poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Wkrótce karp trafi na świąteczny stół. Ile zapłacimy za niego w Lublinie?

Dodano: 5 grudnia 2016, 15:43
Autor: Paweł Puzio

W ubiegłym roku w okresie przedświątecznym karpie w marketach były po 10 zł za kilogram, w gospodarstwach rybackich 12-14 zł, zaś na bazarze kosztowały od 12 do 16 zł. W tym roku mają być nieznacznie droższe (fot. AS)
W ubiegłym roku w okresie przedświątecznym karpie w marketach były po 10 zł za kilogram, w gospodarstwach rybackich 12-14 zł, zaś na bazarze kosztowały od 12 do 16 zł. W tym roku mają być nieznacznie droższe (fot. AS)

Mimo letniej suszy karpie nie powinny być dużo droższe niż przed rokiem. Podwyżka wyniesie maksymalnie 2 złote na każdym kilogramie ryby.

Tegoroczne lato było i dobre, i złe dla karpi. – Złe, bo panowała susza i borykaliśmy się z brakiem wody. Dobre, bo temperatura sprzyjała rybom, tym samym efekty hodowlane były przyzwoite – ocenia Anna Pyć z gospodarstwa rybackiego Pstrąg Pustelnia w Opolu Lubelskim.

Co jednak nie oznacza, że karpie na święta będą tłuste. – Karp, organizm zmiennocieplny, mniej więcej od połowy września przestaje żerować i chudnie. W czasie świąt karpie są szczuplejsze niż w lecie – wyjaśnia Anna Pyć.

Rodzi się zatem pytanie, które karpie są lepsze na wigilijny stół – półtorakilogramowe czy te większe? – Moim zdaniem im większy karp, tym łatwiejszy do przyrządzenia i jedzenia. Większa sztuka ma większe ości, łatwiejsze do znalezienia. Smak ryby i tak nie będzie się różnić, bo na rynek trafiają ryby trzyletnie, niezależnie od masy – tłumaczy Anna Pyć. Większe karpie po prostu lepiej sobie radziły, szybciej podpływały do karmy, więcej jadły, bardziej przybierały.

W tej chwili karpie po odłowach przebywają w specjalnych zbiornikach przepływowych z czystą wodą. – Karpie w takim zbiorniku nie żerują i tym samym tracą mulisty zapach i smak, „odpijają się”. Duże gospodarstwa mają do tego odpowiednie warunki. Karp wyhodowany przez profesjonalistów nigdy nie będzie mieć smaku i zapachu mułu – dodaje Anna Pyć. Dlatego zawsze warto zwracać uwagę, z jakiej hodowli pochodzi świąteczna ryba.

Czy letnia susza odbije się na cenach karpi? Te na pewno będą wyższe, ale nieznacznie. – Myślę, że w tym roku będą oscylować wokół 15-16 złotych za kilogram – ocenia hodowca z Opola Lubelskiego. Jak zwykle warto dokładnie dopytać o źródło i kraj pochodzenia ryby. Na polski rynek trafia sporo karpi z Czech i Litwy. – Na pierwszy rzut oka trudno odróżnić, bo karp to karp. Jakościowo pewnie nie są gorsze. Jednak w naszym gospodarstwie ryby znamy od tarlaków. Wiemy, w jakim stawie pływały przez trzy lata hodowli, jakiego i ile zboża zjadły, badamy wodę, środowisko. Za te ryby odpowiadamy do początku do końca – zaznacza Anna Pyć.

Czytaj więcej o: Lublin karp wigilia święta ryba
judeochreścijanin nowoczesny
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

judeochreścijanin nowoczesny
judeochreścijanin nowoczesny (6 grudnia 2016 o 08:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jedzenie karpia to jest tradycja katolikówm po 1944r. Przed wojną katolicy jedli szczupaki, sandacze itp, karpia jedli starozakonni. Poniewaz przejęli władzę po wojnie, upowszechmili hodowlę karpia i zwyczaj jadania karpia po żydowsku na święta. Jak widac od tego czasu nic sie nie zmieniło, a mogło...
Rozwiń
Gość
Gość (6 grudnia 2016 o 08:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Karp to śmieciarz, a jego mieso gorsze od padliny.
Rozwiń
Gość
Gość (5 grudnia 2016 o 22:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Komentarze o karpiu jako rybie niesmacznej są pisane przez osoby które nie potrafią go przyrządzić Niech więc jedzą pangę lub łososia z ferm.Te ryby są bardzo zdrowe .Zawierają dużo mikroelementów takich jak chrom ,ołów czy rtęć.
Rozwiń
Normalny zjadacz  mięsa
Normalny zjadacz mięsa (5 grudnia 2016 o 21:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Karp to jedna z najbardziej niesmacznych ryb słodkowodnych. Zawiera w sobie metale ciężkie, bardzo szkodliwe tłuste mięso i przeważnie śmierdzi mułem bo taki tryb życia prowadzi. Proponuję nie zabijać zwierzaka młotkiem do mięsa tylko od razu wypuścić do rzeki lub zbiornika. W przypadku mrozu i zamrożonych wód stawów, jezior, zbiorników, karpia wypuścić do Bystrzycy, Wieprza  itd. Ja wiem, wiem katoliku szanowny, że to tradycja i wszyscy Święci mówią, żeby jeść ryby ale idąc tym tropem zajrzyj do 10 przykazań na wszystkie punkty, a w szczególności na punkt 5. Gdy już go zrozumiesz wypuść swoje 10-15 zł dla dobra tego stworzenia, które nie rozmnaża się w Polsce w warunkach naturalnych.    Wesołych Świąt!
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Do szkoły gimbazo i nie spać na ketechezie 5 przykazanie " nie zabijaj" dotyczy ludzi!!!! skoro karp nie rozmnaża się w naturalnych waunkach to pokaż mi jakie gatunki które konsumujemy rozmnażają się w takich naturalnych warunkach: świnie, krowy drób ????wszystkie te gatunki zostały udomowione i rozmnażają się by człowiek miał co jeść.
Rozwiń
Gość
Gość (5 grudnia 2016 o 20:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
chłop pazerny jest i basta.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!