wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Więcej zieleni, mniej autobusów

Autor: DOMINIK SMAGA

PKS rozmawia z inwestorami, którzy mają przebudować dworzec na Podzamczu wznosząc jednocześnie galerię handlową.

Ratusz chce na rok zablokować te plany. Miejscy urzędnicy nie zgadzają się na zabudowę całego terenu.
PKS szuka firmy, która wzniesie nowy dworzec i galerię handlową na swój koszt, a w zamian będzie mogła przez co najmniej 20 lat korzystać z części handlowej. Ale nie wszystkim ten plan się podoba. Przeciwni temu są zwłaszcza miejscy urzędnicy, którzy woleliby na nowo zagospodarować nie tylko teren samego dworca PKS, ale znacznie większy obszar: teren zajmowany przez dworzec Transpedu, targowisko i grunt zajmowany obecnie przez halę Nova.
Ratusz po raz pierwszy otwarcie zapowiedział, że zamierza zablokować plany PKS. - Mamy takie prawo - mówi Elżbieta Mącik, główny miejski planista. - Wkrótce przystąpimy do prac nad planem zagospodarowania przestrzennego tej części miasta, a w takiej sytuacji postępowanie w sprawie inwestycji można zawiesić na rok. Plan zagospodarowania chcielibyśmy uchwalić w przyszłym roku - dodaje.
To oznacza, że przed uchwaleniem planu PKS ani współpracująca z nim firma nie będzie mogła niczego zbudować. A po uchwaleniu planu będzie musiała trzymać się ściśle jego zapisów, bo w innym przypadku nie dostanie pozwolenia na budowę.
Jakie będą wymogi planu dowiemy się dopiero za rok. Ale już teraz miasto zapowiada, że nie pozwoli całkowicie zabudować całego obszaru Podzamcza. - On nigdy nie był w pełni zabudowany. Zawsze miał wiele zieleni, nawet wśród budynków, które niegdyś tam istniały - przypomina Mącik. Niezależnie od tego, co powstanie na Podzamczu, część terenu będzie zarezerwowana na spacery i odpoczynek.
O tym, jak zagospodarować Podzamcze wiosną mają dyskutować w Lublinie wybitni architekci z Polski i z zagranicy. Ratusz tworzy już listę fachowców, których będzie prosił o poradę. - Ścierają się dwie koncepcje - przyznaje Krzysztof Żuk, zastępca prezydenta Lublina. - Jedna z nich zakłada wybudowanie wpisującego się w otoczenie typowo komercyjnego obiektu. Druga z nich mówi o stworzeniu kompleksu zabudowy nawiązującego swoim charakterem do wielokulturowości Lublina - dodaje.
Miejscy urzędnicy nie chcą zdradzić, jak wyobrażają sobie wspomniany "kompleks”. Nieoficjalnie mówi się o wzniesieniu w tym miejscu stylowych kamieniczek.
Czytaj więcej o:
emaxim
chart
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

emaxim
emaxim (19 października 2007 o 20:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Doskonale ujęte !Komuś bardzo zależy by pozbyć się dworca PKS z tego terenu, ale już o pseudo dworcu busów nikt nie wspomina. Czy Ratusz zdaje sobie sprawę że usunięcie PKSu z podzamcza oznacza:1. Stratę wielu miejsc pracy - nie ma PKSu nie ma handlu w tym rejonie.2. Wielką reorganizację komunikacji miejskiej tak by MPK mogło obsłużyć przyjezdnych w nowym miejscu.3. Jeżeli PKS miałby wylądować przy PKP to mamy gwarantowany paraliż komunikacyjny tego rejonu miasta. Już teraz, bez PKSu mimo otwarcia odcinka Trasy Zielonej jest tam młyn.KOMEDIA made in Lublin.
Rozwiń
chart
chart (19 października 2007 o 08:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może mam z coś nie tak ze wzrokiem, ale gdzie pani Mącik widzi w chwili obecnej "teren do spacerów i zieleń" w prostokącie Tysiąclenia, Lubartowska, Ruska, Ronda Dmowskiego i Mohyły? Klincz między PKS-em a miastem doprowadzi do tego, że nie ruszy żadna inwestycja. Owszem, miasto może próbować blokować do pewnego stopnia uzyskanie WZiZT przez potencjalnego inwestora, ale jeśli posunie się w tym za daleko to przegra w sądzie. Z kolei Ratusz nie ma żadnego instrumentu, żeby pozbyć się stamtąd PKS-u bo znajduje się on na gruncie bądź to własnym, bądź Skarbu Państwa. Pójście na udry niczego nie załatwia. I inna sprawa: już plac Zebrań Ludowych wygląda jak z technikolorowego filmu z lat 50-tych z kartonowymi frontonami kamienic w dokładnie żadnym stylu architektonicznym. Takie same pseudo-kamieniczki miałyby stanąć po drugiej stronie Tysiąclecia? A do czego by to niby miało nawiązywać/ To może po prostu odtworzymy rudery dawnego getta? Pseudohistoryzm w architekturze współczesnej to zmora i dowód na upodobanie do kiczu ze strony rządzących. Brrrr...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!