niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Wlepiają mandaty za jazdę po chodniku nawet kilka metrów od stacji. "Policjant musi podjąć interwencję"

Dodano: 7 czerwca 2017, 18:00
Autor: Dominik Smaga

 – Nie jesteśmy także w żaden sposób negatywnie nastawieni do rowerzystów i nie prowadzimy żadnych akcji,które miałyby skutkować nakładaniem represji na nich. Przeciwnie, dbamy o ich bezpieczeństwo - tłumaczą policjanci.
– Nie jesteśmy także w żaden sposób negatywnie nastawieni do rowerzystów i nie prowadzimy żadnych akcji,które miałyby skutkować nakładaniem represji na nich. Przeciwnie, dbamy o ich bezpieczeństwo - tłumaczą policjanci. (fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Wystarczy odjechać kilka metrów od stacji Lubelskiego Roweru Miejskiego, żeby narazić się na mandat za jazdę po chodniku. To, że stacja zamontowana jest na chodniku nie ma tu najmniejszego znaczenia. Potwierdzają to ostatnie przykłady z ul. Nadbystrzyckiej

O mandatach dla osób odjeżdżających od automatycznych wypożyczalni można poczytać choćby na portalu Facebook. Szeroko komentowane są tu dwa przypadki, gdy policja ukarała osoby jadące po chodniku. Jedna z rowerzystek skarży się, że jechała tylko od wypożyczalni przy Nadbystrzyckiej do najbliższego zjazdu na jezdnię. Inny użytkownik pisze, że ukarano go, gdy zwracał wypożyczony jednoślad.

– Jeśli dojdzie do naruszenia przepisów, to będący świadkiem popełniania wykroczenia policjant musi podjąć interwencję – tłumaczy nam Renata Laszczka-Rusek, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Nie jesteśmy także w żaden sposób negatywnie nastawieni do rowerzystów i nie prowadzimy żadnych akcji,które miałyby skutkować nakładaniem represji na nich. Przeciwnie, dbamy o ich bezpieczeństwo.

Rzeczniczka komendy wylicza sytuacje, w których rowerzysta wyjątkowo może się poruszać po chodniku. A może wtedy, gdy poruszanie się jezdnią jest niebezpieczne dla jego życia ze względu na panującą pogodę, np. ulewny deszcz, silny wiatr, gęstą mgłę, śnieg lub gołoledź. Może jechać także wtedy, gdy na biegnącej obok jezdni dozwolona prędkość jazdy przekracza 50 km/h, o ile chodnik ma co najmniej 2 m szerokości. Inny wyjątek to sytuacja, gdy rowerzysta opiekuje się dzieckiem w wieku do lat 10, które porusza się rowerem.

Nie ma jednak wyjątku dla osób, które zbliżają się do wypożyczalni miejskich rowerów. Nie jest tu istotne, że stacje stoją na chodnikach i to, że rowery nie zawsze są sprawne, o czym lepiej się dowiedzieć nieco wcześniej, niż pośród rozpędzonych samochodów na jezdni. Jednoślad trzeba przez chodnik poprowadzić.

Kij ma jednak dwa końce. Rowerzyści mogą zagrażać pieszym, a poza tym śmigają po chodnikach nie tylko przy stacjach Lubelskiego Roweru Miejskiego. – Ulice, na których najczęściej stwierdzamy popełniane wykroczenia to: Królewska, pl. Łokietka, deptak, Krakowskie Przedmieście, Al. Racławickie, Łopacińskiego, Narutowicza – wylicza Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej. Zastrzega, że mandaty za jazdę po chodniku zdarzają się rzadko.

– Naszym nadrzędnym celem jest przede wszystkim informowanie i edukowanie rowerzystów – podkreśla Gogola. – W bieżącym sezonie funkcjonariusze nałożyli 2 mandaty karne za jazdę rowerem po chodniku. W 204 przypadkach zastosowano pouczenia bądź zwrócono uwagę rowerzystom. Często też z obserwacji strażników wynika, że na widok patrolu rowerzyści jadący po chodniku zsiadają z rowerów.

