środa, 18 października 2017 r.

Lublin

W szpitalach marszałka ma być lepiej

Dodano: 3 czerwca 2015, 17:06

Szpital przy al. Kraśnickiej w Lublinie (fot. Maciej Kaczanowski)
Szpital przy al. Kraśnickiej w Lublinie (fot. Maciej Kaczanowski)

Sytuacja ekonomiczna placówek medycznych podległych samorządowi Województwa Lubelskiego, finansowanie nowych oddziałów Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej i negatywna ocena Najwyższej Izby Kontroli w sprawie restrukturyzacji trzech szpitali (szpitala wojewódzkiego przy al. Kraśnickiej, Jana Bożego i szpitala kolejowego) w latach 2010-2014. Tym między innymi zagadnieniom była poświęcona wtorkowa nadzwyczajna sesja Sejmiku Województwa Lubelskiego.

– Sytuacja ekonomiczna nie jest najgorsza. W latach 2010-2014 placówki medyczne osiągały wyniki ujemne, ale według prognozy na ten rok straty mają być znacznie mniejsze niż w ubiegłym roku – mówi Zbigniew Orzeł, dyrektor Departamentu Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego.

– Największym problemem są zobowiązania, które najbardziej wzrosły w szpitalach przy al. Kraśnickiej w Lublinie i w Chełmie. Najszybciej zobowiązania spadają w szpitalu w Białej Podlaskiej, a z kolei w Zamościu skala należności jest tak znaczna, że jest w stanie je pokryć.

Negatywnie zostało ocenione korzystanie szpitali z pożyczek z firm komercyjnych. Przykładem miał być chełmski szpital, który zadłużył się w ten sposób na 28 milionów złotych. – To była jedna z przyczyn, dla której dyrektor tej placówki został odwołany – mówi Orzeł.

Dyrektor odniósł się także do sposobu finansowania działalności Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej po jego rozbudowie. To temat, który od kilku tygodni wzbudza wiele kontrowersji. Placówka na swoje funkcjonowanie potrzebuje 22 mln zł.

– Zamknęliśmy kwestię przejęcia przez COZL części kontraktów z innych szpitali. Chcemy uzyskać te pieniądze z NFZ – tłumaczy Orzeł. – Dzisiaj skierujemy do funduszu pismo w tej sprawie. Rozwiązaniem byłoby ogłoszenie konkursów uzupełniających na leczenie w nowych zakresach.

Radni pytali także m.in. o wyniki kontroli NIK, która negatywnie oceniła restrukturyzację trzech szpitali marszałkowskich zarzucając zarządowi województwa m.in. brak konsultacji społecznych i biznesplanu restrukturyzacji.

– Restrukturyzacja nie mogłaby się odbyć bez takich konsultacji – przekonuje Orzeł. – Były one przeprowadzone, ale nie zgodnie z procedurą wskazaną przez NIK, dlatego zostało to ocenione negatywnie.

Gość
Gość
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 czerwca 2015 o 23:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Konsultacje były tylko nikt nie słuchał tych co mówili , że jak się trzy biedy połączy to powstanie nędza i tak się stało nie było zgody Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego , nie było zgody komisji zdrowia przy WKDS ale kto się słucha , władza ma zawsze racje tylko ciekawy który Marszałek beknie swoją kasą czy NIK wskazał czy tak jak zawsze rozejdzie się po kościach jestem pewien , że tak będzie.
Rozwiń
Gość
Gość (3 czerwca 2015 o 23:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakie smutne dno.... ten peeselowski obraz samorządowców...bedzie lepiej? Hehehe
Rozwiń
Gość
Gość (3 czerwca 2015 o 23:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nic nie piszecie o szpitalu w Krasniku ktory dostał od PSLu zgodę żeby wziąć kredyt pod hipotekę szpitala na spłatę bieżących zobowiązań!!!
Rozwiń
Gość
Gość (3 czerwca 2015 o 23:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O zajebistym funkcjonowaniu szpitala w Chełmie to ja nie interesując się sprawą mimochodem wciąż gdzieś słyszę. Jestem pełna podziwu że zarządca, czyli władze samorządowe tez w końcu się dowiedziały ! Narobić 28 mln długu biorąc " chwilowki" potrafi każdy imbecyl... Odpowiedzialność na stanowisku dyrektora polega na tym że za takie cos powinien stracić wszystko i siedzieć w celi !!!
Rozwiń
Gość
Gość (3 czerwca 2015 o 21:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O czym milczy "Dziennik Wschodni" i inne mainstreamowe media głównego ścieku? "Dziennik Wschodni" nie informuje m. innymi, że na "poprawę" wyników finansowych niektórych Szpitali wpływ miało księgowanie nadwykonań, które w opinii biegłego rewidenta nie rokowało szansy na pozyskanie włącznie z drogą sądową. "Dziennik Wschodni" i inne media głównego ścieku nie informują, że zakresem kontroli NIK nie było objęte połączenie Szpitala im. Jana Bożego z byłym Szpitalem Kolejowym, bo sprawa ta była w tym czasie na wokandzie WSA ze skargi Związków Zawodowych. "Dziennik Wschodni" i inne mainstreamowe media nie informują, że w ramach "restrukturyzacji" w miesiącu maju tego roku podstawiano pracownikom do podpisania z datą wsteczną od 1 stycznia 2015 roku "porozumienia" zmieniające umowy o pracę. Oznacza to, że w prawach pracy cofnięto nas do XIX wieku... "Dziennik Wschodni" i inne media głównego ścieku nie informują, że w ramach "restrukturyzacji" zakazano pracownikom udzielania jakichkolwiek informacji na temat tego, co ma miejsce w łączonych placówkach. "Dziennik Wschodni" i inne mainstreamowe media nie piszą, że w ramach "restrukturyzacji" zamknięto oddział z izbą przyjęć na poziomie "0", podjazdem dla wózków inwalidzkich i noszy oraz windą na rzecz innego oddziału z izbą przyjęć na I piętrze, bez podjazdu dla wózków inwalidzkich i noszy oraz bez windy, co oznacza, że pacjentów na noszach trzeba wnosić w pozycji pionowej, a tych siedzących wciągać na wózkach po 29 stopniach klatki schodowej. "Dziennik Wschodni" i inne mainstreamowe media głównego ścieku piszą tylko to, co władzy jest na rękę ale może nich chociaż raz, w imieniu pacjentów i ich bliskich zaapelują, by marszałek województwa oraz dyrektor Departamentu Zdrowia i Polityki Społecznej zatrudnieni tam zostali w roli sanitariuszy, bo do znoszenia i wnoszenia po 29 stopniach w klatce schodowej bez windy próbuje się angażować rodziny pacjentów. Korzystając z zakazu udzielania informacji mediom "IV władza:" pozwoliła, by w XXI wieku pozwolono w ramach "restrukturyzacji" na funkcjonowanie oddziału, który nie ma podjazdu ani windy, a pacjenci zwożeni są na badania w wózkach inwalidzkich po 29 stopniach klatki schodowej, a później ulicą 50-100 metrów do znajdujących się w oddali budynków z innymi specjalistycznymi oddziałami. "Dziennik Wschodni" milczy również w kwestii wysokości wynagrodzeń "speców" od "restrukturyzacji", które w zestawieniu do płac sanitariuszy z szacunku do tych drugich my musimy przemilczeć. Wszyscy wiedzą poza "Dziennikiem Wschodnim", że ta cała "restrukturyzacja" jest wstępem do "zagospodarowania" gruntów i obiektów, które mają uregulowane kwestie własności oraz uchwalone dla ich lokalizacji plany zagospodarowania przestrzennego...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!