piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wojewoda wygasza mandat prezydenta. "Nie miałem innego wyjścia". Żuk: "Nie dam się zastraszyć"

Dodano: 6 lutego 2017, 20:40
Autor: Dominik Smaga

Krzysztof Żuk: Nie dam się zastraszyć, będę bronił swojego dobrego imienia oraz Lublina przed agresywną walką polityczną. – Nie miałem innego wyjścia – twierdzi wojewoda Przemysław Czarnek. Jego „zarządzenie zastępcze” mówi, że Krzysztof Żuk traci fotel<br />
Krzysztof Żuk: Nie dam się zastraszyć, będę bronił swojego dobrego imienia oraz Lublina przed agresywną walką polityczną. – Nie miałem innego wyjścia – twierdzi wojewoda Przemysław Czarnek. Jego „zarządzenie zastępcze” mówi, że Krzysztof Żuk traci fotel

Zarządzenie odsuwające od władzy prezydenta Lublina wydał w poniedziałek wojewoda lubelski. Nie oznacza to jeszcze, że Krzysztof Żuk, któremu CBA zarzuca złamanie prawa, od razu straci stanowisko. Żuk może jeszcze odwołać się do sądu i już zapowiada, że to zrobi

– Nie miałem innego wyjścia – twierdzi wojewoda Przemysław Czarnek (PiS). Jego „zarządzenie zastępcze” mówi, że Krzysztof Żuk (PO) traci fotel, bo będąc prezydentem zasiadał równocześnie przez dwa lata w radzie nadzorczej spółki PZU Życie, co według Centralnego Biura Antykorupcyjnego było zabronione.

Wojewoda: musiałem

Odsunięcia Żuka od władzy CBA zażądało od Rady Miasta już w listopadzie. Wysłało radnym wniosek o stwierdzenie, że z mocy prawa przestał być prezydentem. Rada odrzuciła wniosek, więc do podjęcia takiej uchwały wezwał ją wojewoda, dając na to miesiąc. Czas minął, a decyzji nie było, co dało wojewodzie możliwość wydania zarządzenia zastępującego taką uchwałę. – To tylko możliwość, a nie obowiązek – twierdzili obrońcy prezydenta. Ale wojewoda powołał się w poniedziałek na cztery opinie prawne – mówią one, że nie może podważać ustaleń CBA. 

Czarnek dodaje, że gdyby nie wydał zarządzenia, sam naraziłby się na zarzut niedopełnienia obowiązków. – Ja ryzykować nie będę – podkreślił.

Żuk: będę się bronić

Prezydent ma teraz 30 dni na to, by zaskarżyć zarządzenie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W przeciwnym razie stanie się ono prawomocne i władzę przejmie komisarz wyznaczony przez premiera. – Niezwłocznie skieruję sprawę na drogę sądową – zapowiada Krzysztof Żuk w specjalnym oświadczeniu. Jeżeli przegra w WSA, będzie mógł pójść jeszcze do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Straci władzę, jeśli i tam przegra. Teraz nic się jeszcze nie zmienia, Żuk wciąż jest prezydentem.

– Wydanie zarządzenia zastępczego nie powoduje jakichkolwiek prawnych zmian w pełnieniu moich zadań – stwierdza w swym oświadczeniu. – Nie dam się zastraszyć, będę bronił swojego dobrego imienia oraz Lublina przed agresywną walką polityczną.

To był wyjątek?

Teraz to sąd będzie oceniać, czy chodzi o politykę, czy też Żuk złamał ustawę antykorupcyjną. Zabrania ona m.in. prezydentom miast zasiadania w spółkach, ale ustala też pewne wyjątki od tego zakazu. Czy można do nich zaliczyć przypadek Żuka? On sam twierdzi, że tak. CBA przekonuje, że jest inaczej.

Opisanym w ustawie wyjątkiem (na co Żuk powołał się już jesienią) jest sytuacja, gdy dana osoba zgłaszana jest do spółki przez Skarb Państwa. Prezydent tłumaczy, że wskazał go ówczesny minister Włodzimierz Karpiński, a „ustawa nie wymaga żadnej szczególnej formy takiego zgłoszenia”. – Ustawa może nie przewidywać szczególnej formy – przyznaje wojewoda. – Ale Skarb Państwa nie miał w PZU Życie ani jednej akcji.

Jest i drugi wyjątek, na który wskazuje Żuk. To sytuacja, gdy dana osoba jest zgłaszana do objęcia stanowiska przez inną spółkę, w której (to cytat z ustawy) „udział Skarbu Państwa przekracza 50 proc. kapitału zakładowego lub 50 proc. liczby akcji”.

Sęk w tym, że prezydent był zgłoszony do PZU Życie przez spółkę PZU SA, w której Skarb Państwa miał 34,4 proc. akcji. I na tym swój zarzut opiera CBA. Żuk powtarza, że to zarzut niesłuszny, bo „siła głosu” była większa niż 50 proc. Ale z tym nie zgadza się wojewoda. – Przepis jest jednoznaczny – mówi Czarnek. – Tam nie ma mowy o „sile głosu”.

Kara spóźniona?

