niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Wizyta u kardiologa? W grudniu przyszłego roku. Ogromne kolejki do specjalistów

Dodano: 14 listopada 2017, 06:44

Wolne terminy na ten rok kończą się także w poradni chorób zakaźnych w Instytucie Medycyny Wsi w Lublinie. – A działamy dopiero od początku listopada – mówi Magdalena Czarkowska, zastępca dyrektora Instytutu Medycyny Wsi ds. medycznych. Na zdjęciu: dr Romana Rolla-Szczepańska z pacjentem
Wolne terminy na ten rok kończą się także w poradni chorób zakaźnych w Instytucie Medycyny Wsi w Lublinie. – A działamy dopiero od początku listopada – mówi Magdalena Czarkowska, zastępca dyrektora Instytutu Medycyny Wsi ds. medycznych. Na zdjęciu: dr Romana Rolla-Szczepańska z pacjentem (fot. Maciej Kaczanowski)

Nawet do grudnia przyszłego roku trzeba czekać na wizytę u specjalisty. Najdłuższe kolejki są do kardiologa i endokrynologa. Powód? – Brakuje specjalistów, bo studenci i młodzi lekarze emigrują, a społeczeństwo się starzeje więc pacjentów przybywa

Pierwszy wolny termin w poradni kardiologicznej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie to 21 grudnia 2018 roku. W poradni endokrynologicznej lekarz może przyjąć dopiero 29 października a w gastroenterologicznej pierwszy wolny termin to 4 września. Nieco krócej trzeba czekać w kolejce do nefrologa – tu na wizytę można się umówić na 30 kwietnia, a do poradni genetycznej na 13 marca.

– To są ogólne terminy dla poradni. Ale jeśli rodzic chce zapisać dziecko do konkretnego lekarza to może się zdarzyć, że ten termin może być jeszcze bardziej odległy – przynaje Agnieszka Osińska, rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie. – Dlatego apelujemy do rodziców, żeby w przypadkach kiedy nie mogą przyjść na wizytę, odwołali ją. Wówczas możemy w to miejsce zapisać inne dziecko.

Do kwietnia na bezpłatną wizytę u endokrynologa i kardiologa trzeba też czekać w CenterMedzie przy ul. Weteranów w Lublinie. Do chirurga naczyniowego można się tam zapisać na luty. Jak tłumaczy pracownik CenterMedu, wynika to z limitów punktowych, które wyznacza NFZ. Pod koniec roku te limity są już w większości wyczerpane więc pacjenci mogą zostać zapisani dopiero na przyszły rok.

W szpitalu przy ul. Jaczewskiego w Lublinie najdłużej trzeba czekać na wizytę w poradni neurochirurgicznej – połowa listopada przyszłego roku oraz u endokrynologa i diabetologa – wrzesień.

Długie kolejki są także do lekarzy psychiatrów. – Na ten rok nie ma już miejsc do psychologa, psychoterapeuty, psychiatry czy seksuologa – wylicza Agnieszka Kuzioła, dyrektor Centrum Medycznego Przyjaźni w Lublinie.

Dlaczego kolejki są coraz dłuższe? – Brakuje specjalistów, co jest spowodowane między innymi emigracją studentów i młodych lekarzy, a społeczeństwo się starzeje więc pacjentów przybywa – mówi prof. Piotr Książek z Katedry Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. – Poza tym zbyt łatwo i szybko można uzyskać skierowanie do specjalisty. Lekarze rodzinni powinni prowadzić bardziej wnikliwą diagnostykę.

Zdaniem prof. Książka brakuje też wspólnej strategii urzędu marszałkowskiego, urzędu wojewódzkiego i władz uniwersytetu medycznego, która umożliwiłaby pełną informację dla pacjentów o wolnych terminach w poradniach. – To na pewno wpłynęłoby na zmniejszenie kolejek, bo może się zdarzyć tak, że do specjalisty w SPSK4 trzeba czekać kilka miesięcy a w szpitalu MSW można się zapisać z dnia na dzień. Nie wszyscy pacjenci mają jednak tego świadomość – tłumaczy prof. Książek.

Czytaj więcej o: zdrowie szpital lekarz
Użytkownik niezarejestrowany
starsza pani z Wieniawy ...
puknij się
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 dni temu o 15:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak ma nie brakować specjalistów, skoro jest tak mało miejsc na robienie rezydentury przy jednoczesnym wzroście liczby studentów? Wzrost studentów? Jestem za. Ale przy jednoczesnym wzroście miejsc na rezydentury!
Rozwiń
starsza pani z Wieniawy ...
starsza pani z Wieniawy ... (5 dni temu o 19:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wielkim osiągnieciem min. Radziwiłła jest, że dwóch synów moich sąsiadów po studiach medycznych i stażu w 4 PSK wyemigrowało, aby podjąć prace w Vancouver. Kraj stracił chirurga i endokrynologa, ale ja się młodym ludziom nie dziwię.....
Rozwiń
puknij się
puknij się (5 dni temu o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Niech się wezmą łapówkarze za robotę a nie strajkowanie to kolejki będa mniejsze. Kieszenie jak studnie mają i jeszcze im mało. A szary obywatel jak chce pilnie do specjalisty to prywatnie - mimo, że ZUS co miesiąc okrada go z 1/3 pensji.  Patologiczny kraj
 Do kogo masz pretensje jak Radziwiłł limity daje na wizyty u specjalistów.
Rozwiń
Lekarz
Lekarz (5 dni temu o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To właśnie się wzięliśmy za robotę i leczymy również prywatnie po godzinach proszę szanownego Pana. Na logikę gdybyśmy mieli kieszenie jak studnie to tracilibyśmy na to czas? Panu wolno zarabiać prywatnie to nam również, czasy poddaństwa się skończyły. Na marginesie proszę śledzić wiadomości w najbliższym czasie bo z tego co wiem obecne terminy wizyt wkrótce będzie szanowny Pan wspominał z rozrzewnieniem. Pozdrawiamy i serdecznie zapraszamy na konsultację ufając że Pan jako człowiek rozumny mając do wyboru słabą i dobrze płatną pracę dokonałby również wyboru właściwego czego i Panu życzę może się tak zdarzy.
Rozwiń
Gość
Gość (5 dni temu o 14:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ale przecież jest lepiej-PiS pomaga ludziom, troszczy się i w ogóle cud miód, nie?:-(
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!