poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Kiedyś miał tam być ośrodek sportowy z basenem. Potem amfiteatr. Została wąska żużlowa ścieżka. I kiepskie perspektywy. Bo Ratusz nie pamięta o pięknie położonym wąwozie w środku Kalinowszczyzny.

Właścicielem terenu jest miasto. – I to największy problem tego wąwozu – mówią mieszkańcy okolicznych bloków. Bo magistrat co roku ma ważniejsze wydatki i pieniędzy na inwestycje w dolinie zawsze brakuje. – Musimy dzielić fundusze równomiernie na wszystkie dzielnice – wyjaśnia Lidia Dzierba z biura prasowego Urzędu Miasta. – Na pewno jednak nie zapominamy o wąwozie. Wystarczy wspomnieć, że z naszych środków w zeszłym roku wyremontowano i ogrodzono boisko do piłki nożnej tam położone.
– Ale ile musieliśmy się nachodzić, żeby zdobyć na ten cel pieniądze – mówi Jan Puchala, członek Rady Osiedla XXX-lecia. To głównie dzięki niemu mieszkańcy Kalinowszczyzny mogą grać w piłkę na odnowionym placu. Puchala był inicjatorem remontu. – Udało nam się zmobilizować wszystkie okoliczne rady osiedli. Wspólnym wysiłkiem doprowadziliśmy tę sprawę do końca – opowiada.
Do inicjatywy mieszkańców przyłączyli się radni dzielnicy Kalinowszczyzna, którzy załatwili 35 tysięcy złotych dotacji. – Na następny rok będziemy się starali o kolejne 15 albo 20 tysięcy na drobne prace w wąwozie – tłumaczy radny Stanisław Podgórski. Jego zdaniem, tylko małymi krokami da się cokolwiek zrobić w wąwozie.
A potrzeb jest wiele. – Przede wszystkim brakuje porządnych ławek. Takich, żeby ich wandale nie zniszczyli – dodaje Adam Osiński z Rady Osiedla Kalinowszczyzna. – Bo ławki w dolinie były. Tyle, że bardzo słabe i długo nie wytrzymały – dodaje.
Mieszkańcom marzy się także ścieżka rowerowa wzdłuż wąwozu. Tyle, że na taką inwestycję potrzeba pieniędzy. A te może dać jedynie Ratusz. – I na tym wszystko się kończy. Miasto nie da, bo nie ma – mówi Witold Pawłowski, zastępca prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej „Kolejarz”. – A my mamy na swoich osiedlach tyle wydatków, że nie będziemy inwestować na miejskim terenie.
– Nie odpuścimy, będziemy dotąd nękać urzędników, aż zainteresują się wąwozem na Kalinowszczyźnie – podsumowuje Osiński. – W końcu ktoś musi. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!