wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Wojewoda może usunąć lekarza "rajdowca" ze specjalizacji. Czeka na wniosek dyrektora

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 marca 2014, 19:45
Autor: TOMA

Wojewoda może wnioskować o usunięcie z listy lekarzy robiących specjalizację Sebastiana N., który w ubiegłym tygodniu staranował swoim BMW auta czekające na zielone światło. Formalny wniosek w tej sprawie musi złożyć dyrekcja szpitala, w którym pracuje mężczyzna.

Dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie Adam Borowicz zapowiedział w ubiegłym tygodniu, że nie chce kontynuować współpracy z lekarzem, który nadużył jego zaufania. Sęk w tym, że nawet gdyby chciał, nie może go zwolnić, bo mężczyzna w placówce jest rezydentem i stypendystą resortu zdrowia. W niektórych przypadkach może to jednak zrobić wojewoda. Jak się okazuje, ta sytuacja na to pozwala. - Czekamy na formalny wniosek dyrektora szpitala. Po jego wpłynięciu rozpoczniemy postępowanie administracyjne w sprawie skreślenia Sebastiana N. z listy lekarzy robiących specjalizację. Cała procedura potrwa 30 dni od chwili wpłynięcia wniosku - mówi Marcin Bielesz, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego. Dyrektor SPSK1 Adam Borowicz poinformował nas w poniedziałek, że taki wniosek złoży po otrzymaniu stosownych informacji z policji, lub prokuratury. Do wypadku doszło we wtorek po godz. 22 na skrzyżowaniu al. Solidarności z al. Sikorskiego i Ducha w Lublinie. Rozpędzone bmw jechało w stronę Warszawy. Kierowca nie wyhamował i uderzył w auta czekające na zielone światło. Wbił się między volkswagena borę i opla astrę, a następnie uderzył w toyotę yaris. Mężczyzna był bardzo agresywny, próbował uciec z miejsca zdarzenia. Miał pecha - w toyocie jechało dwóch policjantów z Centralnego Biura Śledczego i policjantka z wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Sebastian N. trafił do izby zatrzymań. O jego dalszym losie zdecyduje prokurator. Lekarz już dwa razy tracił prawo jazdy. Raz za prowadzenie po alkoholu, drugi raz za przekroczenie limitu punktów karnych. Pasjonuje się wyścigami samochodowymi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja wypadek lekarz
kup
kosiarz trawy
TeżSzef
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kup
kup (1 kwietnia 2014 o 21:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dlaczego nie jest napisane, że był pijany??? Czyżby okazało się  że był trzeźwy???

Godzinę po wypadku pismaki piszą że pijany, a tydzień po gdy znane są już wyniki badania krwi nie jest napisane nic! Okaże się na końcu, że był to zwykły wypadek jakich są dziesiątki w Lublinie.

W tym konkretnym brał udział lekarz i jest to dobry temat dla motłochu!

Rozwiń
kosiarz trawy
kosiarz trawy (1 kwietnia 2014 o 15:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kolego kucharzu, jeżeli czujesz się gorszy z powodu wykonywanego przez siebie zawodu to masz kompleksy.
Co ma przysięga lekarska do zachowania na drodze?O czym ty piszesz? To kucharzowi wolno na drodze więcej bo nie składał przysięgi?
Idiota jest idiotą, niezależnie od tego jaki sobie zawód wybierze.
Gość pokazał, że jeździ regularnie po pijaku, ma  w poważaniu wszystkich, stwarza zagrożenie. 
W interesie pracodawcy jest go zwolnić. Takich przypadków jest niestety mnóstwo i znajdziesz je w każdej grupie zawodowej ale to nie jest powód by wyżywać się na wszystkich lekarzach, nauczycielach itd. a taki jest wydźwięk tego typu artykułów. Jeżeli korzystasz z dróg w ciągu kilku minut zobaczysz ilu jest w Polsce cwaniaków.

Ps. nie wiem gdzie widziałeś moje "wytknięcie" o tym, że inne zawody stoją na niższym szczeblu społecznym.Może czujesz się gorszy z racji wykonywanej pracy i podświadomie cieszysz się, że złapali "doktora".Ja tam nie mam nic do kucharzy,szczególnie dobrze wykonujących swoją pracę.

Już wiem o tych kompleksach i jak to działa, już raz pisałeś. Dzięki za ponowne przypomnienie. Jasno rozgraniczyłeś zawody, przy których się można "ogrzać" od tych, przy których się ziębnie i ponownie bełkoczesz coś o zawiści i kompleksach - właśnie tu wyraźnie widzę Twoje wytknięcie.

