wtorek, 19 września 2017 r.

Lublin

W PSK 4 powstanie Centrum Urazowe. Będą szybciej ratować życie

Dodano: 5 marca 2010, 20:09

To szansa dla tysięcy rannych w wypadkach w naszym regionie. Przeżyje więcej osób, bo na ratunek przyjdzie im zespół specjalistów z najnowocześniejszym sprzętem. Centrum ma powstać do końca przyszłego roku w Szpitalu Klinicznym nr 4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie.

– Podpisana jest już wstępna umowa z Ministerstwem Zdrowia, teraz będziemy pracować nad harmonogramem prac – mówi Marta Podgórska, rzecznik szpitala.

To do PSK 4 będą dowożeni ciężko ranni pacjenci. I otrzymają szybką pomoc, bo lekarze będą przygotowani do przyjęcia i zdiagnozowania w krótkim czasie większej liczby rannych, którzy ucierpieli nie tylko w poważnych wypadkach drogowych, ale też w różnego rodzaju katastrofach.

Pacjentem zajmą się specjaliści z różnych dziedzin. W zespole urazowym będzie zarówno chirurg, kardiochirurg, anestezjolog, neurolog i ortopeda. Wszystko po to, żeby sprawnie i szybko zdiagnozować rannego.

– Dzięki temu ofiary wypadków będą miały zapewnioną kompleksową opiekę już na oddziale ratunkowym. Później szubko trafią na odpowiednie oddziały szpitala – tłumaczy Podgórska.

Na Jaczewskiego jest już Szpitalny Oddział Ratunkowy. Na izbie przyjęć dyżurują lekarze różnych specjalności, a w razie potrzeby wzywani są specjaliści z oddziałów.

– Utworzenie Centrum Urazowego z pewnością usprawni działanie SOR-u. A ten również będzie modernizowany – dodaje Podgórska. – Powstanie m.in. tunel z lądowiska dla helikopterów do szpitala.
Na tę modernizację PSK 4 stara się o pieniądze z Unii Europejskiej. Potrzeba około 10 mln zł. Samo centrum ma kosztować ponad 11 mln zł. Ponad 9 mln zł będzie pochodzić z programów unijnych, a reszta z budżetu szpitala.

Lubelskie centrum będzie jednym z 13 w kraju. Wejdzie w skład nowego systemu ratownictwa medycznego. Oprócz Lublina identyczne oddziały powstaną m.in. w Białymstoku, Krakowie, Rzeszowie, Szczecinie i Zielonej Górze.

Tylko w wypadkach drogowych ginie na polskich drogach 5,5 tys. osób rocznie. Wiele z nich można by było uratować, gdyby działał szybki i zintegrowany system ratunkowy.
Czytaj więcej o:
~Gosc~
Gość
Anka
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~Gosc~
~Gosc~ (6 marca 2010 o 14:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Takie swiadczenia istnieja na zachodzie od dziesiatkow lat - co w tym odkrywczego?? raczej nalezy sie wstydzic, ze tak pozno, a nie chwalic nie wiadomo jakim osiagnieciem, ktore jest przeciez oczywiste.
Rozwiń
Gość
Gość (6 marca 2010 o 12:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Anka napisał:
Pomysł reaktywacji popieram. Kiedyś z nich korzystałam, przynajmniej można było sobie badania zrobić, a lekarz rodzinny oszczędza i nie chce



Gratuluję droga Aniu otóż podałaś piękny przykład jak ze szpitalnego oddziału ratunkowego robi się przychodnię... Dzięki Tobie i takim jak Ty czas oczekiwania ludzi w sor-ach na uzyskanie pomocy wydłuża się ogromnie, nie wspomnę już o kosztach ponoszonych przez te jednostki szpitalne... Na temat instytucji lekarza rodzinnego w tym kraju nie będę się rozpisywał, bo szkoda mojego cennego czasu... Ogólnie rzecz biorąc jak jest zezwolenie społeczne na to żeby się chu....nia w tym kraju działa - to się dzieje!!!
Rozwiń
Anka
Anka (6 marca 2010 o 09:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pomysł reaktywacji popieram. Kiedyś z nich korzystałam, przynajmniej można było sobie badania zrobić, a lekarz rodzinny oszczędza i nie chce
Rozwiń
Gość
Gość (6 marca 2010 o 08:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
o to że szpital ma nazwę SPSK 4
Rozwiń
Staszek
Staszek (6 marca 2010 o 07:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jurcio napisał:
O co Ci chodzi matołku w tym deb***nym komentarzu ?


O prawdę i rzetelne dziennikarstwo - wstyd, że dziennikarz nie jest w stanie posługiwać się poprawną nazwą największego szpitala na Lubelszczyźnie. A Ty rusz głową jurciu zanim coś napiszesz...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!