poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wojewoda: Przecież tak jest wszędzie

Dodano: 4 czerwca 2004, 22:08
Autor: Ewa Stępień

Po naszym artykule o szemranych przetargach w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim sprawą zajął się prokurator. Opisaliśmy, jak to urzędowe zamówienia na meble i stolarkę trafiają do najdroższej firmy. A wojewoda umywa ręce.

Za nowy wystrój szatni, kiosku, malowanie drzwi, obudowanie grzejnika „Technika” wzięła w marcu tego roku aż 47,8 tys. zł. Nasi informatorzy twierdzą, że o połowę za dużo. Druga sprawa to brak przetargu na tę usługę. Pikanterii dodaje temu fakt, że właściciel firmy, Maciej Paschke jest szkolnym kolegą Krzysztofa Daszyńskiego, dyrektora generalnego urzędu, zatwierdzającego wszystkie przetargi.
– Prokuratura wszczęła postępowanie wyjaśniające po wczorajszej publikacji w Dzienniku – mówi Jerzy Krawczuk, prokurator okręgowy w Lublinie. – W grę wchodzi ewentualne podejrzenie o nadużycia i przekroczenie uprawnień.
Krzysztof Komorski, rzecznik prasowy LUW nie widzi w tym nic zdrożnego. Uważa, że prawie 50 tysięcy złotych za kosmetyczne prace to nie jest dużo. – Duży zakres robót, prace wykonane w ciągu czterech dni, jakość i estetyka wykończenia uzasadniają koszty – tłumaczy.
Rzecznik dodaje, że wykonawcę wyłoniono z wolnej ręki. Mówi, że wybór takiego trybu był uzasadniony, bo roboty wchodziły w zakres działalności twórczej i artystycznej.
– Jaka działalność artystyczna – dziwi się osoba kontrolująca przetargi, prosząca o anonimowość. – Przecież każdy stolarz, by to zrobił. Prace kwalifikują się do robót remontowych. Potrzebny był przetarg, który nie zamykałby drogi innym firmom.
Kiosk i szatnia są w identycznym stylu, jak portiernia oraz punkt informacyjny. Portiernię zrobił za 18,4 tys. zł w latach 2000–2001 Zakład Stolarski Jacka Kaczyńskiego z Chełma. Jej lustrzanym odbiciem jest informacja. Tę w 2002 roku wykonała już „Technika”, ale już za 26,5 tysiąca złotych. W tym roku poszła na całość. Za modernizację kiosku i szatni wzięła więcej, niż kosztowały informacja i portiernia razem wzięte.

Trzy pytania......do Andrzeja Kurowskiego, wojewody lubelskiego

• To zbieg okoliczności, że „Technika” zbiera wszystkie zamówienia?
– Nie zastanawiałem się nad tym. Mam oświadczenie dyrektora generalnego, że to solidna firma.

• Czy w przetargach w LUW wszystko jest w porządku?
– Nie godzimy się z zastrzeżeniami NIK w sprawie przetargu na meble wygranego przez „Technikę”. Niech mi pani znajdzie firmę, w której w zamówieniach publicznych będzie wszystko w porządku, wtedy pogratuluję.

• Prokuratura wyjaśnia sprawę opisaną przez Dziennik. Co zrobi wojewoda?
– Sprawdzę to. Chociaż prokuratura ma większe możliwości ode mnie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!