poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

W slipkach ganiał po centrum

Dodano: 24 czerwca 2004, 21:04
Autor: (kris)

Strażnicy miejscy zatrzymali wczoraj w południe mężczyznę, który w centrum Lublina atakował kijem przechodniów. Uszkodził też kilka samochodów. W jednym wybił szybę.

Po ulicy biegał w samych slipkach. Już w celi zdjął także i je.
Furiat swój rajd zaczął na pl. Litewskim. Umorusany na czarno zaczepiał przechodniów. – Wy gówniarze! Wy s...! – usłyszeli młodzi ludzie, którzy w popłochu zeszli mu z drogi. Oberwało się także mężczyźnie w garniturze, który stanął mu na drodze. Zwymyślał go od dyrektorów, którzy powinni się wziąć do roboty. Z pl. Litewskiego pobiegł w kierunku ul. Kapucyńskiej. Stamtąd na ul. Królewską.
Telefon o szalejącym w centrum furiacie otrzymał dyżurny policji. Wysłał radiowóz. Na Królewskiej był jednak patrol Straży Miejskiej. – Strażnicy zatrzymali mężczyznę w przedsionku archikatedry – mówi Robert Gogola, rzecznik prasowy lubelskiej Straży Miejskiej. – Był bardzo agresywny. Rzucał się. Musieliśmy go zakuć w kajdanki. Zatrzymany mężczyzna trafił na I komisariat. Trzymało go czterech policjantów. Podał wymyślone nazwisko, które – ze względu na jego brzmienie – nie nadaje się do druku. Podobnie imię. Policjanci nie mogli wczoraj ustalić jego prawdziwych danych. Ma ok. 40–45 lat. Żądał obecności zakonnicy oraz umożliwienia audiencji u... papieża.
– Nie ma z nim żadnego kontaktu – mówi Agnieszka Pawlak z lubelskiej policji. – Czuć od niego alkohol, ale nie wiemy, czy to on spowodował u niego takie zachowanie.
Po kilkunastu minutach spędzonych w celi, zatrzymany mężczyzna zdjął także slipy. Wieczorem miał być zbadany przez lekarza.
– Jeżeli nie poda nam swoich danych, to pobierzemy od niego odciski palców – wyjaśnia Pawlak. – Jeżeli jest w policyjnych rejestrach, to ustalimy jego tożsamość.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!