niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Wpadł, bo zostawił na zderzaku odbite numery

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 grudnia 2008, 19:26
Autor: Paweł Puzio

11 dni po wypadku policja zapukała do drzwi sprawcy. Był zdziwiony, bo nie wiedział, że tablica jego samochodu dokładnie odbiła się na tylnym zderzaku uderzonego pojazdu. Teraz stanie za to przed sądem.

- Jechałem wieczorem z żoną do domu - opowiada pan Dariusz, mieszkaniec podlubelskiej miejscowości. - W pewnym momencie, gdy skręcałem w prawo, poczułem potężne uderzenie w tył mojego auta. Ledwo zdążyłem zapytać żonę, czy wszystko w porządku, gdy sprawca odjechał z piskiem opon. Nawet nie zobaczyłem jego numerów rejestracyjnych

Na miejscu zostały tylko kawałki szkła i resztki plastiku z pojazdu sprawcy wypadku. Pan Dariusz i jego żona odnieśli obrażenia. - Mają urazy kręgosłupa. Oboje przebywali na kilkunastodniowych zwolnieniach lekarskich - mówi Krzysztof Budzik z Europejskiego Centrum Pomocy Poszkodowanym, starającego się w imieniu małżonków o odszkodowanie.

Potem sprawy potoczyły się zwykłym rytmem. Policja dokonała oględzin samochodu, podobnie jak pracownik firmy ubezpieczeniowej. Auto trafiło do warsztatu, gdzie czekało na naprawę.

- Po 10 dniach od wypadku znajomy ksiądz pojechał do warsztatu, w którym stało moje auto. I to właśnie on dostrzegł numery rejestracyjne sprawcy, które odbiły się na moim zderzaku. Zawiadomiłem policję.

Policja bez trudu ustaliła dane sprawcy. I w 11 dni po zdarzeniu zapukała do jego drzwi. - Wiem tylko, że był mocno zdziwiony. Od razu przyznał się do winy - mówi nasz bohater. - Nie mam do niego żalu, ale mógł się chociaż zainteresować, czy nic się nam nie stało.

Sprawca, gdyby się zatrzymał i był trzeźwy, zapłaciłby jedynie mandat. - Ponieważ uciekł z miejsca wypadku, sprawa trafi do sądu. Prawdopodobnie sąd będzie zdania, że był pod wpływem alkoholu, dlatego szybko odjechał - przewiduje Arkadiusz Kalita z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mysz
filozof
HM
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mysz
mysz (20 lutego 2009 o 15:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
HEHE BRAWA ZA SPOSTRZEGAWCZOŚĆ
Rozwiń
filozof
filozof (12 lutego 2009 o 09:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na pewno ojciec Mateusz.
Rozwiń
HM
HM (22 grudnia 2008 o 10:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TO TE GEJE Z POLICJI TEGO NIE ZAUWAZYLI-TO PO JAKIEGO CIULA NA NICH PODATKI PŁACIC-PO TO CHYBA ZEBY BILI LUB LAPALI I WSADZALI ZA KRATKI STARUSZKI KTORE W MARKECIE MASLO UKRADNA-TRAGEDIA
Rozwiń
ToBi
ToBi (22 grudnia 2008 o 00:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dokładnie. Zgadzam się z przedmówcą. Oględzin dokonywała policja i agent ubezpieczeniowy. Mają problemy ze wzrokiem? Czy to jakiś cud i nagłe objawienie numerów rejestracyjnych sprawcy przed księdzem?
Rozwiń
RaPi
RaPi (21 grudnia 2008 o 23:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To aż trzeba było księdza żeby zobaczył odbite numery? W takim razie jak Policja wykonała oględziny pojazdu, że nie udało jej się tego zauważyć?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!