czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wielki powrót Żelaznej Damy

Dodano: 8 stycznia 2006, 21:05

Mam nadzieję, że nie zawiodę pokładanego we mnie zaufania – powiedziała Zyta Gilowska po tym, jak prezydent Lech Kaczyński wręczył jej w sobotę nominację na stanowisko ministra finansów i wicepremiera.

Zyta Gilowska będzie nadzorowała wszystkie dziedziny związane z finansami i skarbem państwa. W sobotę przyjęła propozycję Prawa i Sprawiedliwości. Zastąpiła Teresę Lubińską, prywatnie swoją koleżankę, na fotelu ministra finansów.
Przypomnijmy. Profesor Gilowska do maja tego roku była jednym z trzech filarów Platformy Obywatelskiej. Wraz z Donaldem Tuskiem i Janem Rokitą walczyła o wyborczy sukces PO. Do swoich partyjnych kolegów mówiła „bracie”.
Ale w maju, kiedy partia ustalała listy kandydatów do Sejmu i Senatu, sprawa się skomplikowała. Kiedy okazało się, że lubelską listę ma otwierać Paweł Gilowski, syn Zyty, posądzono ją o nepotyzm. A liderzy Platformy zamiast bronić swojej „Żelaznej Damy”, zgotowali jej proces przed sądem koleżeńskim. Dla Zyty Gilowskiej sprawa była jasna. Nie mogła dłużej zostać w Platformie i odeszła z partii. Wycofała się też z polityki. Aż do ostatniej soboty.
Że Gilowska dostała propozycję objęcia resortu finansów, pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Wówczas nie wiedzieli o tym nawet czołowi politycy PiS. Dzisiaj są zadowoleni z tej nominacji. – Cieszymy się, że tak ważne stanowisko w rządzie zajęła osoba z Lubelszczyzny – mówi Piotr Kowalczyk, rzecznik wojewody. – Mamy nadzieję, że obecność pani profesor Gilowskiej wzmocni działalność Rady Ministrów na rzecz „ściany wschodniej” i naszego regionu.
Dla członków PO jest jasne, że decyzja premiera była podyktowana chęcią odebrania części elektoratu Platformie. I najprawdopodobniej przygotowaniami do wcześniejszych wyborów parlamentarnych. Ale z powołania Zyty Gilowskiej na stanowisko ministra i wicepremiera są zadowoleni. – To bardzo dobra decyzja – mówi Piotr Czubiński, sekretarz PO na Lubelszczyźnie. – Szczególnie ze względu na profesjonalizm pani profesor. To osoba racjonalnie podchodząca do radykalnych posunięć rządu Prawa i Sprawiedliwości. I z pewnością będzie je nieco stopowała.
Ale „platformersi” żałują, że Gilowska nie jest już w ich ugrupowaniu. – To była wielka strata dla nas już w momencie odejścia prof. Gilowskiej z PO – dodaje Czubiński. – Pokazały to zresztą wyniki wyborów partii w skali kraju.
Wicepremier Zyta Gilowska na razie unika komentarzy. Podczas sobotniej konferencji prasowej powiedziała. – Uważam, że rząd pana Marcinkiewicza jest wart poparcia Polaków. Pan premier zwrócił się do mnie z propozycją, żeby ten rząd wesprzeć i przekonał mnie swoją argumentacją, więc zdecydowałam się do niego wejść. Sądzę, że to była moja powinność.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!