sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Wojna z "czarnymi”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 lipca 2005, 19:39

Biją, wyzywają, zachowują się jak na amerykańskich filmach. Nie dają nam żyć - mieszkańcy Starego Miasta skarżą się na policjantów z "antyblokersowej” brygady. Policjanci: dzięki zdecydowanym akcjom jest spokojniej i bezpieczniej. Działamy zgodnie z prawem, ale nie będziemy pobłażali przestępcom.

- To jest regularna wojna - nie ukrywają 35-letni Dariusz Wojewódzki i 17-letni Adrian Teleon. Obaj mieszkają na Starym Mieście i obaj twierdzą, że pobili ich tam policjanci. - Zatrzymali mnie na ulicy, nie mam pojęcia z jakiego powodu - opowiada Dariusz Wojewódzki. - Wrzucili do samochodu, pobili, wywieźli na komendę. Tam oskarżyli o to, że im groziłem.
17-letni Adrian twierdzi natomiast, że funkcjonariusze pobili go kiedy był na imprezie u znajomych. - Jeden z policjantów zamknął się ze mną w pomieszczeniu i tam mnie pobił - opowiada.
Rodzice Adriana i Dariusz Wojewódzki złożyli zawiadomienie do prokuratury, która prowadzi postępowania w obu sprawach.
Wojna z "czarnymi”, bo tak mieszkańcy Starego Miasta nazywają policjantów ze specjalnej brygady "antyblokersowej” z powodu ich czarnych mundurów, trwa od kilkunastu miesięcy. - Policjanci ze zwykłych patroli zachowują się normalnie. A nawet czasem podejdą, zapytają co słychać. To samo dzielnicowi, to bardzo przyzwoici ludzie i wszyscy ich tutaj szanują - mówi Mirosław Teleon, ojciec Adriana. - "Czarni” są zupełnie inni. Podejrzliwi, agresywni. Kontrolują z byle powodu, wyzywają, ustawiają pod murem jak na amerykańskich filmach akcji. Nie chcemy ich tutaj.
- Prokuratura wyjaśni oba przypadki, nam także na tym zależy - mówi rzecznik lubelskiej policji Agnieszka Pawlak. - Nasi policjanci podczas interwencji niejednokrotnie słyszą groźby, że już nie będą pracować. Że zostaną załatwieni, także przez media. Zdarzają się nawet przypadki samookaleczeń, które mają świadczyć o agresji policji.
Rzeczniczka twierdzi, że w działaniach "czarnych” nic się nie zmieni. - Funkcjonariusze grupy "antyblokersowej” w swoich działaniach są stanowczy, ale nie łamią prawa. Legitymują i kontrolują wszystkich, którzy swoim wyglądem mogą przypominać sprawców kradzieży i rozbojów. I będą to robić. Dzięki temu na Starym Mieście jest i będzie bezpieczniej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!