niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

W tym przedszkolu coś śmierdzi

Dodano: 17 lutego 2010, 21:19

W przedszkolu przy ul. Leonarda trwa remont dwóch sal. W pozostałych bawią się dzieci. Rodzice, obawiając się o zdrowie maluchów, zaalarmowali sanepid.

– Zostaliśmy zaalarmowani przez rodziców. W dwóch z pięciu sal przedszkola prowadzony jest remont. Cyklinowane i lakierowane są podłogi. W przedszkolu unosił się męczący zapach – opowiada Paweł Policzkiewicz, szef lubelskiego sanepidu. – Choć remontowane pomieszczenia były oddzielone od pozostałych, to zapach roznosił się na cały budynek. Podobnie jak hałas. Inspektorzy znaleźli także farby i lakiery, na których były oznaczenia o ich toksyczności.

– Od kilku dni czuć zapach farby – potwierdza babcia jednego z przedszkolaków. Ale inny rodzic dodaje: Od dwóch tygodni wiadomo było o pracach remontowych i można było wybrać, czy się chce posłać dziecko w tym czasie do przedszkola, czy zostawić w domu.

Za remonty budynków oświatowych w mieście odpowiada Wydział Remontów Budynków. – Nadzorujemy tylko większe inwestycje, jak termomodernizacje, wymiany okien czy instalacji wodnej – mówi Bogdan Hetman, który zajmuje się w wydziale przedszkolami. – Mniejsze prace są prowadzone i zlecane przez dyrektorów. Mają oni pewne środki, czy to z komitetów rodzicielskich, czy od sponsorów. Nas powiadamiają już po zakończeniu prac, i to nie zawsze.

Zapytaliśmy Małgorzatę Czyżewską, dyrektor Przedszkola nr 48 przy ulicy Leonarda, dlaczego prowadzi remont, kiedy dzieci przebywają w przedszkolu. – Nie będę odpowiadała na te pytania, nie powiem też nic na temat remontu i kontroli – powiedziała, po czym odłożyła słuchawkę.

Sanepid zastanawiał się nad zamknięciem przedszkola na czas remontu.
– Biorąc pod uwagę analogiczną sytuacją z remontem w Szpitalu Neuropsychiatrycznym odstąpiłem od tego zamiaru – mówi Policzkiewicz, przypominając sprawę sprzed kilku dni. Sanepid na początku miesiąca zamknął jeden z oddziałów szpitala, bo prowadzony był tam remont, a pacjenci leżeli na salach. Szpital odwołał się od tej decyzji. Wojewódzki Inspektor Sanitarny przyznał szpitalowi rację.

– Wychodzi na to, że można prowadzić remonty przy pacjentach, to i zapewne można przy dzieciach – mówi. – Wysłałem pismo do Wydziału Oświaty Urzędu Miasta, aby zajęli się sprawą.
Czytaj więcej o:
sabina
iryda
iryda
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sabina
sabina (9 października 2015 o 19:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

szanowni rodzice jak iinne "służby "do perfekcji opanwali "wciąganie  majtek przez głowę"-wierni zasadzie zjeśc ciastko i mieć ciastko.

Rozwiń
iryda
iryda (1 marca 2010 o 22:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lima napisał:
Czytam niektóre posty i zastanawiam się co to się porobiło z ludźmi (mama, chomik, beduin). Moje dziecko uczęszcza do tego przedszkola. Rzeczywiście, wchodząc do przedszkola czuć lekki zapach lakieru. Lekki. Natomiast w sali w której przebywają dzieci tego zapachu nie ma. Pani dyrektor na zebraniu przed feriami (na które większość zatroskanych rodziców nie raczyła przybyć, widać w d... mają sprawy swych dzieci) uprzedzała, że w ferie remont się odbędzie. Na pytanie rodziców dlaczego teraz powiedziała, że decyzję podjął Urząd Miasta - albo teraz albo wcale.
Myślę, że bardziej dzieciom szkodzi palenie ich opiekunów niż ten lakier. A poza tym w wakacje przedszkole też jest czynne. Więc argument typu, że przecież można w wakacje remontować odpada. Inną sprawą jest latanie z każdym problemem po gazetach, które sprawy nigdy nie przedstawią w obiektywny sposób. Wiadomo, wredna dyra chce otruć nasze skarbusie. Pewnie jeszcze na tym zarobi. Pozdrawiam wszystkich normalnych rodziców

