czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Wpłacili na Palikota, dostali pracę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 kwietnia 2009, 18:24
Autor: Rafał Panas

Trzy osoby, które cztery lata temu w dziwnych okolicznościach wspierały finansowo kampanię PO na Lubelszczyźnie, zatrudniono w lubelskim ratuszu rządzonym przez Platformę.

Wczoraj o śledztwie w sprawie finansowania w 2005 roku kampanii wyborczej Janusza Palikota głośno było w Sejmie. Szef PiS wykorzystał do politycznej walki nasze ustalenia sprzed tygodnia.

Ujawniliśmy, że według radomskiej prokuratury, kampania Palikota była nielegalnie finansowana przez podstawione osoby, tzw. słupy. Krzysztof Łątka, bliski współpracownik posła, a teraz dyrektor w Urzędzie Miasta Lublin, miał w ten sposób przekazać 84 tys. zł (limit na osobę wynosił 21 tys. zł).

Wykroczenie się przedawniło. W umorzonym śledztwie okazało się, że na konto PO, ze wskazaniem na szefa lubelskiej PO, wpłaciło pieniądze dziesięć osób, których dochody nie pozwalały na takie darowizny.

W większości byli to studenci lub ludzie świeżo po studiach. Chodziło o wpłaty rzędu kilkunastu tysięcy złotych. Sprawdziliśmy, co robią teraz. Okazuje się, że trzy osoby pracują w Urzędzie Miasta w Lublinie. Posady dostali za prezydentury Adama Wasilewskiego (PO).

- To nie ma żadnego związku z wpłatami na wybory, wygraliśmy konkursy - stwierdza Maciej Zaporowski, kierownik referatu w departamencie podlegającym Łątce (wpłacił 12,5 tys. zł).

Podobnie mówi Agnieszka Parol-Górna z kancelarii prezydenta Wasilewskiego. - Wpłata absolutnie nie miała wpływu na moje zatrudnienie.

W magistracie pracuje również Agnieszka Oszust (kancelaria prezydenta). Wczoraj nie udało się nam do niej dodzwonić. W 2005 wpłaciła 10 tys. zł. "Z perspektywy czasu oceniam, że to była duża wpłata w stosunku do moich zarobków” - przyznała w prokuraturze.

- Prezydent nie miał wpływu na zatrudnienie tych osób. Zostały wybrane w konkursie po przejściu wszelkich procedur - mówi Iwona Blajerska, rzecznik lubelskiego magistratu.

Obecna poseł Magdalena Gąsior-Marek wpłaciła na kampanię Palikota 12,5 tys. zł, policjantom nie chciała powiedzieć, skąd je miała. W wyborach samorządowych 2006 r. znalazła się na liście kandydatów PO, zdobyła mandat. Później znalazła pracę we współrządzonym przez PO Urzędzie Marszałkowskim (teraz jest na urlopie bezpłatnym).

- Najwyraźniej mamy tutaj przysługę za przysługę, choć te osoby zapewne przeszły procedurę konkursową - komentuje Dariusz Sadowski, lubelski radny z Socjaldemokracji Polskiej. - To taki dziwny zbieg okoliczności: najpierw nie wiadomo, skąd mają pieniądze na wpłatę na kampanię wyborczą, a potem wygrywają w konkursach.

- Może być i tak, że Palikot i Łątka wynagradzają działaczy Platformy z publicznych pieniędzy - dodaje Piotr Kowalczyk, szef klubu radnych PiS. - I jeśli bierze w tym udział prezydent miasta Adam Wasilewski, to jest to rzecz niewyobrażalna. Zbadamy to.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
pw
PO
Janek
(46) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pw
pw (5 kwietnia 2009 o 20:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bulwersuje mnie tylko jedno:temat jak temat ot dla internetowych pseudopoprawnych zakompleksionych Polaczków (zadrę w oku innych im nieznanych widzą belek w swoich pewnie nie), ale czy zgodne z prawem jest podawanie nazwisk osób tutaj 'osądzanych'? a może świadczy o niskim poziomie pisemka? braku nadzoru sekretarza redakcji nie mówiąc już o naczelnym - inne media które podchwyciły temat używały jedynie pierwszej litery nazwiska! a możne redaktor jest tak pewny swego i takie ma szerokie plecki Dariuszka i innych ze nikogo się nie boi??!! faktem jest że prokuratura sprawę UMORZYŁA! ale rządna krwi gawiedź potrzebuje mięsa!

