środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Więzienie dla pirata w mundurze. Żołnierz jechał po pijanemu, dwie osoby ranne

Dodano: 5 lutego 2015, 09:45

Dwa lata bezwzględnego więzienia i pięć lat zakazu prowadzenia pojazdów. To orzeczona w środę kara dla byłego żołnierza, który spowodował wypadek po pijanemu. Ciężko ranił dwie osoby

- Fakt, że oskarżony miał dwa promile alkoholu w organizmie uniemożliwia orzeczenie kary w zawieszeniu - uzasadniała wyrok sędzia Agnieszka Kołodziej. - Byłaby ona nieadekwatna do winy. Jednocześnie orzeczona kara umożliwia powrót do społeczeństwa i zajęcie się sprawami odszkodowawczymi.

Proces Mariusza M. zakończył się w środę w Sądzie Rejonowym Lublin Zachód. 41-letni dziś mężczyzna był żołnierzem Żandarmerii Wojskowej w Lublinie. We wrześniu 2012 r. doprowadził do wypadku przy al. Kraśnickiej. Jechał swoim mitsubishi w kierunku Kraśnika. Nagle zjechał na lewy pas i uderzył w jadącego z przeciwka opla astrę. Kierowca tego auta w ciężkim stanie trafił do szpitala. Miał połamane nogi, ręce i żebra, a także szereg innych obrażeń. Pasażerka astry była w lepszym stanie, ale jej twarz została oszpecona. Dopiero niedawno lekarzom udało się zoperować bliznę.

W chwili wypadku Mariusz M. był pijany. Badanie przeprowadzone na miejscu zdarzenia wykazało ok. 1,5 promila alkoholu w organizmie. Wynik rósł aż do dwóch promili, czego dowiodło późniejsze badanie krwi.

- Mariusz M. przyznał się do zarzucanych mu czynów i nie kwestionował okoliczności wypadku - dodała sędzia Kołodziej. - Jego wina nie pozostawia wątpliwości.

Tuż po wypadku Mariusz M. został zatrzymany. Sąd postanowił o jego tymczasowym aresztowaniu. Ostatecznie jednak żołnierz przesiedział w areszcie zaledwie 3 dni. Odwołał się bowiem od decyzji o aresztowaniu, a sąd drugiej instancji wypuścił go po wpłaceniu 10 tys. zł poręczenia majątkowego.

Śledczy zarzucili żandarmowi spowodowanie groźnego wypadku oraz jazdę po pijanemu. W sumie grozi za to do 12 lat więzienia. Kiedy tylko Mariusz M. usłyszał zarzuty, przeszedł na emeryturę.

Wyrok sądu oznacza, że powinien wrócić za kraty. Za spowodowanie wypadku i jazdę na "podwójnym gazie” został skazany na 2 lata więzienia oraz pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Mężczyzna musi również wypłacić zadośćuczynienie rannym w wypadku. Poszkodowanej kobiecie ma przekazać 11 tys. zł - po tysiąc złotych za każdy procent uszczerbku na zdrowiu. Zadośćuczynienie dla kierowcy astry to 34 tys. zł. Mężczyzna odniósł bardzo ciężkie obrażenia, ale wcześniej otrzymał 66 tys. zł z firmy ubezpieczeniowej. Sam Mariusz M. przekazał mu również 20 tys. zł. Środowy wyrok jest nieprawomocny.
Czytaj więcej o: wypadek sąd
piotr
takijeden
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

piotr
piotr (2 marca 2015 o 09:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No tak jego szwagier to Komendant lubelskiego ZW a jego żona pracownikiem cywilnym ...dadzą sobie radę!!!

Rozwiń
takijeden
takijeden (5 lutego 2015 o 23:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Żandarm to też żołnierz. Po co obrażać całą formację, gdy zanjdzie się w niej jedna czarna owca?

Jak każdy inny człowiek, żandarm też może popełnić przestępstwo, choć zgadzam się, że jeśli to zrobi, to jest to czyn szczególnie naganny. Pragnę jednak zauważyć, że przyznał się do winy i poniósł surową karę - bezwzględne więzienie (choć w przypadku większości "cywilnych" sprawców tego typu przestępstw kara jest zwykle w zawieszeniu). Musi też zadośćuczynić pokrzywdzonym. To chyba sprawiedliwy wyrok, prawda?

Na prawdę chcielibyście go za to powiesić???

Tak,żandarm to też człowiek i wszędzie zdarzają się "czarne owce". Jednak Żandarmeria Wojskowa,podobnie jak Policja w "cywilu" ,to służba w której takich minusów powinno być jak najmniej i każdy ich występek powinien być karany z całą surowością bo są to instytucje które powinny świecic przykładem dle reszty społeczeństwa...

Rozwiń
Gość
Gość (5 lutego 2015 o 19:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sp...ł na emeryturę w wieku 40 lat i teraz my mu będziemy płacić sami pracując do 67 lat. I za co ta emerytura, co taki obibok  nawojował jako żandarm? Walczył z wrogiem czy łapał żołnierzy na przepustce? 

Rozwiń
stan
stan (5 lutego 2015 o 15:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Żołnierz, przyznał sie do winy to tak jakby zabić i przeprosić...

Takiego prawa chcesz?

Niech poniesie konsekwencje jak chlał i prowadził,. Nas szubienice bo to był potencjalny morderca a morderca na szubienicy musi skończy

Rozwiń
żołnierz
żołnierz (5 lutego 2015 o 14:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Żandarm to też żołnierz. Po co obrażać całą formację, gdy zanjdzie się w niej jedna czarna owca?

Jak każdy inny człowiek, żandarm też może popełnić przestępstwo, choć zgadzam się, że jeśli to zrobi, to jest to czyn szczególnie naganny. Pragnę jednak zauważyć, że przyznał się do winy i poniósł surową karę - bezwzględne więzienie (choć w przypadku większości "cywilnych" sprawców tego typu przestępstw kara jest zwykle w zawieszeniu). Musi też zadośćuczynić pokrzywdzonym. To chyba sprawiedliwy wyrok, prawda?

Na prawdę chcielibyście go za to powiesić???

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!