czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

W Lublinie będzie podatek od posiadania psa. 108 zł rocznie

Dodano: 2 września 2010, 16:29

Prezydent planuje wprowadzić podatek od posiadania psa. Za jednego czworonoga rocznie będziemy musieli zapłacić 108 zł. To dwa razy więcej niż w innych miastach. Unikniemy opłaty, jeśli oznaczymy naszego psa chipem cyfrowym. Ale to kosztuje niewiele mniej.

– Rocznie mam płacić za moje dwa psy ponad 200 zł?! To skandal – irytuje się pani Anna z ulicy Turystycznej. – Zarabiam miesięcznie lekko ponad dwa tysiące zł, sama prowadzę dom, dla mnie taka kwota jest za duża – dodaje.

16 września radni będą zastanawiać się, czy wprowadzić opłatę od posiadania psa. W tej chwili takiego obowiązku nie ma. Według projektu uchwały przygotowanego przez urzędników, rocznie za jednego czworonoga zapłacilibyśmy 108 zł.

Dlaczego Ratusz chce wprowadzić taki podatek? – Będzie to impuls do tego, by oznakować sobie psa – mówi Anna Adamowicz, dyrektor miejskiego Wydziału Podatków i Egzekucji.

W czym może pomóc założenie chipu? – Dzięki temu psy nie będą trafiały do schroniska, bo strażnicy miejscy będą mogli szybko sprawdzić, do kogo należy znaleziony zwierze i czy np. jest szczepione, jeśli kogoś pogryzie – wyjaśnia Joanna Oniszko z Wydziału Ochrony Środowiska lubelskiego magistratu.
Czy 108 zł to nie za dużo? – Jeśli podzielimy to na dwanaście miesięcy, to wychodzi 9 zł miesięcznie – zaznacza dyrektor Adamowicz.

W uzasadnieniu swojego pomysłu Ratusz podpiera się przykładem innych miast, gdzie obowiązuje taka opłata. Problem w tym, że w Lublinie podatek od psa będzie dwa razy wyższy.

– U nas opłata wynosi 50 zł rocznie – mówi Tomasz Klek z Urzędu Miasta w Szczecinie.
W Poznaniu właściciele psów płacą 55 zł, a w Kielcach 45. Jeszcze mniej płacą w Świdniku. – Kilka lat temu podatek wynosił 40 zł, ale bardzo mało osób płaciło – mówi Artur Soboń, sekretarz miasta. – Teraz wynosi 20 zł, ale i tak ci, którzy nie płacili nadal nie płacą. Widać, że tak duży podatek nie ma sensu – dodaje.

Według lubelskiego projektu z opłaty zwolnione będą osoby, które oznakują psa elektronicznym chipem. Nie zapłacą też ludzie powyżej 65 roku życia, którzy sami się utrzymują.

Problem w tym, że za wszczepienie zwierzęciu chipa pod skórę zapłacimy niewiele mniej. – Chip kosztuje 80 zł – mówi Waldemar Kotowicz z lecznicy dla zwierząt przy ulicy Tymiankowej.

Radni bardzo różnie oceniają projekt. – Ja jestem na nie. To dodatkowe obciążenie dotknie przede wszystkim ludzi niezamożnych, samotnych, emerytów i rencistów – mówi radny Sylwester Tułajew z PiS.

– Popieram wprowadzenie takiej opłaty, jednak zastawiam się nad kwotą. Na pewno pieniądze z tego podatku powinny być przekazywane na edukację właścicieli psów w kwestii sprzątania po swoich czworonogach – zauważa radny Dariusz Sadowski (niezrzeszony).

