poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Wpadł złodziej dziecięcych wózków. Ruszył na policjanta z nożem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 stycznia 2011, 15:02
Autor: er

Na widok policjantów Grzegorz J. wyciągnął nóż (sxc.hu)
Na widok policjantów Grzegorz J. wyciągnął nóż (sxc.hu)

Grzegorz J. kradł z klatek schodowych wózki. Potem sprzedawał je w komisach. Na widok policjantów mężczyzna wyciągnął nóż.

Policjanci zatrzymali 43-letniego mężczyznę w piątek w kamienicy przy ul. Lubartowskiej.

Wiedzieli, że ma na koncie co najmniej kilka kradzieży. Na widok policjantów Grzegorz J. wyciągnął nóż. Skierował go w stronę jednego z funkcjonariuszy. Policjant wyciągnął pistolet.

- Grzegorz J. widząc wyciągniętą przez funkcjonariusza broń, odrzucił trzymane w ręku narzędzie i rzucił się do ucieczki – mówi Anna Smarzak, z KWP w Lublinie. - Po chwili został obezwładniony i zatrzymany.

Według policji 43-letni mieszkaniec powiatu lubartowskiego ma na koncie kradzież dziewięć wózków dziecięcych oraz dwóch rowerów. Kradł je z klatek schodowych od kwietnia do grudnia ub. roku.

Udało się odzyskać dwa skradzione wózki oraz części do rowerów. Grzegorz J. odpowie także za znęcanie się nad konkubiną. W niedzielę został aresztowany.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
a
Bombelman
a
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

a
a (17 stycznia 2011 o 21:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
powinni strzelać gnojowi po nogach , a nie ganiać go i obezwładniać
Rozwiń
Bombelman
Bombelman (17 stycznia 2011 o 17:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na zachodzie za taki numer leżałby już martwy.
Rozwiń
a
a (17 stycznia 2011 o 16:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrzę że wyjął broń bo złodziej mogły go urzyc. Pistolet ostudził jego zapał.Policja powinna mieć w takich sytuacjach pełne przyzwolenie na urzycie broni bo inaczej byliby bezradni i byliby zywymi tarczami.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!