niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Wrócił do świata dźwięków

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 grudnia 2007, 19:18
Autor: Ewa Stępień

Prawie nie słyszący Bogdan Hacia spod Tomaszowa Lubelskiego jest pierwszym, któremu lubelscy lekarze wszczepili tytanowy implant Baha.

Urządzenie zakotwiczyli w kości czaszki.

42-letni Bogdan Hacia chorował na uszy od dziecka. - Kiedy miałem 7 lat zachorowałem na zapalenie ucha prawego - opowiada nam w dwa dni po operacji. - Oj, ciągnęło się to latami. Aż straciłem słuch. Od 1992 roku zaczęły się kłopoty z lewym uchem. Leczyłem się. Miałem nawet operację. Ale straciłem słuch także w lewym.
Mężczyzna zakładał od czasu do czasu zwykły aparat słuchowy, bo na stałe nosić go nie mógł. Zabieg wstawienia implantu Baha odbył się w minionym tygodniu. - O tu, w kość mi wszczepili - pan Bogdan pokazuje opatrunek za uchem. - Zanim się zagoi i wszystko zacznie działać, miną dwa miesiące. Przez ten czas muszę jeszcze nosić zwykły aparacik.
Pacjent czuje dużą różnicę między zwykłym aparatem zakładanym na ucho a implantem. - Kiedy przed operacją, założyłem na próbę opaskę z implantem, myślałem, że ktoś za wysoko nastawił głośność. Tak wyraźnie słyszałem, co do mnie mówią.
Implant wykonany jest z tytanu i znajduje się pod skórą. Ma zdolność łączenia się z kością, dzięki temu po 3-6 miesiącach stanie się jej integralną częścią. Dopiero wtedy będzie można podłączyć do implantu zewnętrzną część w postaci miniaturowego, elektronicznego procesora wyposażonego w mikrofon zbierający dźwięki.
Pionierską operację przeprowadzono w Klinice Otolaryngologii szpitala klinicznego nr 4 w Lublinie. Tej samej, gdzie od trzech lat leczą całkowitą głuchotę za pomocą tzw. implantów ślimakowych.
- Implant Baha jest dla pacjentów z niedosłuchem przewodzeniowym, czyli takim, w którym dźwięk zostaje zablokowany w drodze do ucha wewnętrznego. Operacja jest prostsza niż w przypadku implantu ślimakowego - mówi prof. Wiesław Gołąbek, szef kliniki. - Nie ma groźnych powikłań. No i cena. Implant Baha kosztuje 25 tys. zł, ślimakowy 80 tys. zł.
Profesor dodaje, że implanty wstawia się pacjentom, którzy nie mogą nosić zwykłych aparatów słuchowych z powodu zarośniętych przewodów słuchowych lub wycieków z ucha.
- Implanty Baha nazywane również zakotwiczonymi w kości, działają w oparciu o przewodnictwo kostne - opisuje mechanizm działania. - Sygnał akustyczny jest przetwarzany na drgania mechaniczne, które są przekazywane do ucha wewnętrznego. Pacjenci mogą słyszeć normalnie.

ILU NIE SŁYSZY


Do 20 proc. społeczeństwa woj. lubelskiego ma trudności w normalnej rozmowie z powodu niesłyszenia. Do wszczepienia implantów Baha zakwalifikowano kolejnych kilka osób. Implanty Baha wszczepia jeszcze kilka ośrodków w Polsce. Operacje refunduje fundusz zdrowia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!