środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wcześniej skupowali łzy, teraz przedmioty osobiste i historie. Chętnych nie brakuje

Dodano: 25 sierpnia 2014, 09:00

Po sprzedaży własnych łez można było sprzedawać osobiste przedmioty i historie. - Nawet niewielkie sumy są dla ludzi wabikiem - mówią autorzy kolejnego społecznego projektu artystycznego

Masz coś osobistego, ale niepotrzebnego? A może chcesz pożegnać się ze starym żelazkiem lub brzydką zastawą stołową? Skupujemy przedmioty codziennego użytku, które już trafiły do lamusa: łyżki, długopisy, ubrania, fotografie, obrazki, stary sprzęt RTV czy AGD - zachęcali organizatorzy akcji, Paweł Laufer i Szymon Pietrasiewicz.

Przed dwa dni czekali na osoby, które odpowiedzą na ich apel. Mieli do wydania kilka tysięcy złotych. Jedynym warunkiem było to, że osoba sprzedająca musiała być z Kalinowszczyzny lub przedmioty musiały mieć jakiś związek z tą dzielnicą. Osoba sprzedająca podawała jedynie imię i nazwę ulicy. No, ale jak tu pod nazwiskiem oferować PRL-owskie medale męża czy po-rozwodowe sztućce…

- Najwięcej, około 300 złotych wydaliśmy kupując projektor filmowy, ekrany, kamerę, filmy i parasol na dodatek. Jeden z mieszkańców okazał się fotoamatorem, kręcił rodzinne uroczystości i dzielnicę. W projektorze już spaliliśmy lampę, ale nie będzie problemów ze znalezieniem dobrej. Pokaz będzie hitem wernisażu - dodaje Szymon Pietrasiewicz. Bo przedmioty staną się częścią ekspozycji w przestrzeni publicznej Lublina. Jej otwarcie w przyszłym miesiącu.

- W sumie było kilkadziesiąt osób ale tak naprawdę to jedna miała parcie na pieniądze. Reszta przychodziła i akceptowała nasze ceny. Ciuchlandowe. Mówili, że zwróci im się podróż. Przynosili rzeczy, które głupio wyrzucić a sprzedać do muzeum to, co innego. W niedzielę była pani z Lwowskiej, która przyniosła rzeczy swoich zmarłych braci - grzebień, ołówek… A druga kosmetyczkę i osobiste przedmioty po mamie, która była regionalistką, przewodnikiem miejskim i oprowadzała po Kalinowszczyźnie wycieczki. Kupiliśmy sukienkę w której inna kobieta była na studniówce. Studniówka była specjalna, bo dzień wcześniej zostawił tą panią narzeczony i poszła z kuzynem - opowiadają autorzy projektu.

Pietrasiewicz nie chce porównywać Muzeum Powszechnego do skupu łez, który był organizowany w lipcu przez rezydentów jego Rewirów/Pracowni Sztuki Zaangażowanej Społecznie. - Z doświadczenia wiem, że prośba o podarowanie czegoś nie skutkuje, sytuacja skupowania jest wabikiem - dodaje Pietrasiewicz.
Na razie efekty kupowania przedmiotów nie wyglądają porywająco, bo każda "osoba-ofiarodawca” to oddzielny czarny foliowy worek. Ale po rozwiązaniu jest co opowiadać. Bo tak naprawdę chodziło o opowieści.

Płacili za łzy

Wcześniejszą akcję artystyczna polegającą na płaceniu za oddane do skupu łzy zorganizowali Alicja Rogalska i Łukasz Surowiec. O projekcie rozpisywały się media ogólnopolskie, w tym niektóre krytycznie ("Rząd płaci za łzy bezrobotnych, zamiast dać im pracę” - napisała gazeta "Fakt”). Jak mówili sami artyści, projekt dotyczył właśnie zagadnienia braku pracy i związanego z tym wykluczenia społeczno-ekonomicznego. Teraz przygotowują podsumowanie projektu.

WIDEO

Czytaj więcej o: Szymon Pietrasiewicz skup łez
LUBLIN
kola80
interes się kręci
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

LUBLIN
LUBLIN (25 sierpnia 2014 o 19:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

O co w tym wszystkim chodzi? Dla mnie to jest pranie publicznej kasy? 

Rozwiń
kola80
kola80 (25 sierpnia 2014 o 11:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dzielnica z synagoga i cmentazem z...... dlatego z kaliny chcieli koniecznie.. no i to tez projekt z unni ech

Rozwiń
interes się kręci
interes się kręci (25 sierpnia 2014 o 10:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I tak się wydaje nasze pieniądze, nazywane dla niepoznaki "publicznymi"...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!