sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

W miejscu byłego Toru Lublin mogą powstać bloki. Miasto nie musi zwracać gruntów

Dodano: 3 listopada 2015, 10:57
Autor: Dominik Smaga

Miasto nie musi zwracać spadkobiercy dawnego właściciela gruntów po nieczynnym już torze kartingowym przy ul. Zemborzyckiej. Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny. Oznacza to, że w miejscu toru będą mogły powstać bloki mieszkalne

Cała sprawa ma swój początek w decyzji wywłaszczeniowej z 1977 r. Właśnie wtedy, na wniosek Polskiego Związku Motorowego, odebrano właścicielowi nieruchomość potrzebną pod budowę toru kartingowego i autodromu. Tor działał tu przez dziesięciolecia i zapewne działałby do dziś, gdyby nie decyzje władz miasta skutkujące powstaniem w pobliżu nowych bloków. Ich lokatorzy skarżyli się na hałas i kierowali protesty do Ratusza.

PZMot, był gospodarzem obiektu, ale nie właścicielem nieruchomości, a jedynie jej użytkownikiem wieczystym. Właścicielem był (i jest nadal) samorząd Lublina. Gdy w 2011 r. miasto czterokrotnie podniosło stawkę opłaty za użytkowanie wieczyste i PZMot zrezygnował z toru (wpływ na to miały też protesty mieszkańców pobliskich bloków), a prawo użytkowania gruntu związek sprzedał deweloperskiej firmie Interbud. Wtedy odezwali się spadkobiercy dawnego właściciela, któremu w 1977 r. zabierano ziemię.

– Spadkobierca wystąpił z żądaniem zwrotu nieruchomości – informuje Małgorzata Zdunek, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta. Zgodnie z prawem odebraną ziemię trzeba zwrócić, jeśli nie zrealizowano tego, co było powodem wywłaszczenia. – Naszym zdaniem nieruchomość została wykorzystana zgodnie z celem wywłaszczenia, bo tor kartingowy tu powstał – dodaje Zdunek. Dodaje, że nie ma przeszkód, by później nieruchomość wykorzystać inaczej.

Do tego samego wniosku co Ratusz doszli też urzędnicy starostwa, które rozpatrywało wniosek spadkobierców. Starosta uznał, że o zwrocie dawnego toru nie ma mowy, ale wojewoda uchylił ten punkt decyzji. Miasto poszło z wojewodą do sądu i wygrało.

Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał rację urzędnikom miasta i starostwa. Stwierdził, że nie jest wystarczającym powodem do zwrotu ziemi zabranej pod tor fakt, że po latach tor zamknięto, a ziemię postanowiono przeznaczyć na inny cel. Wyrok nie jest prawomocny.

Działkowicze na wylocie

To nie jedyna ciekawa sprawa dotycząca zwrotu dawnym właścicielom nieruchomości należących obecnie do miasta. W starostwie toczy się postępowanie w sprawie ogródków działkowych wzdłuż ul. Kazimierza Wielkiego obok hali Globus. Ziemia była odebrana pod budowę osiedla mieszkaniowego. Ratusz twierdzi, że ogródki działkowe trudno uznać za część osiedla, co stawia miasto na przegranej pozycji.

Czytaj więcej o: Lublin Tor Lublin Zemborzycka
Niewolnik u Zamoyskich
Gość
Gość
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Niewolnik u Zamoyskich
Niewolnik u Zamoyskich (4 listopada 2015 o 08:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dziwne. Ktoś jest właścicielem działki. Miasto zabiera mu tą działkę pod tor. Miasto sprzedaje działkę i ma na tym hajs. Właściciel chce odzyskać działkę a nie może bo developer będzie budować. Dziwne w polsce jest prawo własności.

Jaki właściciel?Cwaniaczek od reformy rolnej krócej siał buraki niż dzialał tor.Dostał pieniążki adekwatne na tamte czasy choć sam nigdy poprzednim wywłaszczonym właścicielom grosza nie uronil.Dlaczego w naszym kraju prawo działa wstecz tylko kilkadziesiąt,nie kilkaset lat?

Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2015 o 14:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To tylko pokazuje w jakim państwie żyjemy. Jak Żuk będzie chciał to wywłaszczy każdego właściciela działki płacąc mu jakieś ochłapy zamiast odszkodowania tłumacząc, że działka niskiej wartości i przeznaczona np. pod wysypisko śmieci. Wysypisko będzie przez kilka lat, a potem Żuk postanowi zbudować tam galerię handlową. Przekręt gotowy. Działka zdobyta za grosze, a sprzedana inwestorowi za miliony.
Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2015 o 13:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W nowych blokach wybudowanych na byłym torze, (giełdzie) będzie straszyło. To pewne.
Rozwiń
August
August (3 listopada 2015 o 13:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Miasto już dawno chciało Tor sprzedać dlatego podnosiło stawki za dzierżawę zmuszając tym samym do rezygnacji PZMotu.Wkurza mnie argument że mieszkańcy osiedla się skarżyli.....tory też niedługo rozbiorą bo tym co koło lasu się pobudowali będzie pociąg przeszkadzać?Nie podobała się lokalizacja trzeba było mieszkania nie kupować!Każdy wie że za wycinką drzew,za schrzanionym torem rowerowym i sprzedanym Torem stoi duża kasa która na pewno nie poszła na bieżące sprawy miasta.Może ratusz by się z mieszkańcami rozliczył?Pokazał co ile kosztowało i co schrzanili?

Miasto nie mogło sprzedać toru, bo nie miało prawa do niego. Podniesienie stawek dzierżawy wymusiło prawo (stara stawka - 20 tys zł/rok za 8 ha gruntu w mieście to kpina i niegospodarność miasta).

Miasto chciało zlikwidować tor, bo był uciążliwy dla środowiska.

Zanieczyszczasz środowisko (hałas wg prawa jest zanieczyszczeniem) - ponosisz konsekwencje: ograniczasz emisję albo płacisz kary.

To, że sąsiad np. srał na twoje pole przez 100 lat nie znaczy, że może srać dalej, bo był srał już wcześniej...

W prawie ochrony środowiska nie ma pojęcia prawa pierwszeństwa (to dobre w piaskownicy albo na plaży). Możesz hałasować, ale na swojej posiadłości, a nie w promieniu 2 km! I nie ważne, że robiłeś to przez 40 lat, bo nikt nie protestował. Warunki otoczenia się zmieniły, a w związku  z tym musisz ograniczyć emisję...

Zakute w kaski motocyklowe łby tego nie rozumieją. PZMot zdawał sobie sprawę, że przegra sprawę sądową i dlatego sprzedał tor....

A mieszkańcy kupując tam mieszkania po prostu wiedzieli, że chroni ich prawo ochrony środowiska. Tyle, że w normalnym państwie tor zostałby zamknięty w ciągu 6 m-cy od wybudowania bloków, a nie po 7 latach.

Rozwiń
Jan z Lublina
Jan z Lublina (3 listopada 2015 o 13:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bardzo pięknie, jeszcze zróbcie porządek z tymi ogródkami przy Al. Unii Lubelskiej i wreszcie to miasto nabierze blasku.
Chcesz mieć działkę ?
Kup sobie, wiele wolnych czeka w Motyczu, Dysie, Ciecierzynie, Niemcach i innych podlubelskich wsiach.
Pozdrawiam!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!