sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Wielka kuchenka na skraju Lublina

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lipca 2006, 21:19
Autor: Dominik Smaga

Co najmniej 5 milionów złotych pochłonie budowa stacji do tankowania samochodów sprężonym gazem ziemnym CNG. Takim samym, jakiego używamy w domowych kuchenkach. Do końca roku w Lublinie będzie około stu aut z takim napędem.

Budowa stacji właśnie się rozpoczęła. Powstaje przy trasie wylotowej z Lublina do Chełma i Zamościa, kilka metrów za granicami miasta. Teraz jest tam przepompownia lubelskiego Zakładu Gazowniczego. To właśnie ta firma wykłada pieniądze na budowę stacji. Ile? Tego kierownictwo zakładu nie chce zdradzić. Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o kwotę 5-6 milionów złotych.
Najważniejsze urządzenie już dojechało na miejsce. To sprężarka, która będzie tłoczyć gaz do sześciu dystrybutorów. Stacja miała być gotowa do końca wakacji, ale jej budowa nieco się przeciągnie. Rozmyślił się właściciel prywatnego terenu, na który miała być odprowadzana deszczówka z utwardzonego placu stacji. - Z pomocą przyszło nam starostwo w Świdniku, które udostępniło swój teren. Musimy tylko nieco zmienić projekty - mówi Bolesław Staniszewski, dyrektor Zakładu Gazowniczego w Lublinie. - Na przełomie września i października stacja powinna być już oddana do użytku.
Głównym klientem stacji ma być lubelskie MPK. Spółka przymierza się już do zakupu kilku używanych autobusów napędzanych sprężonym gazem ziemnym. Ale są z tym problemy. Zgłosiło się kilku dostawców, ale wozy, które proponowali były zbyt stare, by opłacało się je kupić. Tymczasem autobusy napędzane CNG trafiły już do Zamościa. Inne miasta, jak np. Tarnów, na własną rękę przebudowują wysłużone autobusy i przerabiają ich silniki.
CNG można stosować w autach osobowych. Instalacja niewiele różni się od tej używanej do spalania gazu LPG. W obu przypadkach auto może być zasilane zamiennie: gazem lub benzyną. - Nasz zakład ma już osiem takich samochodów. Po zakończeniu budowy planujemy zamontować instalację gazową we wszystkich - mówi dyrektor Staniszewski.
Sprężony gaz ziemny CNG jest tańszy od używanego dotąd w samochodach gazu LPG, a jego cena jest bardziej stała.

Tankowanie spod czajnika

W niektórych krajach zachodnich kierowcy nie muszą jeździć na stację, żeby zbiornik swojego samochodu zatankować gazem ziemnym. Dostępne są tam małe sprężarki, które można podłączyć do domowej instalacji gazowej i tankować auto prosto z rury. Nie jest to tak wygodny sposób, jak można by oczekiwać. Bo napełnianie zbiornika trwa... kilka godzin. W Polsce nie można stosować takich urządzeń, bo nie pozwalają na to przepisy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!