Jeśli radni się zgodzą, podatek będzie obowiązywał od przyszłego roku. Ratusz szacuje, że przyniósłby miastu około pół miliona złotych rocznie.
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
bambosh
jon
(111) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 stycznia 2017 o 19:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Biorąc pod uwagę wszystkie uciążliwości związane z trzymaniem pas w mieście podatki są dużo za małe. Powinny być takie żeby nikomu o zdrowych zmysłach nie przyszło do głowy hodowanie psa w mieście.
Rozwiń
bambosh
bambosh (26 lutego 2011 o 13:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='jon' timestamp='1298666690' post='442787']
tobie się coś pomyliło chyba ! pies swobodnie po zielonej trawie to może sobie chodzić na wsi, na ogrodzonej posesji. w mieście - nigdy.
zdrowy rozum i logika powinny nakazywać , że w dużym mieście, w bloku pies nie ma warunków do życia zgodnie ze swoją naturą. ale te cechy u " miłośników " piesków chyba nie występują .
czy to jest normalne jak trzyma się syberiany czy husky w bloku , w naszym klimacie przy upałach 35 stopniowych ? pojemnik na odchody w naszych warunkach powinien stać przy każdym bloku !
w moim na każdej klatce jest 3-5 piesków x 6 klatek = ok. 20 psów walących co rano i wieczór pod balkonem, pod klatką i na środku chodnika
jak jesteś takim miłośnikiem - trzeba było na wsi mieszkać, miałbyś kury, pieski, koty trzodę - co dusza zapragnie
[/quote]
Też tak myślę jak Ty. Mieszkałem na wsi ponad 30 lat,zawsze mieliśmy psa-bo pies na wsi powinien być,bo jest niejako "zastępcą gospodarza". Nawet nie mam nic przeciwko,aby ktoś na wsi miał więcej niż jednego psa,o ile jest rozsądny i dobrze je karmi i postępuje z nimi. Teraz mieszkam w bloku i w życiu żadnego psa do mieszkania w bloku nie wezmę,bo uważam,że zwierzę się w mieście po prostu męczy i stresuje. W dodatku dochodzi jeszcze problem psich odchodów na trawnikach,itd. Jestem niemalże 100% pewny,że gdyby nawet były pojemniki na psie kupy i nawet w odpowiednich miejscach,to i tak mało kto będzie sprzątał po swoim psie z trawnika czy chodnika.
Rozwiń
jon
jon (25 lutego 2011 o 21:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='wlasciciel' timestamp='1283451201' post='340600']
Podatek od posiadania psa... bardzo słusznie, jestem jak najbardziej za tylko mam kilka uwag bo wydaje się to mało logiczne.

"Według projektu uchwały przygotowanego przez urzędników, rocznie za jednego czworonoga zapłacilibyśmy 108 zł."

Nie ma najpmiejszego problemu, tylko moje pytanie brzmi: NA CO PÓJDĄ TE PIENIĄDZE?
Jeśli na stworzenie miejsc, w których pies będzie mógł swobodnie chodzić po zielonej trawie (a nie jak dotychczas po trawie nafaszerowanej porozbijanymi butelkami, szklem i innego rodzaju syfem narażającym czworonoga na pokaleczenie się) czy na stworzenie specjalnych pojemników przeznaczonych do umieszczania w nich odchodów swojego pupilka (a nie wszelkiego rodzaju śmieci: puszek, papierów, butelek przez wszystkich przechodniów itp.) to jet to świetny pomysł.

Jeśli natomiast (jak mówi pan D. Sadowski) kasa pójdzie na:

"Na pewno pieniądze z tego podatku powinny być przekazywane na edukację właścicieli psów w kwestii sprzątania po swoich czworonogach"

Hmm. Trąbi się o tym już od dawna ale GDZIE wlaściciele psów mają WYRZUCAĆ ich ODCHODY?! W kwestii edukacji do sprzątania po czworonogach... hmm... dla nieświadomych mówię, że ma się to tak:
Odchodów zwierzęcych wyrzucać do zwykłych koszy na śmieci - nie można, do pojemników umieszczonych w altanach śmietnikowych - nie można. A dlaczego? Ponieważ jeśli pan w mundurze z napisem STRAŻ MIEJSKA złapie osobę która tak czyni, obdarzy ją mandatem... a zostawić odchodów tam gdzie pies narobił - nie będzie można. Zatem moje pytanie brzmi: GDZIE WYRZUCAĆ SKORO NIGDZIE NIE MOŻNA??!

