niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Wkrótce popływamy pod chmurką

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 maja 2003, 17:51
Autor: Tomasz Kolasa

W połowie czerwca wskoczymy do basenu z podgrzewaną wodą w Świdniku. W Lublinie przy ul. Żabiej będzie czynna tylko 25-metrowa pływalnia. Nie ma pieniędzy na remont basenu olimpijskiego. Uruchomienie letniej pływalni przy ul. Łabędziej zapowiada Towarzystwo Sportowo-Turystyczne „Sokolik”.

– Rozpoczęliśmy już remont ławek i malowanie trybun – wyjaśnia Zbigniew Biały, kierownik Ośrodka Sportowo-Rekreacyjnego w Świdniku, gdzie znajduje się duży, 50-metrowy basen. – Czekamy teraz na cement i farby, potrzebne do wyrównania dna niecki i jej pomalowania. Później trzeba napełnić basen wodą. Otwarcie basenu planujemy na połowę czerwca.
Z Biały szacuje, ze same materiały będą kosztowały ok. 20 tys. zł. Oprócz doraźnych remontów przydałoby się też kilka inwestycji, np. podwyższenie dna basenu.
– Ale brakuje inwestora, który mógłby się tego podjąć i pieniędzy – dodaje Biały.
Prace ruszyły też w na kąpielisku Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Żabiej w Lublinie.
– Przymierzamy się do otwarcia basenu jeszcze przed Bożym Ciałem – informuje Leszek Maria Rouppert, kierownik I oddziału MOSiR. – Zaczęliśmy już porządkowanie terenów zielonych oraz malowanie niecki basenu szkolnego i brodzików. Trzeba też zrobić chodniki przy basenie szkolnym.
Podobnie jak w poprzednim roku otwarty będzie tylko 25-metrowy basen szkolny i brodzik. Na otwarcie większego, 50-metrowego basenu (tzw. olimpijskiego) zabrakło w miejskiej kasie pieniędzy.
W przyszłym roku kąpielisko przy ul. Żabiej będzie całkowicie zamknięte ze względu na planowaną modernizację i kapitalny remont. Prace mogą potrwać nawet dwa lata.
Najprawdopodobniej tuz po zakończeniu roku szkolnego – czyli około 24 czerwca – zostanie otwarty letni basen Towarzystwa Sportowo-Turystycznego „Sokolik” przy ul. Łabędziej 2.
– Niecka basenu jest już przygotowana do malowania. Odnowiliśmy pawilony i wykosiliśmy trawę – mówi Jacek Rudak z Rady Osiedla „Bronowice” – Wszystko to robiliśmy własnoręcznie, z pomocą mieszkańców osiedla i z własnych środków finansowych. Cały obiekt był strasznie zaniedbany. Staramy się teraz uzyskać pieniądze z kasy miejskiej na malowanie niecki.
Zdaniem kierowników lubelskich kąpielisk, przygotowanie obiektu do sezonu to kosztowne i często nierentowne przedsięwzięcie.
– Wystarczy powiedzieć, że w zeszłym roku dochody ze sprzedaży biletów pokryły zaledwie 10 proc. kosztów odnowienia basenu – potwierdza L. Rouppert. – W latach 70. baseny odwiedzało nawet tysiąc osób dziennie. W zeszłym roku, w upalne dni ta liczba nie przekraczała trzystu.
– Nie robimy tego dla zysku – wtóruje J. Rudak. – Jeśli np. na basen przychodzi dwoje dzieci z dorosłą osobą, płacą tylko jeden bilet. Często też wpuszczamy dzieci za darmo.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!