Użytkownik niezarejestrowany
Robert
Robert
(101) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 czerwca 2017 o 15:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem za tym, żeby nagradzać rowerzystów mandatami, ale z głową. Przypomina mi to nabijanie statystyk mandatowych, zupelnie jak wlepianie kar babuni sprzedającej szczypiorek z własnego ogródka. Bo gdzie NAJŁATWIEJ wlepić mandat rowerzyście? No przy samej stacji rowerowej - proste. Zamiast czyhać na rowerzystów przy stacji, niech policjanci tyłki ruszą w miasto, bo są miejsca gdzie naprawdę przydałoby się niektórym przemawiać do rozsądku. Gonić zarówno rowerzystów MKNĄCYCH chodnikami na załamanie karku mając za nic pieszych, gonić i nagradzać mandatami ciołków, którzy z uporem maniaka jadą ulicą, mając równolegle poprowadzoną ścieżkę dla rowerów bądź wydzielony kosztem kierowców pas na jezdni. W przypadku pasa na jezdni szczególnie zwracać uwagę na kolarzy jadących w tym miejscu chodnikiem - przykład Krochmalna lub Nowy Świat - trzeba się co chwilę oglądać za siebie idąc z dzieckiem, bo przecież nie łaska jeden z drugim korzystać z pasa dla niego przeznaczonego. Mam świadomość tego, że infrastruktura rowerowa w Lublinie pozostawia jeszcze wiele do życzenia, mimo że przez ostatnie dwie dekady w tej materii zmieniło się bardzo, bardzo dużo. Dlatego na pewne przewinienia rowerzystów można spokojnie przymknąć oko. Jak ktoś boi się skorzystać z pasa dla rowerów na ruchliwej ulicy a jedzie grzecznie i powoli chodnikiem, mając na względzie pierwszeństwo pieszych to OK. Nie popadajmy w paranoję, że stróż prawa będzie czaił się za krzakiem tuż za stacją rowerową i łapał każdego kto wsiądzie na rower, zamiast go przepchać do najbliższej ścieżki lub na jezdnię.
Rozwiń
Robert
Robert (9 czerwca 2017 o 23:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proponuję też kierowcom poczytanie aktualne\y kodeks drogowy. Rowerzysta jak ma ziolone światło na przejezdzie rowerowym to moze jechac a najczesciej musi uwazac na baranów wjezdzajacych na skrzyzowanie na czeronym bo się zielona strzałeczka w prawo zapaliła. I jak wyjezdza samochód z drogi podporzadkowanej i ma znak ustąp to gdzie się zatrzymuje ? Nie. nie przed przejazdem rowerowym, dopiero przed jezdnią.
Rozwiń
Robert
Robert (9 czerwca 2017 o 23:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jesli Policja załatwi, że samochy ni będą jeździc wiecej niz 50km/h po drodze gdzie więcej ni można to będę jezdził ulicą. nikt mnie nie zmusi aby po al. Krasnickiej jezdzic wraz z samochodami.
Rozwiń
Gość
Gość (9 czerwca 2017 o 09:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tacy wszyscy mądrzy ale jak trzeba zaparkować samochodem to żaden chodnik czy trawnik nie jest przeszkodą, bo przecież zaparkować 100-200m, gdzie jest miejsce i przejście kawałek pieszo to wieeeelki wysiłek. Musi podjechać pod same drzwi.
Rozwiń
hihi
hihi (9 czerwca 2017 o 09:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
stare pierdziele nie mogą jeździć i plują żółcią
 Kup sobie chociaż malucha 126p a nie będziesz jak dziecko rowerkiem po chodnikach szalał. Pewnie nie dałeś rady zdać egzaminu na prawo jazdy pedałku rowerowy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (101)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!