Jeszcze raz - nikt się nie wyżywa. Przysięga lekarska do zachowania się na drodze ma tyle, że w tej przysiędze lekarz przysięga służyć zdrowiu oraz życiu ludzkiemu i w momencie gdy taki lekarz wyjeżdża na drogę po pijaku działą wbrew temu, co przysięgał. To taki lekki zgrzyt porównywalny z kradnącym policjantem, księdzem pedofilem, urzędnikiem US robiącym przekręty podatkowe itd.

Nikt nie powinien tego rodzaju tekstu interpretować jako ataku na całą grupę zawodową. Tekst może co najwyżej zostać źle zinterpretowany przez ignorantów skłonnych do szerokich generalizacji piszących takie rzeczy jak: "Jakieś kompleksy,drodzy dziennikarze?". Ilu dziennikarzy pisało ten artykuł? Tylu samo ilu siadało za kółko tamtego BMW po pijaku. Chyba gdzieś tam po drodze przysięgę Hipokratesa z przysięgą hipokryty pomyliłeś.

Rozwiń
TeżSzef
TeżSzef (1 kwietnia 2014 o 11:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Złapali pijanego głupka, dla którego podobne "wyścigi" to nie był pierwszy raz. Nie sądzę, ze mamy tu do czynienia z przypadkiem "dr Jekkyl i mr Hyde" - tzn doktorek w pracy jest sumienny i łagodny jak baranek, a po godzinach zamienia się w pijanego idiotę - potencjalnego mordercę za kółkiem. Jes wysoce prawdopodobne, ze podobnie niefrasobliwie jak do jazdy podchodzi do swoich obowiązków... O czym zresztą była mowa w wypowiedzi przełożonego p. Sebastiana N...a

I co to za lekarz, który nie szanuje ludzkiego życia jeżdżąc w taki sposób? Czy będzie szanował swoich pacjentów? Ja nie chcę powierzać komuś takiemu co najmniej zdrowia.

Zresztą - żaden szanujący sie szef nie chce mieć nieodpowiedzialnych głupków w zespole. Czy to szef piekarzy, czy lekarzy. 

Rozwiń
Gość
Gość (1 kwietnia 2014 o 10:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bardzo dobra propozycja. Po co czekać aż zacznie przyjmować pacjentów po pijanemu (to przecież bezpieczniejsze jak wsiadać za kółko).  Gdzie jest samorząd lekarski ,jak zwykle głuchy w takich sprawach. Pewnie szykuje "odejście lekarzy od łóżek dla dobra  pacjentów"

Rozwiń
www
www (1 kwietnia 2014 o 08:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

O ile wiem to ani hydraulik, ani stolarz, ani pracownik call center nie składają Przyrzeczenia Lekarskiego. Kolejną kwestią jest to, że te zawody - jak sam nie omieszkałeś wytknąć - stoją na niższym szczeblu społecznym niż dalej wymienione przez Ciebie profesje, ergo oczekiwania w stosunku do nich są niższe.

Reakcja mediów jest w pełni adekwatna. Bez nagłośnienia wiele takich spraw zostałoby zamiecionych pod dywan, tym bardziej w przypadku takiej sitwy jak środowisko lekarskie.

Jak coś Cię boli, to zamiast sączyć żółć na forum proponuję wizytę u specjalisty - niekoniecznie takiego po UM.

Kolego kucharzu, jeżeli czujesz się gorszy z powodu wykonywanego przez siebie zawodu to masz kompleksy.
Co ma przysięga lekarska do zachowania na drodze?O czym ty piszesz? To kucharzowi wolno na drodze więcej bo nie składał przysięgi?
Idiota jest idiotą, niezależnie od tego jaki sobie zawód wybierze.
Gość pokazał, że jeździ regularnie po pijaku, ma  w poważaniu wszystkich, stwarza zagrożenie. 
W interesie pracodawcy jest go zwolnić. Takich przypadków jest niestety mnóstwo i znajdziesz je w każdej grupie zawodowej ale to nie jest powód by wyżywać się na wszystkich lekarzach, nauczycielach itd. a taki jest wydźwięk tego typu artykułów. Jeżeli korzystasz z dróg w ciągu kilku minut zobaczysz ilu jest w Polsce cwaniaków.

Ps. nie wiem gdzie widziałeś moje "wytknięcie" o tym, że inne zawody stoją na niższym szczeblu społecznym.Może czujesz się gorszy z racji wykonywanej pracy i podświadomie cieszysz się, że złapali "doktora".Ja tam nie mam nic do kucharzy,szczególnie dobrze wykonujących swoją pracę.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!