środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Wojna na siedzenia: Kto przez cztery lata będzie woził lubelskich pasażerów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 grudnia 2009, 20:16
Autor: Dominik Smaga

Startująca w przetargu warszawska spółka Warbus zarzuca Zarządowi Transportu Miejskiego złamanie prawa. Bo ZTM wezwał do uzupełnienia oferty firmę, która zaproponowała autobusy mające za mało miejsc, zamiast ofertę odrzucić.

Spór dotyczy przetargu mającego wyłonić firmę, która na zlecenie Zarządu Transportu Miejskiego przejmie wykonywane teraz przez prywatnych przewoźników kursy na liniach 6, 18, 21 i 39.

Wygrany będzie musiał honorować miejskie bilety, także te okresowe. Konieczne będzie także przemalowanie wozów w miejskie barwy lub w odpowiedni sposób oklejenie ich kolorową folią.

Najtańszą ofertę w tym przetargu złożyło Autobusowe Konsorcjum Lubelskie (AKL). A reguły są takie, że kontrakt dostanie ta firma, która zaproponuje najniższą cenę. To jedyne kryterium oceny ofert.

Ale oceniane mogą być tylko te oferty, które spełniają określone przez ZTM warunki. Część tych wymogów dotyczy samych pojazdów: czystości spalin, liczby otwieranych okien czy też liczby miejsc w pojeździe.

Warszawska spółka Warbus (sprawę jako pierwsza opisała wczoraj "Gazeta Wyborcza Lublin”) twierdzi, że oferta AKL nie spełniała wymagań.

– Część zaproponowanych autobusów miała zbyt małą liczbę miejsc – mówi Kazimierz Kulik, prezes Warbusu. Potwierdza to również Zarząd Transportu Miejskiego. – Liczba siedzeń nie była zgodna z wymogami – przyznaje Justyna Góźdź z ZTM.

– Pomyłka polegała na tym, że do wykazu taboru wpisany był nie ten autobus, co trzeba. Ale z pozostałych dokumentów oferty wynikało, że mamy odpowiednią liczbę pojazdów spełniających wymagania przetargowe – zapewnia Artur Motyl, szef Autobusowego Konsorcjum Lubelskiego. Właśnie dlatego zarząd nie odesłał AKL z kwitkiem.

– Wezwaliśmy AKL do uzupełnienia dokumentów. Prawo zamówień publicznych dopuszcza taką możliwość – stwierdza Góźdź.

Z tym nie zgadza się Warbus. – Oferta powinna zostać odrzucona jako niespełniająca wymogów formalnych – uważa Kulik.

Jego firma wniosła oficjalny protest, a gdy ZTM go odrzucił, poszła walczyć dalej do Krajowej Izby Odwoławczej przy Urzędzie Zamówień Publicznych. Do czasu rozstrzygnięcia tego odwołania przetargu nie będzie można rozstrzygnąć.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
MaFi
areq47
wiesniak
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

MaFi
MaFi (29 grudnia 2009 o 12:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wiesniak napisał:
Zamiast swoim dac zarobic gdzie bezrobocie siega prawie 9 procent a wawa 2 procent to pewna firma hce ogolic mieszkancow zreszty zludzen ,dlatego jak wygra firma z poza Lublina powinna wozic powietrze ludzie moga bojkotowac przewoznika .


Bojkotuj sobie ile wlezie (jeśli jakimś cudem protest Warbusu zostanie uznany).
Bo i tak nie ma znaczenia ile ludzi będzie jeździć i ile biletów skasują/sprzedadzą w autobusach Warbus (lub AKL).
Warbus (lub AKL) będzie miał płacone przez ZTM za tzw. wozokilometry, czyli za kwotę za jaką wygrał przetarg, a nie za sprzedane bilety czy określoną liczbę przewożonych pasażerów.
Więc im to rybka czy będą wozić powietrze, czy autobus będzie wypchany po brzegi. Bo będą dostawać tyle samo pieniędzy w obydwu przypadkach.
Rozwiń
areq47
areq47 (29 grudnia 2009 o 11:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wiesniak napisał:
Zamiast swoim dac zarobic gdzie bezrobocie siega prawie 9 procent a wawa 2 procent to pewna firma hce ogolic mieszkancow zreszty zludzen ,dlatego jak wygra firma z poza Lublina powinna wozic powietrze ludzie moga bojkotowac przewoznika .

tyle że ta firma z Warszawy dawała nam dużo lepsze warunki jeśli chodzi o standard autobusów! Korzyścią dla pasażerów było by, gdyby wygrała Warszawska firma. AKL przez lata woziło nas starymi rzęchami, i jak widać nie planują niczego zmieniać w najbliższym czasie
Rozwiń
wiesniak
wiesniak (29 grudnia 2009 o 10:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zamiast swoim dac zarobic gdzie bezrobocie siega prawie 9 procent a wawa 2 procent to pewna firma hce ogolic mieszkancow zreszty zludzen ,dlatego jak wygra firma z poza Lublina powinna wozic powietrze ludzie moga bojkotowac przewoznika .
Rozwiń
VIP
VIP (29 grudnia 2009 o 08:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To przecież oczywiste. Jak ludzie co przez tyle lat pozwalali (ciekawe czy za uścisk dłoni prezesa czy moze coś innego) na powsatnie i narastanie patologii systemu lubelskiej komunikacji, nagle mają to naprawić ?? To są takie nieudojdy że nawet przetargu odpowiednio nie umieją rozpisać, a wprowadzenie wspólnego biletu uzależniają od podwyżki cen biletów, bez podnoszenia jakości świadczonych usug przez lata !! Zresztą czego wymagać od tej firmy i zbieraniny ludzi z MPK i BTZ UM z ich prezesem na czele (czy to nie kolega naszej byłej panie V-ce prezydent??) który nagle po cichu z P.O. prezesa stał się prezesem bez ogłaszania żadnych konkursów ?? Zbieranina dzieci z przedszkola lepiej by poprowadziła i naprawiła komunikacje w mieście.



tubtin - miasto flustracji.
Rozwiń
Gość
Gość (29 grudnia 2009 o 08:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lubelski ZTM to jeden wielki niewypał i porażka.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!