sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wirus atakuje Lubelskie

Dodano: 16 stycznia 2004, 20:00

Położyła do łóżek już 321 mieszkańców naszego regionu. To dane w wczorajszego popołudnia. Przez noc chorych mogło przybyć. Największy atak grypa przypuściła na Kraśnik.

Jeszcze tydzień temu chorowały na Lubelszczyźnie 23 osoby. – Teraz 321, w tym 114 dzieci – policzono wczoraj w Dziale Epidemiologii Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. – Na razie nikt nie trafił do szpitala, nie ma żadnych powikłań.
Najwięcej zagrypionych ma Kraśnik, aż 243 chorych. – Przedwczoraj miałem trzy przypadki, dziś jeden – powiedział nam wczoraj lek. Krzysztof Sykut z SPZOZ w Kraśniku.
Po kilkanaście przypadków zachorowań zanotowano w Świdniku, Zamościu, Hrubieszowie, Białej Podlaskiej, Tomaszowie Lubelskim. W Lublinie na razie nie ma ani jednego chorego na grypę.
– O epidemii nie ma jeszcze mowy, ale zwracamy uwagę, iż odwilż może sprzyjać szybkiemu rozprzestrzenianiu się wirusa – mówi Jerzy Kowalczyk, rzecznik prasowy WSSE.
Jak zadbać o to, żeby nie zachorować? Jeszcze można się zaszczepić. Najlepiej unikać skupisk ludzkich, by w okresie nabywania odporności nie złapać infekcji. Ponadto należy dbać o to, co ogólnie nazywa się odpornością organizmu. A więc o zdrowy tryb życia, dietę bogatą w produkty zawierające dużo witaminy C. – Bardzo ważny jest ruch na świeżym powietrzu – dodaje Elżbieta Włas, lekarz z Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Lublinie. – Zachęcam do jeżdżenia na nartach, łyżwach. I spacerowania.
Epidemia grypy nadciąga z Zachodu. Wirus zebrał śmiertelne żniwo w Stanach Zjednoczonych. Przekroczył już Atlantyk. Pojawił się w Anglii, Hiszpanii, Francji. – Mamy zidentyfikowane trzy, cztery wirusy krążące po świecie i wywołujące grypę. Wszystkie są spokrewnione ze szczepami tegorocznych szczepionek dostępnych także w Polsce – uspokaja prof. Lidia Brydak, szefowa Krajowego Ośrodka ds. Grypy w Państwowym Zakładzie Higieny w Warszawie.
Gdy choroba nas dopadnie, pod żadnym pozorem nie należy jej lekceważyć. Powikłania pogrypowe są niezwykle groźne i mogą doprowadzić nawet do śmierci. Zaleca się „wygrzanie grypy” w domu przez co najmniej 14 dni.

Wirus grypy

Co roku jest inny. Ciągle powstają nowe szczepy wywołujące epidemie. Do najtragiczniejszej w skutkach epidemii grypy tzw. hiszpanki doszło w latach 1918–1919. Zmarło wtedy około 20 mln ludzi na całym świecie. Grypa to: złe samopoczucie, dreszcze, bóle mięśni, pleców, kończyn, głowy, gorączka
do 40 stopni.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!