czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Więcej osób sprawdzi czy płacimy za parking

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 stycznia 2009, 20:04
Autor: Dominik Smaga

Będzie więcej inspektorów sprawdzających, czy kierowcy płacą za postój na miejskich parkingach. Miasto podwoi ich liczbę. Inspektorów będzie… czterech.

Wczoraj w samo południe sprawdzaliśmy, kto zapłacił za parkowanie obok kościoła oo. Kapucynów przy Krakowskim Przedmieściu. Na 21 samochodów, aż 6 nie miało za szybą biletów parkingowych. Ale w niektórych przypadkach bilet też nie dowodził tego, że kierowca opłacił postój. Trzy bilety leżały datą do dołu. A inny kierowca nie oznaczył godziny, o której rozpoczął postój, a datę i numer rejestracyjny pojazdu wpisał ołówkiem, choć tak nie wolno.

- W 2008 r. wpływy z biletów parkingowych wyniosły 375 891 złotych - informuje Mirosława Puton, dyrektor Wydziału Budżetu i Księgowości w lubelskim Urzędzie Miasta. To o nieco ponad 11 tys. zł więcej niż rok wcześniej.

Nie trzeba długo liczyć, by stwierdzić, że miasto zarabia na parkingach mniej, niż powinno. Roczne wpływy to niecałe 376 tys. złotych. Miejsc, na których obowiązują miejskie bilety, jest w całym Lublinie 650, a roboczych dni w ciągu roku w zaokrągleniu 240. Dzielimy te liczby przez siebie i okazuje się, że jedno miejsce parkingowe zarabia w ciągu dnia... 2,41 zł. To mniej niż cena biletu uprawniającego do godzinnego postoju.

Tymczasem miasto od lat nie może sobie poradzić z oszustami sprzedającymi kierowcom po kilka razy ten sam bilet. Brakuje też ludzi do sprawdzania, czy kierowcy zostawiając auto na płatnym miejscu, włożyli za szybę skasowany bilet parkingowy.

- Niedawno przyjęliśmy nowego pracownika, który będzie zajmował się kontrolą biletów - mówi Eugeniusz Janicki, dyrektor Wydziału Dróg i Mostów w Urzędzie Miasta. To oznacza, że w magistracie będą już... dwie osoby uprawnione do takich kontroli.

Kierowcy, którzy za postój płacą, wolą, by kontrolerów było więcej. - Oczywiście, lepiej, żeby wszyscy płacili uczciwie i żeby pieniądze, które wydają, szły tam, gdzie iść powinny, a nie do jakichś fałszywych parkingowych - mówi kierowca Krzysztof Kula, który parkował wczoraj przy Krakowskim Przedmieściu i kasował bilet.

Wydział Dróg i Mostów chciał w tym roku przyjąć pięciu takich inspektorów. Okazało się, że nie ma na to szans. - Ostatecznie wystąpiłem o trzy etaty - mówi Janicki. Ale i tak nie wiadomo, czy etaty się znajdą.

- Limity nowych etatów wyznaczają dyrektorom zastępcy prezydenta. Zastępcom limity wyznacza prezydent, a prezydentowi Rada Miasta - wyjaśnia Krzysztof Łątka, sekretarz miasta. - W tym roku w całym urzędzie zatrudnienie może wzrosnąć tylko o 25 etatów - podkreśla.

To, ile miasto mogłoby zarobić na biletach, na których teraz nie zarabia, nie ma tu większego znaczenia. - Oszczędziłbym dwie trzecie, gdybym zrezygnował z poczty i zatrudnił gońców. Ale nie mam na to etatów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
woźny
Gość
Kuba z Lublina
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

woźny
woźny (8 stycznia 2009 o 13:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakie kompetencje należy posiadać,aby zostać inspektorem od parkingów?Kiedy odbywał się nabór na te stanowiska i w jaki sposób ogłoszono nabór?
Dlaczego taki osobnik jest aż inspektorem?Czyżby był odpowiednikiem oficera policji?Przecież to tylko zwykły kanar (jak np.w mpk)
Rozwiń
Gość
Gość (8 stycznia 2009 o 12:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kanadol napisał:
Wstyd mi na nasze władze lubelskie,bo ilekroć jestem w WIndsor,to zawsze się nasłucham ciekawostek o pobycie naszych przedstawicieli ludu.......


A właśnie, to że jakiś Pan zenek za te bilety kupi sobie piwko to znaczy, że jest oszustem. A szanowni przedstawiciele miasta, przepijając podatki na zagranicznej imprezie są oczywiście prawi. Ludzie, przecież z tej hipokryzji to tylko boki zrywać..
Rozwiń
Kuba z Lublina
Kuba z Lublina (8 stycznia 2009 o 12:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proszę Państwa, jacy oszuści? Kto to pisał ten artykuł?
Może warto zdefiniować, za co się płaci? Bilety są sprzedawane na określony czas (godzinę), więc klient wynajmuje miejsce parkingowe na ten właśnie czas. Jeśli miejsce jest wynajęte, to co to kogo interesuje kto tam parkuje? Jak ktoś wykorzystuje miejsce na 20min, to czemu ma płacić za całą godzinę i marnować bilet? Niech przez tych Panów pośredników odsprzeda go komuś innemu. Nikt na tym nie traci. Kierowca ma czasem taniej, Miasto dostaje to za co pobiera opłatę, a przy okazji bezrobotni też coś sobie zarobią, zamiast żebrać, czy kraść.
Ja tam widzę same korzyści - wole by pieniądze trafiły do tych ludzi (tak, nawet jak mają sobie kupić za nie piwko), niż do socjalistycznych decydentów, którzy jak zwykle wyrzucą je w błoto (bo przecież to nie ich pieniądze, więc się ich nie szanuje, ani nie wydaje logicznie).

No chyba, że tutaj chodzi o PODATEK parkingowy. Ale wtedy.. to Miasto jest oszustem, bo pobiera podatek bezpośredni pod przykrywką biletu.
Rozwiń
kanadol
kanadol (8 stycznia 2009 o 10:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W zaprzyjaźnionym z Lublinem Windsor (Ontario-Kanada),w mieście ustawione są parkomaty.Kerowcy WYKUPUJĄ!bilety i uważają,aby nawet o 1 minutę nie przekroczyć czasu parkowania.Jak spod ziemi pojawia się tamtejsza straż miejska i sprawdza bilety parkingowe.Nasza straż miejska dysponuje wieloma samochodami,więc czy straż miejska nie może kontrolować opłat lecz magistrat zatrudnia inspektorów (jakie grupy uposażenia mają ci inspektorzy).Po co w takim razie nasze władze jeździły (i jeżdżą) do miast partnerskich?Czy tylko po to,aby odbyć wycieczkę na koszt podatników i aby odtańczyć na stole kankana?Wstyd mi na nasze władze lubelskie,bo ilekroć jestem w WIndsor,to zawsze się nasłucham ciekawostek o pobycie naszych przedstawicieli ludu.......
Rozwiń
niepelnosprawny
niepelnosprawny (8 stycznia 2009 o 10:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a co z zatrudniemiem osob niepelnosprawnych,przeciez nie kazda osoba jezdzi na wozku?/
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!