niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

W woj. lubelskim tylko kilka legalnych aborcji. Kobiety wyjeżdżają gdzie indziej?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 kwietnia 2015, 09:45

Zaledwie pięć legalnych aborcji wykonano w ubiegłym roku w województwie lubelskim – wynika z danych NFZ. Mniej zabiegów – dwa – przeprowadzono tylko w województwie lubuskim. – Kobiety zmuszane są do wyjazdów do klinik w innych częściach Polski lub decydują się na pokątny zabieg – komentują organizacje kobiece.

W ubiegłym roku w całej Polsce NFZ rozliczył 1812 zabiegów legalnej aborcji. To o ok. 30 proc. więcej niż w 2013 r. Najwięcej wykonano w województwach: dolnośląskim – 289, mazowieckim – 269 i wielkopolskim – 214.

Skąd takie dysproporcje? – Mamy sygnały, że w niektórych województwach jest bardzo trudno znaleźć placówkę, w której można wykonać legalną aborcję, mimo że prawo to dopuszcza – komentuje Karolina Więckiewicz z Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. – Może to wynikać m.in. z postaw dyrektorów szpitali, ordynatorów oddziałów ginekologicznych i konsultantów wojewódzkich. Lubelskie jest jednym z takich przykładów. To właśnie tutaj kilka lat temu miała miejsce słynna sprawa 14-latki, której odmówiono wykonania takiego zabiegu.

Więckiewicz dodaje, że niektórzy lekarze dla własnego bezpieczeństwa wpisują w dokumentacji poronienie zamiast aborcji.

– Wynika to z obawy przed konsekwencjami prawnymi, bo lekarz sam musi ocenić, czy konkretny przypadek kwalifikuje się do legalnej aborcji i wziąć za to odpowiedzialność. Z powodu odmowy, kobiety są zmuszone do wykonania zabiegu w innych częściach Polski albo nielegalnie – przekonuje.

– Takie różnice w statystykach można przede wszystkim tłumaczyć różnicami w mentalności mieszkańców wschodniej i zachodniej Polski – uważa z kolei lubelski dr Maciej Barczentewicz, ginekolog-położnik, zwolennik tzw. klauzuli sumienia. – Na Wschodzie myśli się w bardziej naturalny, ludzki sposób i jest mnóstwo kobiet, które mimo wykrytych poważnych wad płodu nie chcą podjąć decyzji o przerwaniu ciąży. Sam prowadziłem takie pacjentki. Środowiska feministyczne często manipulują opinią publiczną twierdząc np., że nielegalnych aborcji jest w Polsce rocznie ok. 200 tysięcy. A w rzeczywistości może być przeprowadzanych maksymalnie kilkanaście tysięcy takich zabiegów. Podobnie jest z zarzutami, jakie wysuwają w kierunku lekarzy, którzy mieliby nie dopuszczać do zabiegów legalnej aborcji – dodaje.

Polskie prawo dopuszcza aborcję, jeśli płód jest ciężko i nieodwracalnie upośledzony, a także, gdy ciąża jest zagrożeniem dla życia lub zdrowia matki. Dozwolona jest również w przypadku, kiedy ciąża jest następstwem popełnienia czynu zabronionego.
  Edytuj ten wpis
waldemarro
Gość
jo
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

waldemarro
waldemarro (9 kwietnia 2015 o 23:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak potem z tym żyć?????Ze świadomością zabicia własnego dziecka?To jakiś moralny horror.



Żyć własnymi sprawami a nie cudzymi. Pracować nad sobą a nie innych moralizować.
Rozwiń
Gość
Gość (9 kwietnia 2015 o 20:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panowie alimenty połacone ? Pewnie nie , co tam ale niech kobieta rodzi , bo aborcje jest bee a zostawiając dziecko odchodząc do innej baby to też jaest ok , niech kovieta rodzi , utrzymuje ale jesteście przeciwko aborcji . Cwoki i obłudniki z was
Rozwiń
jo
jo (9 kwietnia 2015 o 20:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

podziemie kwitnie,w niedzielę do kościółka przykładnie ,a w ciągu tygodnia gruba kasa

Rozwiń
Gość
Gość (9 kwietnia 2015 o 20:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skąd ktoś może wiedzieć ile nielegalnych aborcji dokonuje się w kraju . Wystarczy wziąć gazete aż roi się od ogłoszeń typu przywracanie miesiączki , pamiętam sprawe ginekologa któremu zapchało się szambo odpadami aborcyjnymi . Śmieszą mnie panowie , każdy jest przeciw aborcji a statystycznie 2 na 3 obowiązku alimentacyjnego nie spełnia
Rozwiń
A właśnie nie
A właśnie nie (9 kwietnia 2015 o 20:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znaczy Dziennik się martwi, że tak mało aborcji? Ciekawe jak brzmiałby tytuł gdyby ich było więcej? Może tak: " W woj. lubelskim tysiące legalnych aborcji. Kobiety już nie wyjeżdżają gdzie indziej". Ooo ale panie z Federacji nie miałyby się czym zajmować. A tak to one wiedzą ile jest "podziemnych" aborcji ... Wiedzą, ale nie powiedzą....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!