poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

W mieście nie ma trzeciej strefy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 listopada 2004, 22:08

Taksówkarz nie ma prawa w obrębie granic miasta przełączyć taksometru na taryfę podmiejską. Nawet jeśli przy drodze stoi znak „Taxi – 3 strefa”. Takie tablice to już przeżytek. Ale nie wszyscy kierowcy chcą o tym pamiętać.

– Od kilku lat systematycznie jeżdżę taksówką z centrum miasta na Sławinek. Przy wjeździe na ulicę Zbożową taryfiarz przełącza taryfikator na trzecią strefę, czyli podmiejską – mówi Zofia Powalska, nasza Czytelniczka. – Dlaczego muszę płacić więcej? Przecież Sławinek nie leży za miastem.
Postanowiliśmy wyjaśnić tę sprawę. Okazało się, że nawet jeśli w granicach miasta stoi znak „Taxi – 3 strefa”, to... nic nie znaczy.
– W najnowszym kodeksie drogowym takiego znaku już nie ma. Staramy się więc systematycznie je usuwać – mówi Mirosław Kalinowski z Urzędu Miasta. – Strefę miejską wyznaczają obowiązujące granice miasta.
Dlaczego pani Powalska płaciła więcej? – zapytaliśmy szefa korporacji, z usług której korzystała ostatnio nasza Czytelniczka.
– Gdybym wiedział, który to kierowca, musiałby zwrócić za cały kurs – nie ukrywa wzburzenia prezes „Damel Taxi”. – Często „naciągamy” granice miasta tak, aby iść na rękę naszym klientom. Kurs na osiedla Lipniak, Borek czy nad Zalew Zemborzycki traktujemy jak kurs w granicach miasta.
Teraz możemy walczyć z nieuczciwymi taksówkarzami. Z pomocą przychodzą kasy fiskalne. – Pasażer powinien zatrzymać paragon, to jest podstawa reklamacji – mówią szefowie lubelskich korporacji taksówkowych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!