środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Witacze przy drogach. Zobacz, jak będzie witał Lublin

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 stycznia 2010, 11:49
Autor: Dominik Smaga

Wysoki na 7 metrów, wykonany z drewna i betonu z zamontowanym ekranem do wyświetlania informacji i zdjęć z Lublina. Tak, lub bardzo podobnie, wyglądać mają witacze, które staną przy wjazdach do miasta.

Na konkurs wpłynęły cztery prace. – Moja koncepcja opierała się na nawiązaniu do nazwy miasta Lublina, a konkretnie do litery "L”. Forma składa się z trzech odwróconych liter "L” – mówi Urszula Wójcik, autorka zwycięskiej pracy.

Jej witacz ma być zbudowany z betonu i drewna, co będzie symbolizować połączenie tradycji z nowoczesnością. A to, że litery "L” są trzy, ma być symbolem połączenia trzech kultur.

Zwyciężczyni dostanie od miasta 2 tys. zł nagrody i będzie uczestniczyć w pracach nad ostatecznym projektem.

– Będziemy chcieli przygotować go jeszcze w tym roku – zapowiada Adam Wasilewski, prezydent Lublina i zarazem szef komisji konkursowej. Kosztów jeszcze nie zna. Właśnie po to, by prace łatwo było przekuć na końcowy projekt, konkurs ograniczony był tylko dla studentów architektury.

Drugie miejsce i 1,5 tys. zł nagrody przypadło Katarzynie Stańko i Kamilowi Kosicy. – Moim pomysłem było to, by witać przyjezdnych w różnych językach – mówi pani Katarzyna. Jej projekt składa się z czterech sześcianów i są na nim hasła "Kultura”, "Nauka”, "Rozrywka”.

1 tys. zł nagrody dostaną Wiktor Anyż i Tomasz Chmielewski, którzy na witaczu umieścili napis "Lublin” czcionką znaną z logo miasta i trzy stylizowane rysunki Archikatedry, Bramy Krakowskiej i Zamku.

Witacze będą ustawione przy sześciu drogach prowadzących do miasta. Ale w niektórych miejscach może być problem, bo nie wszędzie da się je łatwo podłączyć do prądu. Tak będzie choćby przy al. Warszawskiej, która jest oświetlona dopiero od skrzyżowania z ul. Zbożową.

Ratusz będzie musiał jakoś sobie z tym poradzić, bo sam ogłaszając konkurs zastrzegł, że witacze muszą umożliwiać wyświetlanie informacji o tym, co się dzieje w Lublinie. Był to jeden z głównych wymogów konkursu.

– Wyobrażam sobie, że jeżeli będziemy organizować Noc Kultury, to na wyświetlaczach powinny się pojawiać informacje na ten temat i przerywniki z miejsc imprez – mówi Wasilewski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
kokoszka
Tiepłowoz
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 stycznia 2010 o 01:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[font="Arial Black"]proponuje by na tych "witaczach"umiescic liczbe mieszkancow lublina,ktora to bedzie generowana w sposob elektorniczny ,tak by mozna bylo sie dowiedziec ilu ludzi mozna sie spodziewac.najlepiej gdyby te dane byly aktualizowane codziennie .dodatkowo liczba bezrobotnych, na zachete dla tych ,ktorzy maja zamiar otwierac w miescie jakis interes.liczba bezrobotnych oraz ilosc mieszkancow lublina to dwa wazne elementy wyrozniajace lublin na mapie polski i europy.o srednich zarobkach przypadajacych na glowe koziego grodu mieszkanca nie wspomne.[/font]
Rozwiń
kokoszka
kokoszka (12 stycznia 2010 o 20:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja się zastanaiwam po co te witacze ustawiać teraz na al. Warszawskiej skoro wjazd do lublina będzie przez przedłużoną Al. Solidarności. Postawią i kogo będą witać samych siebie ?
Rozwiń
Tiepłowoz
Tiepłowoz (12 stycznia 2010 o 20:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
esteta napisał:
Szkaradne miasto, szkaradny język (witacze), szkaradne tablice. Wszystko OK. A swoja drogą to nie można było zaprojektować naprawdę ładnych tablic zamiast pseudoartystycznych "wynurzeń" wątpliwej jakości nibyartystów? Paskudztwo!


Nie wiem czego wymagasz od projektów zrobionych właściwie za darmo, 2.000 złotych za taki projekt to tyle co nic. Za projekt renomowanego autora trzeba by zapłacić 10 razy więcej (jak nie lepiej). Mnie też nie przypadły do gustu, ale za takie pieniądze nie mamy co narzekać. Ważne, że władza jest szczęśliwa.
Rozwiń
Kabuz
Kabuz (12 stycznia 2010 o 18:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
drogowiec amator napisał:
Sracze nie witacze! Zróbcie najpierw te drogi wjazdowe, a nie mydlcie ludziom oczu obrazkami i metalowymi kwiatkami! Władze tego miasta mają obywateli za kompletnych idiotów i śmieją nam sie w twarz.

O tak to prawidłowe spostrzeżenie ,a co do witaczy kiedyś dawno temu mówiono że jak się chciało wjechać czy wyjechać z tego miasta na rogatkach siedziała stara Cyganka którą trzeba było w geście powitania albo zamiast kopytkowego za wjazd hm gdzieś tam cmoknąć więc może i teraz należało by wrócić do tamtych pomysłów bo i drogi przypominają jakością tamte czasy a i Cyganka by zarobiła zbierając np. wjazdowe no i było by oryginalnie swojsko i tanio .Albo zrobić drogi a świecidełka zastąpią nasze zdumienie .
Rozwiń
Annonim
Annonim (12 stycznia 2010 o 17:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
J-k napisał:
Vivat nowomowa! Co to jest ten witacz!? W słowniku języka polskiego nie ma takiego słowa! Poprawnie a i ładniej brzmi WITAMY W LUBLINIE. Witamy my, mieszkańcy Lublina. Witamy gości, którzy odwiedzają nasze miasto.

No właśnie. WITACZ? Co to w ogóle jest za słowo? To może od razu jeszcze lepiej: witacz przy buspasie!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!