wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Wojsko nie ma litości

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 marca 2005, 20:15

Komendant Wojskowej Komendy Uzupełnień Lublin ppłk Marek Betiuk codziennie wysyła jedno zawiadomienie do prokuratury. Skarży na poborowych, którzy ignorują wezwania i nie stawiają się przed komisją wojskową.

Żołnierze dokładnie przejrzeli akta. Okazało się, że około 800 poborowych w Lublinie nie odpowiada na wojskowe pisma i telefony. Tylko części z nich wojsko chciało wręczyć karty powołania. Pozostałych „zaproszono”, ponieważ powinni uzupełnić brakujące dokumenty.
– Uczelnie przysyłają nam wykazy studentów – tłumaczy Betiuk. – I okazuje się, że np. Kowalskiego skreślono z listy studentów. Wzywamy go, a on przedstawia nam zaświadczenie, że studiuje gdzie indziej. I po sprawie.
Jednak duże grono poborowych nie ma zamiaru stawić się na wezwanie. Z jakiego powodu, nie wiadomo.
– To już prawdziwa plaga – mówi nam major Marek Sobot, zastępca komendanta WKU Lublin-1. – Wysyłaliśmy listy, pisma polecone i informowaliśmy rodziców. Bez większego efektu.
Marny skutek dał też apel wojska do poborowych. Stwierdzenia o obowiązku, jaki młodzi mężczyźni mają do wypełnienia wobec kraju, niewielu przemówiły do rozsądku. Owszem, telefonowali do WKU, dopytywali się o co chodzi, ale zgłosiło się zaledwie kilkunastu. – I to takich, co do których straciliśmy już nadzieję – mówi nam jeden z pracowników WKU.
– Wystosowaliśmy apel, a teraz zawiadamiamy prokuraturę – dodaje Betiuk.
Do prokuratury trafiło już ponad 20 wniosków. Po postępowaniu wyjaśniającym prokuratura składa wniosek do sądu. Za uchylanie się od wypełnienia obowiązków wobec wojska grozi kara ograniczenia wolności i grzywny. Sprawa jest tym poważniejsza, że komendant WKU dogadał się z prokuratorami, że wojskowe wnioski będą traktowane z pełną surowością.
– Jeżeli ktoś się zgłosi i sprawę wyjaśni, to od razu odstępujemy od składania wniosku do prokuratury – podkreśla Betiuk. – W innych sytuacjach będziemy bezwzględni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!