piątek, 9 grudnia 2016 r.

Lublin

Jeśli zostanę prezydentem miasta, to obniżę swoje wynagrodzenie
o jedną trzecią - obiecywał jako kandydat do prezydenckiego fotela w Zamościu Marcin Zamoyski. Wygląda na to, że dziś obietnicę spełni. Wielu idzie w jego ślady. Ale nie burmistrz Świdnika...

W porządku obrad dzisiejszej sesji RM Zamościa znalazł się projekt uchwały w sprawie ustalenia wynagrodzenia prezydenta miasta. Marcin Zamoyski, nowo wybrany prezydent Zamościa, poinformował, że projekt ten zakłada obniżenie ogólnego prezydenckiego wynagrodzenia o 1/3.
- Myślę, że będzie to dobry przykład wprowadzania oszczędności - tak mówił nowy prezydent Zamościa nazajutrz po drugiej turze wyborów, dodając, że obniżenie wynagrodzenia czeka także jego zastępcę.
Wynagrodzenie poprzedniego prezydenta Zamościa wynosiło 8742 zł (brutto). Jeśli zamojscy radni podejmą dzisiaj uchwałę, to nowy prezydent będzie zarabiał o około trzech tysięcy zł (brutto) mniej, niż jego poprzednik.

Rada bierze przykład

- Jeżeli wola prezydenta miasta, jest taka, by jego wynagrodzenie było niższe, to nie będziemy mieli nic przeciwko temu - mówi Witold Tkaczyk, przewodniczący Klubu Radnych SLD-UP w RM Zamościa. - My też, jako klub radnych, mamy projekt wprowadzenia oszczędności, który zechcemy przedstawić na sesji. Zaproponujemy mianowicie, by uposażenie przewodniczącego RM i jego zastępców oraz radnych i przewodniczących miejskich komisji zostało obniżone.

Tomaszów - o tysiąc zł mniej

Od obniżenia swojego wynagrodzenia rozpoczął urzędowanie nowy burmistrz Tomaszowa Lubelskiego, Marian Łysiak. Z wnioskiem, by jego wynagrodzenie zostało obniżone o około 1 tys. zł, burmistrz Łysiak wystąpił na inauguracyjnej sesji RM w ubiegły wtorek. Radni ten wniosek przegłosowali pozytywnie i obecnie burmistrz Tomaszowa Lubelskiego będzie zarabiał 6695 zł (brutto), kiedy jego poprzednik otrzymywał 7589 zł (brutto).
- Znam sytuację budżetową miasta, stąd mój wniosek. Moja decyzja może być jakimś przykładem oszczędności. Zastępca burmistrza też będzie miał obniżone wynagrodzenie - mówi Marian Łysiak, burmistrz Tomaszowa Lubelskiego.

Radzyń - to mój wybór

Zgodnie z przedwyborczymi obietnicami, swoje wynagrodzenie obniży także Witold Kazimierz Kowalczyk, nowo wybrany burmistrz Radzynia Podlaskiego.
- To jest mój wybór. Jestem człowiekiem, który dotrzymuje słowa - mówi Witold Kowalczyk.
Wynagrodzenie jego poprzednika wynosiło ok. 7950 zł (brutto).

Chełm - część poborów dla potrzebujących

Natomiast Krzysztof Grabczuk, prezydent Chełma, deklaruje, że tak, jak zapowiadał, część swoich prezydenckich poborów będzie przekazywał na rzecz ludzi potrzebujących (może to być osoba fizyczna organizacja itp.). Jego poprzednik zarabiał 10.200 zł brutto. Grabczuk, nie chce zdradzić, jaką kwotę przeznaczy na cele charytatywne. W poprzedniej kadencji, jako jedyny w radzie, całą dietę przekazywał właśnie na takie cele.

Włodawa - bez warunków

- Dopiero trzy dni temu złożyłem ślubowanie i nie zastanawiałem się jeszcze nad planami finansowymi - mówi Franciszek Gruszkowski, burmistrz Włodawy. Dodaje, że to rada będzie decydowała o jego zarobkach. - Na pewno nie będę stawiał żadnych warunków.

Świdnik – apetyt rośnie w miarę rządzenia

Wynagrodzeniem burmistrza zajęli się w ubiegły wtorek na inauguracyjnej sesji radni RM Świdnika.
Radni zdecydowali, że Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika będzie zarabiał o ponad 700 zł więcej niż na tym samym stanowisku zarabiał do tej pory – jego wynagrodzenie wyniesie 6866 zł brutto.
– Taka podwyżka, w sytuacji gdy miasto i mieszkańcy cierpią na niedostatek, jest po prostu nie na miejscu – komentuje Jakub Osina, szef klubu SLD w świdnickiej RM.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

10-11 grudnia
komentarze (0)0
polubienia (0)0
09-12-2016

10-11 grudnia

Alarm 24

CENEO