Moja droga Pani/Panie. pani dyrektor nie moze tak sobie powiedziec, że w ferie bedzie remont. Nikt z rodziców nie ma obowiązku szukac na ten czas opieki dla dziecka, ponieważ zawarł umowę z placówka, że bedzie ona sprawowac opiekę w określonym czasie ( w tym w czasie ferii). Przedszkole ma OBOWIAZEK!!!dbania o zdrowie KAZDEGO!!!!!!dziecka bez wyjatku. Taka jest istota pracy takiej placówki, niestety. Kazde przedszkole może być zamknięte w czasie wakacji co najmniej przez miesiąc, wszystko zależy od dyrektora.Nauczyciele równiez w tym czasie mają urlopy. (Co robią w czasie ferii, jak jest remont? przeciez nie mogą brac urlopów w czasie roku szkolnego). A wredna dyra wcale nie musi chcieć otruć "naszych skarbusi", ale przez lekkomyślność zaszkodzić. A jeżeli choćby to miało byc jedno dziecko, to i tak mi go żal. Prosze popatrzec z tej strony. Pozdrawiam.
Rozwiń
iryda
iryda (1 marca 2010 o 21:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prawda jest następująca: przedszkole jest instytucja usługową, posyłając do niej dzieci rodzice maja podstawy liczyć, że dzieci będa miały zagwarantowane poszanowanie praw dziecka. Remonty w żadnym stopniu nie maja prawa!!!!byc wykonywane w czasie pobytu dzieci w przedszkolu. A rolą dyrektorów jest tłumaczyć ludziom, od których zależą srodki na remonty, że tak nie może byc. Lecz dyrektorzy pilnuja swoich posad, nie narazaja się, bo nie warto. I niestety próbują poprawiać swój wizerunek swietnego organizatora kosztem dzieci.
Rodzice, walczcie o swoje prawa, nikt za darmo nie troszczy się o Wasze pociechy. Przedszkole nie musi byc czynne przez 12 miesiecy, wszystko zalezy od projektu organizacyjnego przedszkola, czyli od dyrektora.
Nawiasem dodam, że nawet nie wiecie, ile dzieci rozchorowało sie w skutek reakcji na farby, lakiery, czy pył unoszący sie po remoncie w przedszkolu.
I proszę nie lekceważyć Praw Dziecka, bo w jakims celu były przyjęte. Dom rodzinny to zupełnie inna bajka. Przedszkole jest instytucją, w której musi!!!!!!!być przestrzegany określony reżim higieniczny. Gdzies przeciez dzieci musza mieć szansę, nawet jeśli nie w domu...
Rozwiń
beduin
beduin (19 lutego 2010 o 00:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lima napisał:
Czytam niektóre posty i zastanawiam się co to się porobiło z ludźmi (mama, chomik, beduin). Moje dziecko uczęszcza do tego przedszkola. Rzeczywiście, wchodząc do przedszkola czuć lekki zapach lakieru. Lekki. Natomiast w sali w której przebywają dzieci tego zapachu nie ma. Pani dyrektor na zebraniu przed feriami (na które większość zatroskanych rodziców nie raczyła przybyć, widać w d... mają sprawy swych dzieci) uprzedzała, że w ferie remont się odbędzie. Na pytanie rodziców dlaczego teraz powiedziała, że decyzję podjął Urząd Miasta - albo teraz albo wcale.
Myślę, że bardziej dzieciom szkodzi palenie ich opiekunów niż ten lakier. A poza tym w wakacje przedszkole też jest czynne. Więc argument typu, że przecież można w wakacje remontować odpada. Inną sprawą jest latanie z każdym problemem po gazetach, które sprawy nigdy nie przedstawią w obiektywny sposób. Wiadomo, wredna dyra chce otruć nasze skarbusie. Pewnie jeszcze na tym zarobi. Pozdrawiam wszystkich normalnych rodziców

Ja pisząc o szkodliwości wiem o czym piszę ,opary jak promienie np. rentgena nie są widoczne a szkodzą ,i jest identycznie z lakierem tyle że ten śmierdzi ale działania na korę mózgową i układ nerwowy mało lub prawie niezauważalny jednak jest , nawet mimo że ledwie go będzie czuć dlatego producent zaleca czas na wietrzenie a jeżeli piszę że takie prace powinny być wykonywane w lecie to też ma swoje uzasadnienie ale skoro nie wiesz to proszę nie zajmuj głosu bądź ignorantem ale uczciwym albo popytaj i przygotuj się merytorycznie do obrony swego śmiesznego poglądu albo daj spokój.Tak nawiasem pisząc to wspomnę że gazu też nie czujemy ale jak dodadzą w gazowni specjalny środek zapachowy to wyczuwamy co nie znaczy że z zapachem czy bez jest mniej niebezpieczny .Inną sprawą jest wymuszanie przez urząd miasta z jakiś sobie znanych powodów tzw. natychmiastowe wydatkowanie funduszy bo przepadną bo jakiś urzędnik nie potrafi myśleć ! , dlaczego tak się dzieje sam tego nie potrafię wytłumaczyć choć wiem że takie cuda działają w naszych przepisach od lat , jednak jako jakiś dodatek to może być nadinterpretacja przepisów Unijnych przez naszych niby urzędników coś w stylu prostowania czy krzywizny ogórków i tu należało by się przyjrzeć dlaczego tak się dzieje tyle że zajęty Palikot pistoletem i gumowym gadżetem nie da rady więc bajzel pozostanie bo reszta mało rozgarnięta nie będzie wiedziała o co chodzi.Natomiast ferie są czasem gdzie sporo rodziców jedzie na wypoczynek jest lato łatwiej dostarczyć dziecko do innego przedszkola czy znaleźć mu opiekę bo nawet czas trwania takich prac w lecie jest dużo mniejszy i mniej niebezpieczny dla waszych dzieci są spacery otwarte okna itd. ,bo rozumując Twoimi kategoriami to remontu w żadnym przedszkolu czy żłobku nie można byłby przeprowadzić bo rodzice życzą sobie czynnego obiektu okrągły rok , zaś zapytam a co z tzw remontami planowanymi gdzie musowo bo taki jest wymóg sanepidu ,inspekcji budowlanej itd. też pretensje co z dziećmi ?czy może swoim wygodnictwem .Zaś pójście z takim tematem do gazety jest słuszne i wskazane bo nagłośnienie tego typu nieprawidłowości może spowoduje że ktoś zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za swoje złe decyzje choć dla mnie są one idiotyczne !.I najważniejsze nie wszyscy rodzice palą i szkodzą swoim dzieciom a obiektywizmu tu nie ma co szukać tu dzieci są narażone na utratę zdrowia i dobrze że gazeta to nagłośniła bo oprócz takiej rubryki gdzieś w środku jest taka z nekrologami !!!!
Rozwiń
endriu
endriu (18 lutego 2010 o 21:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ten kto pisal te brednie nawet nie raczyl wejsc i powachac tylko czail sie za plotem cykal fotki a jemu z butow smierdzialo
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!