wtorek, 26 września 2017 r.

Lublin

Władza się wyżywi

Dodano: 5 września 2003, 21:19

Jedną trzecią wydzierżawionych stołówek szkolnych w Lublinie obsługuje od września Miejska Korporacja Komunikacyjna – spółka-córka MPK. Prezesem spółki jest Zbigniew Bagiński, jeszcze jesienią jeden z najwyższych urzędników miasta. Przypadek?

– Kolesiostwo – nie ma wątpliwości Celina Stasiak, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego w Lublinie. – Można podejrzewać, że dotychczasowe funkcje piastowane przez pana Bagińskiego wpłynęły na decyzję o komercjalizacji stołówek.
Bagiński do jesieni ub. roku piastował jedną z najwyższych funkcji w mieście. Jako członek Zarządu Miasta odpowiadał m.in. za imprezy plenerowe, inwestycje z udziałem finansowym mieszkańców, ochronę środowiska, handel, informatyzację urzędu.
– Od chwili, gdy zostałem radnym (w 1990 r. – dop. red.), byłem za prywatyzacją stołówek – nie ukrywa Bagiński. – Ale o decyzji miasta o prywatyzacji stołówek dowiedziałem się w kwietniu, kilka miesięcy po tym, jak przestałem zasiadać w Radzie Miasta i w zarządzie. To jak miałem wykorzystać moje stanowisko?
Od stycznia 2003 r. Bagiński był prezesem MKK. Smaczku dodaje fakt, że jest to spółka-córka należącego do gminy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Bagiński zarabiał tam ok. 5 tys. zł brutto. MKK zajmowało się wówczas sprzątaniem.
– Jak pojawiła się możliwość dzierżawy stołówek, to z niej skorzystałem – dodaje Bagiński. – A co miałem zrobić? Dla satysfakcji kogoś zostać sprzątaczką?
– Znalezienie pracy to problem pana Bagińskiego – ripostuje Celina Stasiak. – Cała otoczka wokół prywatyzacji stołówek nie jest w porządku.
Poprawności przetargów broni miasto.
– Nie mam podstaw sądzić, że wymogi przetargów w którejkolwiek szkole nie zostały spełnione – twierdzi Andrzej Wojewódzki, zastępca dyrektora Wydziału Oświaty i Wychowania UM Lublin.
Podobnie twierdzą szkoły.
– Wygrała firma oferująca najniższą cenę obiadu i najwyższą stawkę czynszu – zapewnia Izabella Dorożuk, kierownik gospodarczy w Gimnazjum nr 7, gdzie wygrało MKK. – Nazwa firmy czy osoba prezesa nie miała żadnego znaczenia dla wyników przetargu.
MKK wygrało przetargi w gimnazjach nr: 2, 7, 8, 9, 14, 15, 19. Pozostałe 14 stołówek prowadzi 9 firm.
– Wątpię, aby dotychczasowe wcześniejsze stanowisko pana Bagińskiego miało wpływ na przebieg prywatyzacji – mówi Dorota Adach, przewodnicząca regionalnej sekcji oświaty i wychowania NSZZ „Solidarność”. – Dla nas najważniejsze jest, aby miasto, zgodnie z obietnicą, dofinansowało obiady dla dzieci z rodzin najbardziej potrzebujących pomocy finansowej.
– Jesteśmy przygotowani do takiej pomocy – zapewnia Wojewódzki.



Ile kosztują obiady?

W 21 wydzierżawionych lubelskich stołówkach szkolnych ceny obiadów wzrosły od 26 do 110 proc. Teraz
kosztują od 3,10
do 4,82 zł (poprzednio
2,20 – 3,80 zł).
Najbardziej zdrożały obiady w gimnazjum
nr 17 (z 2 na 4,20 zł)
oraz nr 9, 14, 15, 16
(z 2 na 4 zł). Najmniej
w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1
(było 2,20 zł jest 3,10 zł), nr 5 (z 2,50 na 3,50 zł).
Najdrożej za obiad płacą uczniowie V LO – 4,82 zł.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!