wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Walczę o byt dzieci. I modlę się o życie

Dodano: 29 kwietnia 2008, 19:43

Halina Syta zmaga się z rakiem. Kobieta nie ma w Polsce ani stałego pobytu, ani nawet renty na dzieci.

Halina przyjechała do Polski ponad 10 lat temu. W Lublinie poznała przyszłego męża. - To była miłość od pierwszego wejrzenia. Pobraliśmy się po roku - wspomina.

Na świat przyszło dwóch chłopców. Bliźniaki były wcześniakami, lekarze długo walczyli o ich życie. Matka całkowicie poświęciła się synom: - Nie miałam głowy, żeby zadbać o swoje dokumenty. Dzieci miały polskie obywatelstwo, ja wciąż ukraińskie.

Dwa lata temu mąż Haliny zmarł (pękł mu tętniak aorty). Kobieta została bez środków do życia. ZUS dwukrotnie odmówił jej renty na dzieci tłumacząc, że mąż za krótko pracował. Okazało się, że Halina, jako Ukrainka, nie ma u nas żadnych praw.

- W Urzędzie ds. Cudzoziemców Warszawie powiedziano, że mam wracać z dziećmi na Ukrainę. Byłam w szoku. Przecież synowie są Polakami, mówią tylko po polsku, świetnie się uczą - wylicza Halina. - Powiedziałam chłopcom: Nie poddamy się.

Dzięki pomocy Polaków kobieta znalazła posadę. Długo nie popracowała. W styczniu okazało się, że ma nowotwór złośliwy. Jest już po operacji. W tej chwili przechodzi radioterapię. Dziećmi opiekuje się jej matka.

Tymczasem ZUS sprawdził pracodawcę Haliny. Uznał, że brakuje jednego dokumentu i zawiesił wypłatę zasiłku chorobowego. Rodzina od kilku miesięcy nie ma z czego żyć. Kobieta boi się, że nękany przez ZUS pracodawca nie przedłuży z nią umowy. - Stracę ubezpieczenie. Za co będę się leczyć? Co stanie się z dziećmi? - pyta.

Kobieta ma w tej chwili zezwolenie na pobyt w Polsce do 2009 roku. O polskie obywatelstwo może się starać za kilka lat. Ale nie może czekać: - Muszę mieć pełnię praw, by walczyć o byt synów i swoje życie. Boję się, że gdyby coś się stało, zabiorą chłopców mojej matce.

- W takiej sytuacji można za naszym pośrednictwem wystąpić do prezydenta RP o nadanie polskiego obywatelstwa - podpowiada Józef Różański, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców w Urzędzie Wojewódzkim. - Pochylimy się nad tą dramatyczną historią - dodaje Małgorzata Tatara, rzecznik wojewody.

Zreflektował się też ZUS. - Pani Syta może wystąpić do prezesa ZUS o przyznanie renty rodzinnej na dzieci w szczególnym trybie. Osobiście jej w tym pomogę - deklaruje Wojciech Andrusiewicz, rzecznik lubelskiego ZUS.
Czytaj więcej o:
alunowski,j
Gość
max
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

alunowski,j
alunowski,j (27 września 2008 o 06:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przsepisy sa, napewno i dobre bo "uczeni "je tworzyli, skad ta zwloka?
znam przypadki kiedy ludzie poprostu rzucaja sie z dziecmi po pociag, do rzeki, w przepasc z 10 pietra,
ale zanim ona wpadnie na podobny pomysl
proponowalbym aby chociaz pieszo poszla na Zachod -niemcy ,holandia, anglia, cale EU ich przyjmie
z otwartymi rekoma- takich ludzi ambitnych. inwestycja w takich ludzi dobra i napewno sie zwroci wielokrotnie
proponuje zaspiewac na nute...swiat nie jest taki zly
niech no tylko zakwitna jablonie...
Rozwiń
Gość
Gość (30 kwietnia 2008 o 23:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Straszne, trzymam kciuki żeby dobrze sie skonczyło
Rozwiń
max
max (30 kwietnia 2008 o 10:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przykre, wspieram w modlitwie....
Rozwiń
drB
drB (30 kwietnia 2008 o 10:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co to jest ZUS????????? - Jest to specyficzna instytucja. Zamiast dbać o człowieka i mu służyć tylko go doi .To skostniała instytucja rodem z PeeReLu!
Jak zalegasz ZUSowi -chociaż 1 zł - to bądź pewny -zgnoi cię. Ale jak ZUS bezprawnie nie przekazuje pieniędzy do OFE -to jest ok! To nie Wina urzędasów tylko "systemu informatycznego". Albo jeśli należą ci się świadczenia np. zasiłek pogrzebowy - to urzędasy każą czekać nawet do trzech miesięcy!!!!!!!!!! Trzeba rozgonic tę zgraję przebrzydłych, nieczułych urzędasów na cztery wiatry!!!! (Przecież oni zżerają nasze podatki!!!!)
Rozwiń
henryk szczepanski
henryk szczepanski (30 kwietnia 2008 o 10:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znam ten ból, bo sami z żoną kilka lat walczyliśmy i nadal walczymy o jej status w Polsce. Pamiętam jak kiedyś usłyszałem w U.W. d/s cudzoziemców następujące słowa od pracującej tam urzędniczki. Cytuję - Jaki jest powód przyjazdu żony do Polski? odpowiedziałem, że jest przecież małe dziecko ze mną, a powinno być też z matką. Na to usłyszałem taki tekst. "że w Polsce tyle dzieci wychowuje się bez matek w domach dziecka!!!" Ręce mi opadły i myślałem, że za chwilę tę babę uduszę tymi rękami. SZOK!!! I jeszcze raz SZOK!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!