niedziela, 11 grudnia 2016 r.

Lublin

Wandale podpalili kontener PCK

Dodano: 17 września 2003, 17:08

Do podpalenia doszło w nocy z wtorku na środę przy al. Kraśnickiej. To już szósty taki przypadek od czasu pojawienia się kontenerów w Lublinie.

– To się po prostu nie mieści w głowie – komentuje Maria M., mieszkanka Węglina. – Sama często wrzucam do kontenerów PCK używane ubrania, żeby komuś pomóc. Ale jak widać są ludzie, którzy chcą wszystko niszczyć.
Kontenery na używane ubrania pojawiły się w Lublinie sześć lat temu. Przez ten czas praktycznie nie ma dnia, żeby któryś z nich nie został przewrócony, albo zniszczony. Pracownicy lubelskiego PCK często znajdują w nich martwe zwierzęta, różnego rodzaju nieczystości i śmieci.
– Każdego dnia dostajemy sygnały o 5–6 przewróconych kontenerach – przyznaje Stefan Pedrycz, dyrektor biura Lubelskiego Zarządu Okręgowego PCK. – Bywa i tak, że ze środka wyciągane są drutem rzeczy. Często zdarza się też, że kontenery są malowane sprayem zaraz po ich ustawieniu. Jeden nawet ukradziono.
Każdy przypadek zgłaszany jest policji. Sprawców trudno jest jednak wykryć. Do tej pory wykryto sprawców tylko w kilku przypadkach zniszczenia kontenerów.
– Najlepiej złapać sprawcę na gorącym uczynku, ale najczęściej dowiadujemy się o fakcie już po zdarzeniu – komentuje kom. Kamil Kowalik, rzecznik prasowy KMP w Lublinie. – Nie możemy postawić przy każdym kontenerze policjanta. Jednak sprawcy nie mogą czuć się bezkarni, bo zwracamy uwagę na każdy akt wandalizmu. Policjanci mają swoje sposoby, by ustalić sprawców chuligańskich wybryków.
Jak zapewnia S. Pedrycz, PCK prowadzi przegląd wszystkich kontenerów. Pracownicy firmy, związanej odpowiednią umową z PCK, dbają o ich opróżnianie i czystość.
– Dostajemy mnóstwo telefonów od mieszkańców o dewastacjach – potwierdza S. Pedrycz. – Po to umieszczamy na kontenerach numery telefonów odpowiednich oddziałów PCK. Nasi pracownicy reagują na każdy sygnał. Dzięki temu wiemy, który kontener jest przepełniony, albo zniszczony.

Po co są kontenery

W Lublinie znajduje się ok. 400 kontenerów na używaną odzież. Koszt jednego to ok. 1,1 tys. zł. Lublinianie miesięcznie wrzucają do nich ok. 60–70 ton odzieży, z czego ok. 30 proc. nadaje się jeszcze do użycia. Jest wydawana potrzebującym w punktach PCK. Pozostałą część PCK sprzedaje firmom zajmującym się recyclingiem, które przerabiają je na materiały używane m.in. w przemyśle i budownictwie. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży trafiają na konto doraźnej pomocy materialnej PCK.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO