piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Właściciele mieszkań próbują siłą usunąć lokatorów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 lipca 2009, 08:49

Właścicielka mieszkania przy al. Warszawskiej w Lublinie chciała wczoraj wtargnąć do środka i usunąć lokatorkę z ośmioletnim dzieckiem. Przerażona kobieta zabarykadowała się w środku i wezwała policję.

Zaczęło się ok. godz. 16. Właścicielka wraz z rodziną dobijała się do drzwi. Policja musiała przyjeżdżać dwa razy, żeby ich uspokoić. W chwili gdy zamykaliśmy to wydanie Dziennika rozmawiał z nimi dzielnicowy.

Przypomnijmy. Lokatorka, pani Monika, pożyczyła 20 tys. zł, by spłacić długi rodziny. Skorzystała z anonsu w prasie, bo nie mogła liczyć na kredyt w banku. W zamian za pieniądze musiała podpisać u notariusza przedwstępną umowę sprzedaży mieszkania.

Był to pierwszy krok do utraty dorobku życia. Pożyczkodawcy sprytnie wykorzystali kruczki prawne, by przejąć lokal. Prokuratura i sąd nie dopatrzyły się jednak przestępstwa.

Specjalistów to zaskakuje, bo, ich zdaniem, umowa sprzedaży mieszkania była nieważna. – W akcie notarialnym nie ma mowy o przyczynie zawarcia transakcji, tak niekorzystnej dla jednej ze stron – tłumaczył Henryk Cioch z Wydziału Prawa UMCS.

Sprawa trafiła jednak do komornika. Sąd zgodził się na licytację mieszkania, a nowa właścicielka dysponuje nakazem eksmisji. Zgodnie z nim, Monika i jej 8-letni syn mieli opuścić swój dom 3 czerwca. Do eksmisji nie dopuścili jednak sympatycy Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, organizacji znanej z obrony praw lokatorów. Ostatecznie eksmisja została zawieszona do czasu znalezienia lokalu zastępczego.

Również wczoraj właściciel mieszkania w kamienicy przy ul. Bernardyńskiej w Lublinie usiłował ponownie siłą pozbyć się lokatorów. Już po raz drugi zdemolował im lokal. Wyrwał korki i pozbawił ludzi prądu.

Właściciel przyjechał do mieszkania wczoraj po południu. Zaczął od demontażu korków i licznika. Zgasło światło. Wtedy zabrał się za demolowanie tego, co rodzinie Mytyków udało się naprawić po ostatniej demolce.

Na miejsce po kilkunastu minutach przyjechało kilku policjantów. Udało im się uspokoić agresywnego właściciela. Zadeklarował, że nie będzie już nachodzić tej rodziny. Jutro ma być przesłuchany na komisariacie a w mieszkaniu policyjni technicy zabezpieczą ślady włamania.

Zaczęło się w ub. wtorek. W kamienicy przy Bernardyńskiej grupa osiłków wdarła się do mieszkania rodziny państwa Mytyków z trójką dzieci. Wyłamali drzwi, wybili wszystkie szyby i wyrwali futryny okien. Działali na zlecenie właściciela mieszkania.

– To był szok – opowiadała nam Monika Mytyk. – Obcy ludzie demolowali mieszkanie. Kazali się wynieść w ciągu dwóch dni.

Lokatorzy płacili czynsz i nie mają długów wobec kamienicznika. Wezwali policję, ale mundurowi przyjęli argumenty właściciela. Stwierdzili, że nie ma mowy o nielegalnej eksmisji, bo właściciel jedynie przygotowuje lokal do… wymiany stolarki okiennej.

Prawnicy stwierdzili, że działania kamienicznika były bezprawiem, do czego walnie przyczynili się policjanci. Komenda wojewódzka prowadzi dochodzenie w tej sprawie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Prawnik
roll99
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 sierpnia 2009 o 09:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jest kapitalizm...
Rozwiń
Prawnik
Prawnik (19 sierpnia 2009 o 11:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Roll, jeśli masz problem z lokatorami - proszę o kontakt - można poradzić sobie w cywilizowany sposób ratując przy tym budżet kamienicy, pozdrawiam prawniklublin@o2.pl
Rozwiń
roll99
roll99 (4 sierpnia 2009 o 22:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TADO napisał:
Na ch.j nam taki ustrój w dodatku w stylu amerykańskim , gdzie nędza i bieda potyka się z przepychem i luksusem.Jedni mieszkają w pałacach a inni ledwo wiążą koniec z końcem.Jestem za ustrojem socjalnym takim jak choćby w krajach za miedzą w Szwecji ,Finlandji , Norwegji czy też Niemczech i Francji a nie rodem z dzikiego zachodu.Ci co się dorobili a w szczególności będąc na urzędach lub w polityce chwalą sobie taki ustrój bo z mozolnej pracy to może tylko garb urosnąc .Amen


Według mnie nie masz racji. Kraje o ktorych mówisz nie mają piętna 50 lat komunizmu. Ludzie którzy mieszkają w mieszkaniach pokomunalnych (najczęściej w prywatnych kamienicach) są niezdolni do samodzielnego życia, nimi zawsze się ktos opiekował . Mamy dom w którym 1/3 zajmują lokatorzy z kwaterunku, chcieliśmy im zapłacić po około 4 tys za metr zeby się wyprowadzili niestety nie mają pomysłu na to jak pozyskac resztę , kredytu nie wezmą cytat "bo na banki niebędą robić..." Budynek trzeba remontować z ich czynszów jest około 1000 zł na miesiąc. Oczywiście można podwyższyć czynsz tylko po co żeby nie płacili. Ustawa o ochronie lokatorów praktycznie czyni wypowiedzenie umowy najmu niemożliwym. Obecna modyfikacja tej ustawy może chroni właścicii bardziej, ale tylko tych ktorzy nie mieli pecha że państwo komunistyczne rozporządziło jego własnością. Oczywisci tragedią jest pozbawienie kogoś domu, w Krakowie gmina spredawała mieszkania po 5% wartości trzeb było sprzedać po 15% a 10% procent zainwestować w budownicto społeczne. Niestety prywatni właściciele nie chcą dalej sponsorować dziłań na które i tak płacą podatki. Skoro wszyscy żałujemy wyrzucanych lokatorów pomóżmy wszyscy... nie pomożecie a to szkoda ...
pozdrawiam
Rozwiń
TADO
TADO (17 lipca 2009 o 16:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na ch.j nam taki ustrój w dodatku w stylu amerykańskim , gdzie nędza i bieda potyka się z przepychem i luksusem.Jedni mieszkają w pałacach a inni ledwo wiążą koniec z końcem.Jestem za ustrojem socjalnym takim jak choćby w krajach za miedzą w Szwecji ,Finlandji , Norwegji czy też Niemczech i Francji a nie rodem z dzikiego zachodu.Ci co się dorobili a w szczególności będąc na urzędach lub w polityce chwalą sobie taki ustrój bo z mozolnej pracy to może tylko garb urosnąc .Amen
Rozwiń
Anna
Anna (17 lipca 2009 o 15:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~gosc~ napisał:
co z was za ludzie jakby ktos z was znalazł sie w takiej sytuacji to co tez mieli by was z błotem mieszac dziecko jest najwazniejsze a ze człowiek czasem sam w długi popadnie to co juz go linczowac jakbyscie sie czuli gdyby wam podstepnie mieszkanie zajebali i z rodzina musielibyscie isc pod przysłowiowy most pomyślcie bo łatwo jest komus d*** obrabiać nie myśląc ze za monent sami możemy sie w takim poołożeniu znalesc co za współczucie to tylko u polaków takie jest az mi wstyd

A gdybyś Ty nie mógł do swojego mieszkania wejść, bo ktoś by się w nim zabarykadował, to odpuściłbyś, bo w środku byłoby dziecko? Nie ośmieszaj się. Prawo jest prawem, a za głupotę się płaci, a nie wykorzystuje dziecko do obrony.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!