niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Walentynki z bólem brzucha. 60 osób zatruło się w karczmie Tadami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 lutego 2014, 05:45

U około 60 ze 120 uczestników zabawy w Karczmie Tadami wystąpiły objawy zatrucia pokarmowego. Część zgłosiła się do szpitala. Sanepid zamknął restaurację, pobrał próbki do badań. Wstępne wyniki mają być we wtorek.

- 14 lutego mieliśmy imprezę w Karczmie Tadami przy ulicy Droga Męczenników Majdanka, po tej imprezie rozchorowało się kilkadziesiąt osób, są w lubelskich szpitalach z objawami odwodnienia - zaalarmował nas jeden z uczestników imprezy. W niedzielę studenci weterynarii, którzy bawili się w lokalu, powiadomili służby sanitarno-epidemiologiczne. - Zadzwonili na telefon alarmowy - potwierdza Irmina Nikiel, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. - Objawy zatrucia - wymioty, u niektórych połączone z biegunką, gorączka lub też stany podgorączkowe - miało ok. 60 osób (czyli połowa bawiących się w lokalu - red.) - mówi Jolanta Chabros, kierownik Oddział Nadzoru Przeciwepidemicznego PSSE w Lublinie. - 20 osób zgłosiło się do szpitala w niedzielę około południa, 12 kolejnych w nocy. Nikt nie został hospitalizowany. Pracownicy sanepidu natychmiast przeprowadzili kontrolę w lokalu. - Pobraliśmy próbki żywnościowe i wymazy sanitarne. Wszystko zostało przekazane do laboratorium - mówi Tomasz Lis, kierownik Oddziału Higieny Żywności, Żywienia i Przedmiotów Użytku PSSE. - Żywność jest sprawdzana w kierunku gronkowca, salmonelli i wirusów wywołujących zakażenia pokarmowe - wylicza dyr. Nikiel. - Wstępne informacje będziemy mieć we wtorek.

Podczas kontroli w restauracji nie wszystko było tak, jak być powinno. - Stwierdziliśmy nieprawidłowości, m.in. przeterminowaną żywość, głównie mięso - wylicza Lis. - Poza tym brudne warzywa były w tym samym urządzeniu, co gotowe do spożycia surówki. W niektórych pomieszczeniach zdemontowane były umywalki dla personelu. Nie dostaliśmy też do wglądu orzeczeń lekarskich. Dotyczyło to 3 spośród 5 osób. Sanepid zamknął restaurację, a właścicieli ukarał 500 złotowym mandatem. Współwłaścicielka restauracji, z którą wczoraj rozmawialiśmy, odmówiła komentarza w tej sprawie. - Czekamy na wyniki badań sanepidu - ucięła. - Obecnie dużo jest infekcji wirusowych. Mało jednak prawdopodobne, abyśmy w tym przypadku mieli do czynienia z salmonellą lub inną bakterią - stwierdza dr hab. Krzysztof Tomasiewicz, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych w Lublinie, gdzie zgłaszali się chorzy studenci. Pracownicy stacji sanitarno-epidemiologicznej przestrzegają właścicieli lokali gastronomicznych, że osoba z dolegliwościami układu pokarmowego absolutnie nie powinna mieć kontaktu z żywnością. - Korzystniej jest odsunąć od pracy jednego chorego pracownika, niż mieć lokal zamknięty przez kilka dni - przestrzega dyr. Irmina Nikiel. SZKOŁA W WILKOŁAZIE PO KONTROLI Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Kraśniku monitoruje sytuację w Zespole Szkół w Wilkołazie, gdzie na lekcje nie przyszło bardzo dużo dzieci. Sanepid stwierdził, że wzrost zachorowalności jest tam zauważalny od 11 lutego. - Był wówczas na poziomie 31 proc. - podaje Andrzej Wąsik, dyrektor PSSE w Kraśniku. - Później tendencja była spadkowa - w piątek na poziomie 24 proc. Dotyczyło to uczniów klas 0-3. Z kolei wczoraj absencja znowu wzrosła do 34 procent i dotyczyła uczniów starszych klas. W okolicznych ośrodkach zdrowia lekarze odnotowali wzrost zachorowalności na choroby grypopodobne.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: sanepid tadami
Wujek Gronkowiec
aga
dżaba
(79) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Wujek Gronkowiec
Wujek Gronkowiec (20 lutego 2014 o 15:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dokładnie tak !!!!Brudasami to można nazwać tych co się tam niby bawili! Nanieśli paskuctwa na swoich brudnych łapskach a później mają pretensję, do właścicieli!!!! Tak się składa, że bywam tam dość często, i jakoś nigdy nie bolał mnie brzuch  jedzenie jest pyszne, świeże!!!!! A to jeżeli coś komuś nie samkuję ma prawo są gusty i guściki, ale to nie znaczy, że trzeba od razu tak jechać po karczmie i jej właścielach!!!!!

Ooo....właściciele w kontrofensywie :D

Rozwiń
aga
aga (20 lutego 2014 o 14:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To jest właśnie restauracyjne żarcie. W PL to sie można tylko tam otruć. Nie dba się o czystość, bakterie wszędzie, żarcie z zamrażarki i mikrofali... wystarczy obejrzeć kuchenne rewolucje M.Gessler gdzie widać, że co karczma (i kuchnia w niej) to syf...


Nieprawda, są lokale gdzie gotuje się ze świeżych produktów. Wiem, bo na studiach pracowałam jako kelnerka w jednym z lokali weselnych nad zalewem. Tam szefowa zawsze dbała o jakość produktow i czytajac opinie o lokalu często mozna natrafić na te chwalące kuchnię. Nie wrzucaj wszystkich restauracji do jednego worka.
Rozwiń
dżaba
dżaba (20 lutego 2014 o 14:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dokładnie tak !!!!Brudasami to można nazwać tych co się tam niby bawili! Nanieśli paskuctwa na swoich brudnych łapskach a później mają pretensję, do właścicieli!!!! Tak się składa, że bywam tam dość często, i jakoś nigdy nie bolał mnie brzuch  jedzenie jest pyszne, świeże!!!!! A to jeżeli coś komuś nie samkuję ma prawo są gusty i guściki, ale to nie znaczy, że trzeba od razu tak jechać po karczmie i jej właścielach!!!!!

a co gości sami sobie przygotowywali posiłki? Bo bakterie znaleziono w kuchni i na łapach pracowników

Rozwiń
Stały gość
Stały gość (20 lutego 2014 o 12:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

widzę że zaraz się każdy posra ale z wrażenia....

wiadomo skąd sie wzięły bakterie. Wystarczyłoby umyć dłonie po badaniu zwierząt i nie byłoby problemu ! Nanieśli plagi do karczmy.

dokładnie tak !!!!Brudasami to można nazwać tych co się tam niby bawili! Nanieśli paskuctwa na swoich brudnych łapskach a później mają pretensję, do właścicieli!!!! Tak się składa, że bywam tam dość często, i jakoś nigdy nie bolał mnie brzuch  jedzenie jest pyszne, świeże!!!!! A to jeżeli coś komuś nie samkuję ma prawo są gusty i guściki, ale to nie znaczy, że trzeba od razu tak jechać po karczmie i jej właścielach!!!!!

Rozwiń
Ciocia  Salmonella
Ciocia Salmonella (20 lutego 2014 o 08:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Widzę że ta knajpa nie ma dobrych opinii .Ja znam właściciela i to mi wystarczy by NIGDY nie odwiedzic tego przybytku :wacko:

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (79)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!