Więc logiki we wprowadzeniu takiego podatku nie ma, no chyba że chodzi tu o dodatkową kasę dla miasta i urzędasów za nic nie robienie -jak dotychczas- to rozumiem <żenada>
Zatem żeby to miało ręce i nogi należy stworzyć takie pojemniki gdzie właściciele będą mogli umieszczać tam wydaliny swojego psa.

"Według lubelskiego projektu z opłaty zwolnione będą osoby, które oznakują psa elektronicznym chipem. Nie zapłacą też ludzie powyżej 65 roku życia, którzy sami się utrzymują."

A tu mamy kolejny absurd! Albo egzekwowane jest to od wszystkich właścicieli czworonogów albo możecie się wypchać takimi przepisami i połowicznym egzekwowaniem. Jak patrze na te wymysły radnych to przychodzi mi na myśl pewien cytat: "Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze od innych."

Z tego wynika że taka babcia i taki dziadek po 65 roku życia może mieć do woli nieopodatkowanych piesków... bo co? bo kupa tych piesków ładniej pachnie?

Czy jest tu jakiś sens???!
[/quote]
tobie się coś pomyliło chyba ! pies swobodnie po zielonej trawie to może sobie chodzić na wsi, na ogrodzonej posesji. w mieście - nigdy.
zdrowy rozum i logika powinny nakazywać , że w dużym mieście, w bloku pies nie ma warunków do życia zgodnie ze swoją naturą. ale te cechy u " miłośników " piesków chyba nie występują .
czy to jest normalne jak trzyma się syberiany czy husky w bloku , w naszym klimacie przy upałach 35 stopniowych ? pojemnik na odchody w naszych warunkach powinien stać przy każdym bloku !
w moim na każdej klatce jest 3-5 piesków x 6 klatek = ok. 20 psów walących co rano i wieczór pod balkonem, pod klatką i na środku chodnika
jak jesteś takim miłośnikiem - trzeba było na wsi mieszkać, miałbyś kury, pieski, koty trzodę - co dusza zapragnie
Rozwiń
Babunia
Babunia (24 lutego 2011 o 12:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gdzie najtaniej wszczepie chipa i wyrobie paszport dla mojego pieska ?
Rozwiń
bambosh
bambosh (7 września 2010 o 13:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='lol' date='05 wrzesień 2010 - 14:37 ' timestamp='1283690278' post='341863']
Czytam te wypowiedzi i obraz polaków wyłania się straszny. Zawistni, ziejący agresją, przygłupawe mamuśki z deb***nymi teskatmi. Typowy polaczek wredniaczek. Sami/same przyjechali/ły z zabitych dechami dziur pod lubartowem czy innym krasnymstawem gdzie wychowywali/ły sie razem z psami, krowami, świniami wśród ich odchodów, a teraz wielkopańskie maniery nagle im psy przeszkadają. Kołtuneria, w domu mają większy syf niż te psy zostawiają na ulicy ale przecież to teraz wielkie państwo i damy z miasta. Rzygać się chce
[/quote]
...i tu się grubo mylicie Moi Drodzy! Bo na wsi pies jest potrzebny: popilnuje podwórka,pobiegnie w pole,z właścicielem(gospodarzem)pójdzie do lasu-a tam pogoni zająca i się zrelaksuje... A na co w sumie jest pies w mieście?-chyba tylko po to,aby wyć w mieszkaniu(gdy jest sam) i wku*wiać sąsiadów którym małe dzieci śpią,lub obgryzać meble z nudów... Wyjątkiem w mieście są niepełnosprawni,którym pies pomaga w życiu codziennym.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (111)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!