czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wielka zadyma z pieniędzmi w tle

Dodano: 13 sierpnia 2007, 12:19
Autor: Dominik Smaga

Miejscy radni Dariusz Piątek i Piotr Więckowski chcą, by prokuratura ścigała zastępcę prezydenta Lublina.

Za to, że zwrócił uwagę na zawyżone stypendia dla ich rodzin.

Sprawa dotyczy miejskich stypendiów sportowych. Wystąpił o nie Klub Motorowy Cross, którym kieruje Więckowski, a jednym z zawodników jest Dariusz Piątek. Obaj to miejscy radni PO. Cross chciał kasy dla bratanka Więckowskiego i dwóch synów Piątka. - To za ich zasługi - mówi Piotr Więckowski.
Wniosek, jak inne, trafił do prezydenckiej komisji stypendialnej. Ta uznała, że motocrossowcom należy się po 1800 zł/mies. - A wcześniej komisja ustaliła, że juniorom należy się 600 lub 700 zł - stwierdził Włodzimierz Wysocki, zastępca prezydenta Lublina.
To ubodło Piątka i Więckowskiego. Wybuchła burza. Sprawą zajął się we wtorek zarząd powiatowy PO. Piątek zarzucił Wysockiemu inspirowanie krytycznych wobec partii publikacji prasowych. Padły sugestie, by wydalić go z Platformy. W czwartek zarząd regionalny PO wystąpił do krajowego sądu partyjnego o wyrzucenie Piątka z partii.
Dzień później prezydent Adam Wasilewski podpisał listę stypendystów, dając Piątkom i młodemu Więckowskiemu po 700 zł. Tego dnia Więckowski i 10 innych działaczy (m.in. radni Pakuła i Gąsior) złożyli wniosek o wyrzucenie Wysockiego.
To jednak nie koniec. Więckowski wysłał doniesienie do prokuratury. Twierdzi, że Wysocki przekroczył swe uprawnienia. To czyn ścigany z urzędu. - "Oczywistym jest, że zastępca prezydenta ma prawo mieć swoje zdanie na temat przyznawania stypendiów, jednakże nie ma prawa wpływać na decyzje komisji, a tak właśnie się stało” - czytamy w donosie. - Decyzję o zlożeniu doniesienia podjął zarząd KM Cross - mówi Piątek.
- To przekracza granice absurdu. Nawet nie spotkałem się z komisją. Zresztą jej opinia nie jest wiążąca, bo ostateczną decyzję podejmuje prezydent - tłumaczy Wysocki.
Henryk Pidek, szef komisji stypendialnej, nie odbierał wczoraj telefonów.
- Przypomina to konflikt Leppera i Ziobry. Ktoś śmiertelnie zagrożony próbuje ochlapać inne osoby - komentuje Janusz Palikot, szef lubelskiej PO. Zapowiada rozmowy z radnymi, którzy wystąpili przeciw zastępcy prezydenta. Ale nie chce ich wyrzucać. - Może znają tylko jedną stronę medalu. Znam wysokie standardy etyczne Wysockiego, natomiast w takie standardy panów Piątka i Więckowskiego wątpię.
Wczoraj radny Piotr Więckowski zapowiedział złożenie do sądu partyjnego wniosku przeciw Januszowi Palikotowi. Szczegółów nie ujawnił.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!