wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

W USA wyrok w zawieszeniu, a w Lublinie? 63-latek odpowiada za zamordowanie kolegi


Przed sądem w Lublinie Michał T., który odpowiada z „wolnej stopy", nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień na tym etapie postępowania
Przed sądem w Lublinie Michał T., który odpowiada z „wolnej stopy", nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień na tym etapie postępowania

Rozpoczął się proces 63-letniego Michała T., który odpowiada za zamordowanie kolegi. Do tragedii doszło, kiedy obaj pracowali w Stanach Zjednoczonych

Z akt sprawy wynika, że w 2008 roku Sławomir G. i Michał T. mieszkali razem wynajmując suterenę w miasteczku Northeart w stanie Maryland. Feralnej nocy pijany Sławomir G. po powrocie do domu poprosił Michała T., by ten wyłączył telewizor. Kiedy 63-latek odmówił, Sławomir G. zrzucił odbiornik na podłogę. Telewizor rozpadł się. Między mężczyznami doszło do szarpaniny i bójki.

Michał T. miał obezwładnić pijanego kolegę i próbował uciec. Ten jednak dogonił go i obaj upadli na podłogę. Wtedy Sławomir G. miał uderzyć głową o stolik. Jego kolega wykorzystał sytuację. Usiadł na nieprzytomnym Sławomirze G. i owinął mu wokół szyi pasek do spodni. Jego drugi koniec przywiązał mu do wykręconej do tyłu ręki. Potem przyniósł sznurek od huśtawki, którym związał nim ręce i nogi znajomego. Wciągnął go na łóżko i przywiązał do ramy. Zdjął też pasek z jego szyi.

Tak obezwładnionego kolegę Michał T. przykrył prześcieradłem i poszedł spać. Był przekonany, że upojony alkoholem Sławomir G. również zasnął. Dopiero następnego dnia zorientował się, że jego znajomy nie żyje. Wtedy zapakował jego zwłoki do bagażnika i wyruszył w drogę do swojego brata, który mieszkał w stanie Pensylwania. Jednak brat, Jan T., natychmiast zawiadomił policję.

Sprawą zajął się amerykański sąd. Ustalono przed nim, że Sławomir G. zmarł z powodu uduszenia. Próbując się uwolnić, zacisnął sobie na szyi pasek od spodni. Dlatego uznano, że Michał T. nie jest winny zabójstwa, a jedynie napaści. Wymierzono mu za to karę 364 dni więzienia w zawieszeniu.

Inaczej do sprawy podeszli jednak polscy śledczy, którzy zarzucili 63-latkowi zabójstwo. Uznali jednak, że mężczyzna nie planował zbrodni, ale wiążąc kolegę godził się na jego śmierć.

W pierwszym dniu procesu Michał T. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień na tym etapie postępowania. Nie wyklucza jednak, że głos zabierze później. Sąd odczytał jego wyjaśnienia składane na wcześniejszych etapach postępowania. Mężczyzna tłumaczył wtedy, że przyjaźnił się ze Sławomirem G. Pomagał mu m.in., gdy wyrzucono go z mieszkania, pomógł znaleźć nową pracę. Wspólne mieszkanie nie układało się jednak dobrze. Współlokator urządzał awantury, straszył nożem i mówił, że go zabije.

Czytaj więcej o: sąd śmierć
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 października 2016 o 13:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niezła patologia.
Rozwiń
Gość
Gość (17 października 2016 o 10:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego usunięto komentarz o dwukrotnym sądzeniu za to samo przestępstwo i na dodatek popełnione poza terytorium RP?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!