stopnia lekarzom, żeby wierzyć w ich diagnozę. Poza tym sama definicja śmierci nie jest taka sama w każdym kraju, więc to kolejny powód do podejrzliwości.
Rozwiń
Gość
Gość (20 kwietnia 2016 o 02:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niezbędny jest dawca, toteż zaraz ktoś tu zginie, tylko jeszcze nie wiem, kto?
Rozwiń
Gość
Gość (19 kwietnia 2016 o 22:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w chinach dużo wiedzą ,w dawnej jugosławi wiedzą ,teraz zagineło kilkanaście tysięcy młodych uchodzców,to na co poszli ,jak nie na części? to śliski temat,tu niby cacy ratowanie życia ,ale to też ma 2 dno ,mroczne jak wszyscy diabli z całym piekłem,kiedyś dr.Religa w wywiadzie powiedział,że miał serce i 2 biorcó ;dziewczynke i starego biskupa,zgadnijcie komu sie serce dostało? najwidocznjej biskup nie życzył sobie Pana za szybko widzieć,taka jest ich wiara,do której tak namwiają
Rozwiń
Gość
Gość (19 kwietnia 2016 o 21:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie nie nie.. to zosatało zabite w sowim czasie, bo nikt nigdy więcej przez tego pana nie będzie więcej skrzywdzony czy kaj to tam leciało...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!