Sąd może oceniać nie tylko kwestię winy, ale też kary. Ustawa antykorupcyjna mówi, że jeśli samorządowiec łamie zakaz, to traci funkcję w samorządzie. Żuk stawia za to pytanie, jak daleko można ten przepis stosować. Twierdzi, że pozbawianie go stanowiska niczemu by nie służyło, bo w radzie PZU Życie nie zasiada od stycznia 2016 r., więc trudno doszukać się choćby potencjalnego konfliktu interesów, który można wyeliminować odsuwając go od rządzenia Lublinem.

Echa z Ratusza

W obronie Żuka staje przewodniczący Rady Miasta. Zapowiada złożenie projektu uchwały zaskarżającej do sądu decyzję wojewody. Dokument mają złożyć radni ze wspierającej prezydenta koalicji Platformy Obywatelskiej i Wspólnego Lublina. Koalicja ma jeden głos przewagi nad opozycyjnym PiS. – Projekt mógłby być głosowany na najbliższej sesji Rady Miasta, tj. 2 marca – zapowiada Piotr Kowalczyk. – Zwrócę się również o poparcie projektu do radnych klubu PiS.

– Sprawa naruszenia prawa przez prezydenta jest oczywista. Nie przedstawił nawet rzekomych opinii prawnych, chociaż publicznie wiele razy się na nie powoływał – komentuje Tomasz Pitucha, przewodniczący klubu radnych PiS. – To nie jest żaden atak polityczny. To prezydent swoim działaniem ryzykował utratę mandatu uzyskanego w wyborach.

SONDA
Liczba głosów: 5469

Co sądzisz o wygaszeniu mandatu prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka?

20.28 %
Dobra decyzja, prezydent złamał prawo
75.33 %
Zła decyzja, wyłącznie polityczna
4.39 %
Trudno powiedzieć

CBA kontra Zamoyski

W 2014 roku wojewoda lubelski Wojciech Wilk (PO) nie wygasił mandatu prezydenta Zamościa Marcina Zamoyskiego. Chciało tego CBA, które dowodziło, że Zamoyski naruszył ustawę antykorupcyjną, gdyż posiada gospodarstwo rolne o powierzchni 460 ha. Według ustawy urzędnik sprawujący taką funkcję może posiadać jedynie gospodarstwo rodzinne do 300 ha.

Zdaniem wojewody, sam fakt posiadania przez prezydenta gospodarstwa rolnego o powierzchni przekraczającej 300 ha nie przesądza o naruszeniu zakazu z ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. 

– Przepisy te bowiem wymagają, żeby posiadanie takiego gospodarstwa łączyło się z jego faktycznym prowadzeniem – wyjaśniał Wojciech Wilk i dodał, że zostały przedstawione dowody świadczące, że Marcin Zamoyski faktycznie nie prowadził gospodarstwa i że od początku 2003 roku było ono osobiście zarządzane przez jego żonę. (pab)

Lublin, Radom, Łódź

Centralne Biuro Antykorupcyjne zapowiedziało, że złoży do rady miejskiej wniosek o wygaśnięcie mandatu prezydenta Radomia Radosława Witkowskiego.

Radom jest kolejnym miastem po Lublinie i Łodzi, w którym CBA podjęło podobne działania zmierzające do odwołania prezydenta. We wszystkich tych miastach rządzą prezydenci z Platformy Obywatelskiej. (dw)

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(128) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 lutego 2017 o 10:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No to teraz niech ktoś szybko wytłumaczy jaki związek ma sprawa Zamoyskiego ze sprawą Żuka. W obu przypadkach wojewodowie analizowali sprawę - Wilk uznał, na podstawie analiz przeprowadzonych na jego zlecenie, że Zamoyski ma co prawda za duże gospodarstwo, ale go nie prowadzi. Na tej podstawie nie wydał zarządzenia zastępczego w przedmiocie wygaszenia mandatu prezydenta Zamościa. Z prezydentem Żukiem jest już inna para kaloszy - tu nie ma, na chwile obecną, żadnej okoliczności działającej na korzyść prezydenta. Ponoć ma się pojawić dopiero przed sądem - słynna opinia prawna, m. in. prof. Kidyby. Żuk z resztą nie jeden raz powtarzał, że wręcz czeka na rozprawę sądową - więc wojewoda spełnił jego życzenie.
Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2017 o 18:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech prawo zawsze prawo znaczy, a sprawiedliwość - sprawiedliwość. Wyprowadzić.
Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2017 o 17:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Czarnek robi polityczny szum,zarządzenie od Jarosława,no cóż,jeśli pis straci władze pan wojewoda również stanowisko,taka kolej rzeczy.I nikt tego pana nie będzie pytał słusznie czy nie słusznie....nepotyzm w pisie w cenie,szykujemy stołeczek...?
Rozwiń
ali
ali (9 lutego 2017 o 12:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Popatrzeć na fizjonomię Czarnka i Żuka i wyłącznie na tej podstawie można stwierdzić kto posiada intelekt na poziomie znacznego ograniczenia intelektualnego...
Ten Czarnek to jak towarzysz Gierek w chwili świetności
Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2017 o 12:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Popatrzeć na fizjonomię Czarnka i Żuka i wyłącznie na tej podstawie można stwierdzić kto posiada intelekt na poziomie znacznego ograniczenia intelektualnego...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (128)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!