BRAWO za poziom pismaka pseudo redaktorzyny, dla którego prawo i godność osobista to nic nieznaczące słowa. Ale kto z kim przystaje... tak i siebie traktuje?
Rozwiń
PO
PO (4 kwietnia 2009 o 21:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba już nikt nie wierzy że ta afera to sprawa Piatka. To Palikot próbuje stoworzyć sobie wirtualnego wroga. Szkoda, że nie widział jak Krzysztof Łatka z jego kartą kredytową biegał po Lukas banku i wypłacał Jego pieniądze i dawał biednym niczym Janosik...Szkoda tylko, że ci biedni studenci musieli tą kasę spowrotem oddać. Szkoda, że bezstronna Pani prokurator z Radomia zmieniła kwalifikację czynu z przestępsta na wykroczenie.
A może Krzysztof pamięta jak pieniądze pakował w koperty a dużo ich było. Wyglądało to jak w mafii. Dziesiątki pieknych pulchnych kopert. I Palikot o tym nie wiedział? Wtedy mógł nie wiedzieć ale później lokalni działacze mu meldowali co zrobił Łątka a mimo to Palikot nic z nim nie zrobił. Ale o sprawie od poczatku wiedział i asystent pana Tuska i Pan poseł Żmijan. Wiedziała Pani Julia Pitera. Może dziennikarze ją zapytają dlaczego od tamtego czasu nic nie zrobiła? I też nic nie zrobiła... Swój swojego kryje...
Rozwiń
Janek
Janek (4 kwietnia 2009 o 21:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Konkurs w Urzędzie Miasta to fikcja. Agnieszka Parol-Górna była dyrektorką biura Leviatan, które mieściło się przecież w biurze platformy...i wy piszecie, że sama wygrała konkurs. A jej mąż jest przecież członkiem platformy. Co za zbieg okoliczności.
Michał Krawczyk dzisiaj dyrektor biura promocji miasta lublina był poprzednio dyrektorem biura poselskiego posła Janusza P.
To też przypadek czy też duży przypływ talentu? A Łątka? Dzisiaj wiemy dlaczego pracuje w urzędzie.
Dziwi mnie tylko to, że teraz go nie wywalą na zbity pysk. Skoro zeznał, że to nie od Palikota ta kasa na kampanię to pozbawił się haka na Janusza.
Janusz wywal tą farbowaną małpę bo tylko szkodzi. Tz przenieś go gdzieś na dyrektora punktu skupu w Hrubieszowie. Daj mu dobrą pensję.
Witaj Krzysztof w lepszych czasach....
Rozwiń
puzon20
puzon20 (4 kwietnia 2009 o 20:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i ty w to, co napisałeś(aś) wierzysz? uważasz, że to jest zmowa, i że jak zawsze to wina PiS? Przemuyśl to i daj sobie spokój z zabieraniem głosu na forum
Rozwiń
los
los (4 kwietnia 2009 o 13:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Krystian Paździor napisał:
Od kilku lat działam w różnych organizacjach studenckich. Dla mnie mocno dziwne jest to, o co toczy się ta sprawa. Abstrahując od domniemanego sposobu sfinansowania kampanii (prawo według mnie powinno być zmienione - jeżeli stać mnie na to i namolnie czczę jakąś partię, to czemu mam nie wpłacić na nią oszczędności życia, jeśli chcę?), normalne jest to, że jeśli coś organizując sprawdziło się jakieś osoby, zna się je i wie, że świetnie się spisują niezależnie od sprawy, którą się zajmują, to bierze się te osoby do nowych, następnych zadań. Od tego zależy sukces działalności. Od znalezienia odpowiednich osób do pomocy. Jeśli przy każdym zadaniu miałbym szukać nowych ludzi, to wiele spraw by upadło, bo szansa trafienia na odpowiednią odpowiedzialną osobę nie jest duża.

Przykładowo, jeśli czytelnik tej gazety, pan Kowalski, wynajął glazurnika, żeby mu zrobił łazienkę i jest zadowolony z jego pracy, to jest oczywiste, że jak będzie wykładał kafelkami drugą łazienkę, to weźmie tego samego człowieka. To takie proste. Więc jeśli teraz chodzi o Urząd Miasta, to czemu ten schemat nie miałby zastosowania?

Te osoby przeszły pozytywnie konkursy. Nie wnikam jak to było zorganizowane. Patrzę na to zdroworozsądkowo. Jeżeli z tymi osobami Krzysiek zrobił tak wiele dla samorządności na UMCS - a zrobił, dobrze wiem, bo zaczałem działać po jego odejściu - to świetnie, że one znalazły się w Urzędzie Miasta. Bo takich osób ze świecą szukać.

Ale tu Krystian chodzi o prawne i moralne zasady!! Pewnie że to są super ludzie natomiast cała sprawa z wpłatami na kampanie Palikota to złamanie prawa !!! i tyle ci samorządowcy umcs którzy zostali zatrudnieni pownni przechodzić nabory bez żadnego dodatkowego wsparcia!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (46)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!