środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Wkrótce strajk kobiet. Co na to lubelscy pracodawcy? "Będzie trudno. W sekretariacie pracują same panie"

Dodano: 29 września 2016, 11:50

(fot. Wojciech Nieśpiałowski)
(fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Jednodniowy strajk przeciwko zaostrzeniu przepisów dotyczących aborcji zapowiadają tysiące kobiet w całej Polsce. W poniedziałek nie zamierzają pojawić się w pracy. – Poglądy naszych pracowników są ich prywatną sprawą – komentują rzecznicy lubelskich urzędów i uczelni.

Wszystko zaczęło się od postu Krystyny Jandy, która na portalu społecznościowym przypomniała, że 40 lat temu 90 proc. irlandzkich kobiet przerwało pracę, co rozpoczęło prawdziwą rewolucję. Niemal natychmiast na Facebooku zawiązało się wydarzenie „Ogólnopolski strajk kobiet”. Do wczoraj udział w nim zapowiedziało ponad 52 tys. osób., a kolejnych 68 tys. jest „zainteresowana”.

Zamiast iść do biur, sklepów czy uczelni kobiety spotkają się na debatach i pikietach. Co na to pracodawcy? – Jeżeli studentki nie przyjdą tego dnia na moje zajęcia to nie wyciągnę wobec nich żadnych konsekwencji – zapowiada dr Dagmara Woźniakowska-Fajst z Uniwersytetu Warszawskiego. „Wolne” tego dnia dała tez swoim pracownicom warszawska redakcja Gazety Wyborczej.

Na tak otwarte poparcie kobiecego protestu lubelskie instytucje się jednak nie zdecydowały.
– Poglądy pracowników urzędu są ich prywatną sprawą – mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta Lublina. – Każdy sam decyduje kiedy chce korzystać z dni wolnych od pracy. 

– Pracodawca nie może zawierać głosu w sprawach dotyczących sumienia pracowników – wtóruje Beata Górka, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego. – Zgodnie z prawem każdy pracownik może wziąć urlop po uzgodnieniu jego terminu z przełożonym lub urlop na żądanie.

– Jako uczelnia nie będziemy zajmować stanowiska w tej sprawie – mówi Aneta Adamska, rzeczniczka UMCS. – Decyzja o włączeniu się do akcji to indywidualna sprawa każdego.

Wielu pracodawców przyznaje jednak, że obawia się poniedziałku. – Nasz zespół składa się niemal wyłącznie z kobiet. Boimy się o to, jak będziemy funkcjonować jeśli wszystkie zdecydują się nie przyjść od pracy – usłyszeliśmy w jednej z sieci handlowych. – Nie ingerujemy jednak w ich decyzje. Mamy nadzieję, że będą na tyle rozsądne i ustalą między sobą sposób strajkowania nie wiążący się z paraliżem sieci.

– Liczę się z tym, że będzie trudno. Mój sekretariat to same panie – przyznaje lubelski przedsiębiorca. – Boję się, że w poniedziałek nie stawią się w pracy, ale z drugiej strony rozumiem ich potrzebę zajęcia stanowiska w tak ważnej sprawie.

Wiele kobiet nie wyobraża sobie, że mogłaby nie wziąć udziału w strajku. – Zadzwonię rano do pracy, że biorę urlop na żądanie. Wczoraj powiedziałam o tym wczoraj. Szef na pewno słyszał, ale nie zareagował. Jestem przekonana, że nie będzie miał o to pretensji – mówi Anna, księgowa.

Co o tej inicjatywie sądzi premier Beata Szydło? Zapytali o to dziennikarze na konferencji ws. rekonstrukcji rządu. Premier odpowiedziała krótko: Mogę mówić za siebie, ja przyjdę w poniedziałek do pracy.

W stolicy i w regionie

W Białej Podlaskiej uczestniczki ogólnopolskiego Strajku Kobiet mają się spotkać o godz. 10 na Placu Wolności. Swój sprzeciw zamierzają wyrażać przez sześć godzin, dlatego zabiorą ze sobą koszyki z przekąskami i ciepłymi napojami. W Lublinie panie zastanawiają się jeszcze, jaką formę protestu zastosują. Największa manifestacja w poniedziałek szykuje się w Warszawie.

Czytaj więcej o: Lublin strajk kobiet
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(70) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 września 2016 o 14:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Już wiem, dlaczego spada czytelnictwo Dziennika Wschodniego. Jak sie zajmujecie rozdmuchiwaniem problemu, korego nie ma i podsycacie kobiety do nienawiści wobec swoich dzieci, to sie nie dziwcie. Nie wpisujcie się w linię wrogów życia. Najpierw etyka potem technika, najpierw być, potem mieć. Nie dziwcie się, że ktoś was potraktuje kiedyś, jak wy traktujecie swoje dzieci. Naprawdę, większośc ludzi w Polsce jest za życie. Ta śmiertelna akcja tylko to potwierdza. I jeszcze dajecie się manipulować. Nie będę pisał przez kogo. To widać - po twarzach. Szkoda Was.
Rozwiń
Gość
Gość (30 września 2016 o 14:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mamy nadzieję, że będą na tyle rozsądne i ustalą między sobą sposób strajkowania Ten cytat mówi sam za siebie. Nie są rozsądne, bo siebie nienawidzą.
Rozwiń
Gość
Gość (30 września 2016 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tylko kobiety powinny decydowac w sprawie aborcji a nie politycy ja jestem za aborcja w obecnym prawie
Rozwiń
bleeeeeee
bleeeeeee (30 września 2016 o 11:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
A u mnie w firmie jak jakaś baba nie przyjdzie w poniedziałek to wyciągam pełne konsekwencje służbowe. Uprzedzam.
to w termach w toruniu tez niewiasty pracuja, straszne.
Rozwiń
bleeeeeee
bleeeeeee (30 września 2016 o 10:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Jak się patrzę na te twarze to sama jestem za aborcją...
pokaz swoja, zebysmy sie wszyscy mogli posmiac.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (70)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!