środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

W Lublinie już grzeją. LPEC: Dzwonią do nas mieszkańcy kolejnych spółdzielni

Dodano: 22 września 2016, 20:07
Autor: drs

(fot. Paweł Buczkowski)
(fot. Paweł Buczkowski)

Cztery duże spółdzielnie mieszkaniowe zdecydowały się na włączenie ogrzewania z miejskiej sieci ciepłowniczej. Na ciepłe żeberka wielu innych mieszkańców jeszcze poczekać.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

O rozpoczęciu sezonu grzewczego już od wielu lat decyduje nie wojewoda, ale poszczególni zarządcy nieruchomości. I to wyłącznie od nich zależy, czy kaloryfery w blokowiskach zrobią się ciepłe.

– Przyszła pora, trzeba było włączyć ogrzewanie – stwierdza Wojciech Lewandowski, zastępca prezesa ds. eksploatacji w Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Tu w czwartek rano ciepło popłynęło do 13 tysięcy mieszkań. Sugerowali to sami lokatorzy. – Jak się mieszka w budynku LSM, to się czuje dokładnie to samo, co i pozostali mieszkańcy. A prognozy na najbliższe dni są niekorzystne, może popadać deszcz, a już teraz wilgotność powietrza jest duża.

W najbliższym czasie temperatura może spadać nad ranem do zaledwie 6 st. Celsjusza. Prognozowane są też opady deszczu, a jeszcze większe ochłodzenie może nam przynieść końcówka września.

– Dyspozycję złożyły u nas największe spółdzielnie: Czechów, Czuby, Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa oraz Kolejarz – wylicza Piotr Krzysztof Kuty z Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

W piątek rano ciepłe żeberka mają przywitać mieszkańców spółdzielni mieszkaniowej Rudnik.

Miejska spółka zajmująca się dystrybucją ciepła kupuje je w dwóch źródłach: elektrociepłowni na Wrotkowie i mniejszej, na terenie dawnej Fabryki Samochodów. Właśnie stąd ciepło trafia do sieci mierzącej prawie 440 kilometrów i ogrzewającej ćwierć miliona mieszkańców Lublina.

– Dzwonią już do nas mieszkańcy kolejnych spółdzielni – przyznaje rzecznik LPEC. Spółka radzi dzwoniącym, żeby o włączenie ogrzewania prosili bezpośrednio zarządców budynków.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!