wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Walenty nie taki znów święty

Dodano: 13 lutego 2007, 19:49
Autor: Dominik Smaga

Już nie westchnienia poetów, ale poradniki o sekretach kobiecej rozkoszy są handlowym przebojem walentynkowym.

W dzień zakochanych seksprezenty idą jak woda.

Witryna księgarni Buchmann przy Krakowskim Przedmieściu w Lublinie. Oferta walentynkowa: "101 pozycji sexualnych”, "101 trików sexualnych” i kilka rodzajów Kamasurty.
- Właśnie te książki najlepiej sprzedają się jako prezenty na 14 lutego - przyznaje Marcin Treger, kierownik księgarni. - A jeszcze rok temu hitem były liryki miłosne. Dziś prawie nikt o nie nie pyta.
Przy Lubartowskiej przebojem jest czarno-biała "Zmysłowa Kamasutra” w miękkiej oprawie. - Kupują ją głównie nastolatki. Przede wszystkim dziewczyny - zdradza Joanna Kowalczyk, kierownik księgarni. - Dziennie sprzedajemy około dziesięciu egzemplarzy. To bardzo dużo.
Książka zawiera szczegółowe opisy technik seksualnych. Nawet tych uznawanych powszechnie za perwersyjne, gdzie jako główny fetysz pojawiają się stroje z gumy, skóry i folii. - Skąd taka popularność tych tytułów? Może stąd, że media ciągle ukazują miłość jako chemię dwóch ciał? - snuje domysły księgarka.
- Dziewczynie się przyda, a i ja się czegoś dowiem. Nie ma w tym nic złego. To raczej prezent dla nas obojga - mówi 19-letni Sylwester, oglądając książkę o sekretach kobiecego orgazmu. Rozmowa z nami wyraźnie go krępuje. Odkłada książkę na półkę. - Trochę za drogo.
W niewielkim kiosku za wejściem do hali Nova można z kolei dostać plastikowe fallusy z serduszkiem. - To zapalniczki - wyjaśnia sprzedawca. Ale nie chce rozmawiać. - Jakichś problemów w związku z tym szukacie?
- Ruch był dziś większy niż zwykle - przyznaje pan Jerzy z sex shopu przy ul. Konopnickiej w Lublinie. - Schodzą głównie wibratory i bielizna. Płyty raczej słabo. Ile zostawia przeciętny klient? Około 100 złotych - dodaje. Takie prezenty wcale go nie dziwią. - Czasy się zmieniły. Kiedyś klienci wchodzili, rozglądając się na boki, czy nikt znajomy nie widzi. Teraz nikt nie pęka.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!