środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Wielki Staw Królewski zamiast ogródków działkowych? Działkowcy mają inny pomysł

Dodano: 19 grudnia 2016, 17:32
Autor: Dominik Smaga

73-hektarowy park ze stawem miałby powstać w miejscu ogrodów działkowych, które przy al. Unii Lubelskiej istnieją od blisko 70 lat
73-hektarowy park ze stawem miałby powstać w miejscu ogrodów działkowych, które przy al. Unii Lubelskiej istnieją od blisko 70 lat

Na początku stycznia poznamy dalsze losy pomysłu na budowę wielkiego stawu w miejscu ogrodów działkowych przy al. Unii Lubelskiej. Propozycja planistów z Ratusza budzi mocny sprzeciw działkowców, którzy mają inny pomysł na ten teren.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Wielki Staw Królewski istniał niedaleko Zamku przez kilkaset lat, a w szczytowym momencie (XVI w.) jego powierzchnia miała sięgać nawet 100 ha. Dla porównania: Zalew Zemborzycki ma prawie 280 ha. W XIX wieku zbiornik uznano za zbędny.

Teraz jego odtworzenie proponują urbaniści z Ratusza, którzy pracują nad planem zagospodarowania, czyli dokumentem, który – po uchwaleniu przez Radę Miasta – określić ma precyzyjnie przeznaczenie nadrzecznych terenów w tej części Lublina.

W projekcie tego dokumentu czytamy o 73-hektarowym parku ze stawem w miejscu ogrodów działkowych, które przy al. Unii Lubelskiej istnieją od blisko 70 lat. Ratusz widziałby tu wyspy, półwyspy, pagórki i punkty widokowe.

Przeciwni tym zmianom są działkowcy, którzy podsuwają miastu inny pomysł: otwarcie ogrodów dla spacerowiczów. Tłumaczą, że dzięki takiemu rozwiązaniu działkowcy będą mogli nadal oddawać się swojej pasji, a wszyscy mieszkańcy zyskają miejsce do wypoczynku.

– Miejski ogród-park byłby w znacznej części utrzymywany przez działkowców – podkreśla w swym komunikacie Okręgowy Zarząd Polskiego Związku Działkowców. Z miejskich funduszy pokrywane mogłyby być natomiast koszty utrzymania ogólnodostępnych alej ogrodowych i wyposażenia ich w ławki, kosze, czy też plenerowe siłownie. Działkowcy twierdzą, że zyska na tym również przyroda.

– Ogrody działkowe to nie tylko zielone płuca miasta, ale również stale kwitnące schronienie dla pożytecznej fauny, która nie znajdzie warunków do życia w miejskim parku.

To tylko jedna z uwag, które trafiły do Urzędu Miasta po tym, jak do publicznego wglądu został wyłożony projekt planu zagospodarowania terenu. Ratusz zbierał te uwagi do 14 grudnia.

– Prezydent ma 21 dni na rozstrzygnięcie o sposobie rozpatrzenia uwag – mówi Małgorzata Żurkowska, zastępca dyrektora Wydziału Planowania w Urzędzie Miasta. Oznacza to, że na początku stycznia prezydent musi poinformować, czy w planie zagospodarowania terenu pozostawi staw, czy przychyli się do próśb działkowców.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Krzysiek
(34) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 grudnia 2016 o 14:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ZOO zrobić
Rozwiń
Gość
Gość (20 grudnia 2016 o 17:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a na grzyba komu jest potrzebny jeszcze jeden Ogród Saski czy Park Ludowy, działkowcy niech kopią swoje grządki na Żeglarskiej, a w centrum przydał by się taki wodny park
Rozwiń
Krzysiek
Krzysiek (20 grudnia 2016 o 15:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Działowców uprawiających w gaciach może i mi też się nie widzi, ale niektóre działkowczynie pielęgnujące na działkach pomidory z chęcią bym pooglądał.
Rozwiń
Gość
Gość (20 grudnia 2016 o 15:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pomysl dzialkowcow bezsensowny . nie widzi mi sie ogladanie dzialkowcow uprawiajacych ogorki bez koszulki i w samych gaciach. jak chce ogladac drzewa, krzewy itd to moge isc do ogrodu botanicznego. pomysl urzedu uwazam za fajny
Rozwiń
Gość
Gość (20 grudnia 2016 o 12:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba kogoś pop..... Tak jak już pisali moi poprzednicy - od dekady nie można oczyścić bajora zwanego zalewem, buduje się BASENY, by w ogóle ktokolwiek tam pojechał!, nie ma infrastruktury, w centrum od dekad straszy "Bangladesz" z obskurnym targiem, blaszakami i morzem reklam dookoła zabytkowej świątyni, zamiast kompleksowego wykonuje się rękami partaczy doraźny "remont" chodników i ulicy, a urzędnicy z planowania roją sobie staw?! Czy w ZDiM i Wydziale Planowania pracuje jeszcze ktoś naprawdę kompetentny?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (34)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!