sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

W ten weekend omijaj śródmieście

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 września 2006, 18:14
Autor: DOMINIK SMAGA

Gigantyczne korki tworzyły się wczoraj w centrum Lublina. Klęli kierowcy i pasażerowie czekający na przystankach. Wszystko przez to, że robotnicy zamknęli skrzyżowanie ul. Okopowej z Lipową. Roboty potrwają do niedzieli.

Piątek, godz. 11.20. Sznur samochodów jadących Krakowskim Przedmieściu od Galerii Centrum w kierunku ul. 3 Maja sięga ulicy Narutowicza. Przejechanie tego krótkiego odcinka zajmuje 7 minut. Jeszcze gorzej jest na ul. 3 Maja -- jeden wielki korek. Podobnie jest na ul. Hempla, gdzie kolejka samochodów zaczyna się przy pl. Balickiego i na ul. Szopena, gdzie auta stoją już za skrzyżowaniem z ul. Narutowicza.
Skąd te problemy? Z ul. Okopowej nie można wjechać w ul. Lipową i Skłodowskiej. Robotnicy układają tam podziemne instalacje, które mają być przyłączone do Centrum Plaza wznoszonego przy ul. Lipowej.
- To jakiś koszmar. Gdyby zaraz przy ul. Narutowicza stała jakaś tablica informacyjna, to bym nie marnował tu czasu - denerwuje się Jacek Kowalczyk, który utknął w korku. - Znak stoi dopiero przed samymi robotami. Jedyne, co mi pozostało, to uciekać w ul. Szopena. I teraz stoję.

Stoją też pasażerowie na przystankach. - Rano opóźnienia sięgają 10 minut. Ale w godzinach szczytu na pewno będą znacznie większe - ostrzega Stanisław Wojnarowicz, rzecznik MPK Lublin.
Kilka linii autobusowych jeździ objazdami. Informują o nich kartki wywieszone przez MPK na przystankach. Tyle, że informacje są niekompletne. Bo przewoźnik nie zawiadomił pasażerów o zmianie trasy linii 15. Efekt? Na Okopowej, obok DOKP zniecierpliwieni pasażerowie nerwowo zerkają na zegarki. Na wiszącej na przystanku kartce nie ma ani słowa o objeździe "piętnastki”. - To tyle czasu na darmo czekamy? Naprawdę nie przyjedzie? Skąd pan to wie? - dziwi się pani Hanna, która na ul. Okopowej stoi już pół godziny.
- Brak tej informacji to nasze przeoczenie. W czwartek mieliśmy dużo zmian w rozkładach jazdy. Bardzo przepraszamy pasażerów - przyznaje Wojnarowicz. - Postaramy się to uzupełnić - dodaje.





  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!